Reklama

Działka obok Szpitala Miejskiego przy ulicy Rycerskiej znów należy do Rzeszowa. Miała tam powstać klinika kardiologiczna, ale firma nie rozpoczęła inwestycji w terminie.

O 14-arową działkę obok Szpitala Miejskiego w Rzeszowie kilka lat temu walczyło kilka firm. Nie odstraszała ich nawet wysoka cena – ponad 6 mln zł. Na działce miała powstać klinika kardiologiczna z pracownią hemodynamiki.

Przetarg wygrała firma Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca, która m.in. w Ustroniu prowadzi podobną placówkę. Firma inwestycji jednak nie rozpoczęła. Urzędnicy podejrzewają, że działkę wykupiono najprawdopodobniej po to, by przyblokować taką inwestycję na terenie Podkarpacia i wykluczyć konkurencję.

Urząd, sprzedając prawo do wieczystego użytkowania działki w 2011 roku, w umowie spisał warunki, które miał spełnić nowy właściciel. Ważne było zdanie dyrekcji szpitala, który sąsiaduje z działką.

– Analizowaliśmy wtedy przeznaczenie inwestycji i po rozmowach z dyrekcją ustaliliśmy, że powstanie tam klinika kardiologiczna, której brakowało w Rzeszowie – wyjaśnia Grzegorz Tarnowski, dyrektor Biura Gospodarki Mieniem. – Dodatkowo określono termin rozpoczęcia i zakończenia inwestycji. Niestety, firma nie rozpoczęła budowy w terminie, w związku z tym skierowaliśmy sprawę do sądu o rozwiązanie umowy.

W umowie zapisano, że Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca jednorazowo, zaraz po przetargu, zapłacą 1,5 mln zł. Następnie, co roku, firma miała dopłacać po 180 tys. zł za wieczyste użytkowanie – 3 proc. wartości działki. – Z opłatami nie było problemu. Firma wpłaciła pierwszą ratę zaraz po przetargu i co roku regularnie wywiązywała się z płatności – mówi dyrektor BGM. – Nie rozpoczęła jednak budowy, a na tym nam najbardziej zależało.

Na wniosek miasta sąd okręgowy zadecydował o rozwiązaniu umowy. Chociaż firma się odwoływała i obiecywała szybkie rozpoczęcie inwestycji, to sąd apelacyjny podtrzymał decyzję sądu okręgowego. Działka znów jest własnością miasta, a pieniądze, które Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca zainwestowały już w działkę zostają teraz w mieście. Rzeszów nie musi ich zwracać.

– Obecnie po raz kolejny prowadzone są konsultacje z dyrekcja szpitala na temat przeznaczenia tej działki, tak by uzupełnić ofertę szpitala. Jak tylko zakończą się konsultacje ogłosimy ponowny przetarg – dodaje dyrektor Tarnowski.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: