Zdjęcie: materiały komitetu Marcina Warchoła
Reklama

Marcin Warchoł apeluje do wojewody podkarpackiego Ewy Leniart i komisarza Rzeszowa Marka Bajdaka, by zatrzymali próbę sprzedania działek na osiedlu Pogwizdów Nowy. Przehandlować chce je gmina Głogów Małopolski. 

W połowie maja br. Marek Bajdak podpisał porozumienie z burmistrzem Głogowa Młp. Pawłem Bajem na mocy którego ma docelowo dojść do przekazania majątku Pogwizdowa Nowego na rzecz Rzeszowa. Chodzi m.in. o grunty, budynki szkoły, halę sportową oraz sieci wodociągową i kanalizacyjną.

Pogwizdów Nowy to najmłodsze osiedle Rzeszowa. Do miasta zostało włączone 1 stycznia 2021 roku. Wcześniej było w granicach gminy Głogów Młp. Gdy Marek Bajdak podpisywał porozumienie z Pawłem Bajem, już wtedy pojawiły się wątpliwości, czy aby na pewno gmina przekazuje miastu cały majątek. 

Okazuje się, że nie, bo 25 marca br. Rada Miasta Głogowa Młp. zgodziła się na wystawienie na sprzedaż działek przy obecnej ulicy Mrowle Łąki. Mariusz Iskrzycki, jeszcze do niedawna sołtys Pogwizdowa Nowego, twierdzi, że chodzi o około 30-hektarowy teren będący częścią programu Natura 2000. To działki, na których jest boisko, i służące rekreacji.  

– W Pogwizdowie dzieje się rzecz bardzo niepokojąca. Mienie Rzeszowa jest wysprzedawane w bardzo dziwnych okolicznościach – alarmuje Marcin Warchoł, kandydat na prezydenta Rzeszowa.

W obronie mienia Rzeszowa

W czwartek zaapelował on do Ewy Leniart, wojewody podkarpackiego, także kandydatki w wyborach (popieranej przez PiS), i wspomnianego Marka Bajdaka, by powstrzymali plan sprzedaży działek w Pogwizdowie. Warchoł uważa, że oboje mogą doprowadzić do spisania porozumienia z burmistrzem Głogowa Młp., które zablokowałoby handel działek. 

– Zawarcie takiego porozumienia, którego celem byłoby przekazanie działek Rzeszowowi, umożliwia artykuł 44 Ustawy o samorządzie gminnym – precyzuje Marcin Warchoł.

Twierdzi on, że alternatywą dla takiego porozumienia, gdyby gmina nie chciała go zawrzeć, jest wystąpienie do ministra spraw wewnętrznych i administracji, aby ten zwrócił się do premiera RP o przekazanie działek dla Rzeszowa. Warchoł zaapelował do Marka Bajdaka, by uchwałę rady Głogowa Młp. zaskarżył też do wojewódzkiego sądu administracyjnego.

– Mieszkańcy Rzeszowa korzystaliby z atrakcji wypoczynkowo-rekreacyjnych. Nie mogą, bo to mienie jest sprzedawane. Chcę bronić mienia Rzeszowa, mienia naszych mieszkańców. Nie sądzę, by wojewodzie, również kandydatce na prezydenta Rzeszowa, było to obojętne – ocenia Marcin Warchoł. 

Zadba o każdy metr kwadratowy 

Przy okazji podkreśla, że głównym motywem kampanii prezydenckiej w Rzeszowie jest potrzeba tworzenia w mieście terenów rekreacyjno-sportowych, bo ich brakuje. – A tymczasem dochodzi do sprzedaży tych terenów w bardzo dziwacznych okolicznościach, czemu bardzo mocno się sprzeciwiam – mówi wiceminister Warchoł. 

– Gdy będę prezydentem, będę dbał o każdy metr kwadratowy naszego miasta. Nie pozwolę na sprzedaż tego majątku – dodał Marcin Warchoł. Liczy on, że wojewoda Ewa Leniart i Marek Bajdak jeszcze w tym tygodniu zareagują na jego apel. – Jeżeli nie, to w przyszłym tygodniu poproszę o spotkanie z nimi – zapowiedział w czwartek. 

Marcin Warchoł obiecał też mieszkańcom stworzenie obszaru sportowo-rekreacyjnego, budowę nowej siedziby przedszkola, placu zabaw, boiska szkolnego, domu kultury, zamontowanie progów zwalniających w okolicy szkoły przy ulicach Wójcika i Łąkowej, budowę ul. Chmajówka oraz remont ulic Łąkowej i ul. Pogwizdowskiej wraz z oświetleniem.

Zdjęcie: materiały komitetu Marcina Warchoła

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: