Zdjęcie: Maciej Brzana / Rzeszów News
Reklama

Jedna oferta i za wysoka – to finał przetargu na badania archeologiczne ulicy Grunwaldzkiej, który miasto musiało unieważnić.

Miasto nie ma szczęścia do przebudowy deptaka przy ulicy Grunwaldzkiej. Najpierw konserwator zabytków nie chciał się zgodzić na jednoczesne badania archeologiczne i przebudowę drogi, teraz miasto musiało unieważnić przetarg.

Chodzi o postępowanie na wykonanie badan archeologicznych. – Zgłosiła się tylko jedna firma, a jej oferta była za wysoka, dlatego unieważniliśmy postępowanie – mówi Andrzej Maciejko, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg.

Jedyną ofertę złożyła Fundacja Rzeszowskiego Ośrodka Archeologicznego na kwotę 712 tys. zł. Miasto na badania chciało wydać nie więcej niż 500 tys. zł. – Nowy przetarg chcemy ogłosić jeszcze w tym tygodniu – zapewnia dyrektor Maciejko.

Miasto liczy, że w drugim podejściu uda się już wybrać wykonawcę. Badania archeologiczne mają trwać maksymalnie pół roku. To oznacza, że prace budowlane na ul. Grunwaldzkiej będą mogły ruszyć nie wcześniej niż wiosną 2021 roku.

Początkowo planowano, że ulica Grunwaldzka będzie gotowa do połowy 2021 roku. Dziś już wiadomo, że termin zakończenia prac zostanie przesunięty na późną jesień. Miasto przebudowę Grunwaldzkiej wyceniło na około 4 mln zł.

Przypomnijmy, że ulica Grunwaldzka była kiedyś jednym z najważniejszych traktów miejskich. U jej wylotu (przy ulicy Kościuszki) stała brama miejska, którą widać na planie Karola Wiedemanna, i która wychodziła w stronę Krakowa i Sandomierza.

Aktualnie miejsce, w którym znajdowała się brama, oznaczone jest symbolicznie innym kolorem kostki. Specjaliści podejrzewają, że w trakcie remontu Grunwaldzkiej odkryte zostaną szczątki miejskiej bramy, nazywanej Bramą Sandomierską.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: