Zdjęcie: Urząd Wojewódzki w Rzeszowie
Reklama

329 osobom z Ukrainy pomógł już Medevac Hub w podrzeszowskiej Jasionce. W środę do Holandii i Norwegii wyleciało kolejnych 15 osób.

Medevac Hub działa od 1 września br. w Parku Naukowo-Technologicznym w sąsiedztwie lotniska w Jasionce. Jest w nim 20 łóżek. Pacjenci mają tam zapewnioną całodobową opiekę pielęgniarską, badania przesiewowe, szczepienia i wsparcie zdrowia psychicznego.

Do medycznego hubu przewożeni są obywatele Ukrainy: ofiary wojny, a także ci, którzy chorują onkologicznie, żyli w strachu w ukraińskich szpitalach, że za chwilę spadną na nie rosyjskie bomby i nie przeżyją kolejnego dnia.

Szpitale w 18 krajach 

Zdjęcie: Urząd Wojewódzki w Rzeszowie

Medevac Hub finansuje Komisja Europejska, 16 unijnych krajów zobowiązało się do tego, że będą przyjmować u siebie ukraińskich uchodźców, by pomoc medyczna nie spadała wyłącznie na barki Polski. Pomagają również kraje spoza Unii: Norwegia i Szwajcaria. 

Medycznym hubem zarządza Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej przy wsparciu województwa podkarpackiego i Światowej Organizacji Zdrowia. W środę Medevac Hub odwiedzili ministrowie zdrowia Polski i Ukrainy: Andrzej Niedzielski i Viktor Liashko.

Razem z nimi na miejscu byli Wasyl Zwarycz, ambasador Ukrainy w Polsce, oraz Ewa Leniart, wojewoda podkarpacki. Z medycznego hubu, w którym Ukraińcy otrzymują najważniejszą pomoc, są oni transportowani do specjalnego, medycznego samolotu.

Z Jasionki potrzebujący pomocy Ukraińcy są przewożeni do jednego z 18 państw. Tam trafiają do szpitali. – Najczęściej w Holandii, Norwegii, Szwecji, Finlandii, Francji i w Niemczech – mówi nam Adam Szyszka, koordynator medyczny w Medevac Hub. 

Zanim Ukraińcy trafią do medycznego hubu, a potem do jednego z europejskich szpitali, wcześniej są zwożeni, najczęściej ze wschodniej części Ukrainy, do Lwowa, a stamtąd transportowani karetkami przez granicę do Polski. 

Decyzje, gdzie Ukraińcy finalnie trafią, podejmowane są w Brukseli w koordynacji z państwami unijnymi, które wyznaczają u siebie szpitale, gotowe na przyjęcie poszkodowanych w wojnie i chorych obywateli Ukrainy. 

Dostali „drugą szansę”

Jak poinformował w środę Viktor Liashko, ukraiński minister zdrowia, dotychczas z Ukrainy, z przyczyn medycznych, ewakuowano 1700 osób, z czego przez hub w Jasionce przewinęło się 329 osób. 

– Wszyscy pacjenci potrzebują długotrwałego leczenia, długotrwałej pomocy, ale wszyscy są zabezpieczeni – mówił w Jasionce Viktor Liashko, tuż po wylocie z Jasionki kolejnych 15 osób do Norwegii i Holandii – pacjentów było 11, cztery osoby towarzyszyły chorym.

Spośród 329 osób, które przewinęły się przez Medevac Hub, najwięcej osób (173) ewakuowano do innych krajów, 76 osób wracało z innych państw. – Jest też w tej grupie 80 osób, które towarzyszyły pacjentom, to m.in. członkowie rodzin – twierdzi Adam Szyszka.

Najczęściej do hubu trafiają osoby z ranami postrzałowymi, ale też pacjenci onkologiczni. Są w różnymi wieku: dzieci (najmłodsze miało 15 miesięcy), młode kobiety, młodzi mężczyźni, seniorzy). – Dziękujemy za „drugą szansę” – mówili ci, którzy wylecieli w środę.

Każdego tygodnia z Jasionki organizowane są jeden-dwa wyloty. Bywają tygodnie, że jest ich więcej – nawet cztery. 

Hub ma większą wydajność 

Zdjęcie: Urząd Wojewódzki w Rzeszowie

Polskie Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że liczba ewakuowanych osób za pośrednictwem hubu nie robi wrażenia. Resort spodziewał się większego napływu uchodźców i pacjentów z Ukrainy ze względu na srogą zimę za wschodnią granicą. 

Andrzej Niedzielski, polski minister zdrowia, twierdzi, że z pomocy medycznej w Polsce i w innych państwach europejskich skorzystało już kilkanaście tysięcy poszkodowanych Ukraińców, tylko niewielka część przewinęła przez hub w Jasionce. 

– Wydolność tego hubu jest o wiele większa i nie jest w pełni wykorzystywana. Jesteśmy do dyspozycji. Czekamy na wyraźny sygnał ewentualnego zwiększenia wydolności – powiedział minister Niedzielski. Chwalił pracowników hubu. – Świetna praca, na najwyższym poziomie. 

Świat pomaga, Ukraina trwa

Na spotkaniu w Jasionce szefowie polskiego i ukraińskiego Ministerstwa Zdrowia mówili nie tylko o ewakuacji kolejnych pacjentów z Ukrainy, ale również o ich powrocie z całej Europy. To nie takie proste. Na ukraińskie placówki medyczne regularnie spadają rosyjskie bomby.

– Zniszczono 150 budynków ochrony zdrowia, 78 pracowników medycznych zginęło od kul rosyjskich. Rosja cały czas atakuje naszą infrastrukturę krytyczną, w pełni wyłącza miasta i obwody. To wpływa na cały nasz system ochrony zdrowia – mówił Viktor Liashko.

Liashko dziękował Polsce, że pomaga Ukraińcom. Przypomniał, że Rzeszów w drugiej połowie maja, jako pierwsze miasto w Polsce, otrzymał tytuł miasta-ratownika od prezydenta Ukrainy Wołodymira Zełenskiego za pomoc ofiarom rosyjskiego terroru. 

– Dziękuję wszystkim medykom, pracownikom hubu. Dzięki wsparciu Polski, wsparciu, jakie daje nam cały świat, możemy wytrwać – powiedział minister Liashko. 

Zdjęcie: Urząd Wojewódzki w Rzeszowie

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama