Reklama

Druga już wystawa w Galerii R__Z, to zbiór dowolnie wybranych obrazów przez najstarszych członków Związku Polskich Artystów Plastyków.

 

[Not a valid template]

 

„Młodzi sztuką” jest swoistego rodzaju przeglądem różnorodności tematów, technik i stylów, które łączy dojrzałość artystyczna i pewność ruchu pędzlem. Wystawa skupia się do 2 prac takich artystów jak: Józef Bachórz, Jerzy Biernat, Lucjan Kania, Anna Maria-Szarek, Zofia Krasoń, Romana Medyńska, Maria Monikowska-Tabisz, Andrzej Pęckowski, Włodzimierz Piętal, Adam Sypel, Jadwiga Szmyd-Sikora, Jerzy Tomala.

Z założenia wystawa nie miała być kuratorska w sensie ideowym lub tematycznym, a jedynie przeglądem kondycji artystycznej członków ZPAP.

– Nie ma jakiejś idei, każdy mógł przynieść to, co chciał pokazać. Dzięki temu wystawa jest bardzo różnorodna. Niektórzy malują w starym stylu, niektórzy zupełnie współcześnie i nie sposób rozróżnić, czy to jest art-senior, ale wszystko to jest dojrzałe. Obrazy są przemyślane, w których widać, że to są artyści, którzy mają kilkadziesiąt lat pracy twórczej za sobą – mówi Maria Monikowska-Tabisz, artysta-plastyk, kurator wystawy „Młodzi sztuką”.

Stan ducha pełen optymizmu

– Koledzy prezentujący swoje prace na wystawie seniorów udowodnili, że są „młodzi sztuką”, że sztukę uprawiać można w każdym wieku, że daje ona radość prawdziwą, kiedy się samemu potrafi ocenić własną pracę i sobie zrobić tzw. korektę – uważa Piotr Rędziniak, organizator wystawy oraz członek ZPAP, który woli używać słowa „senior” w sensie sportowym niż metrykalnym.

Funkcja społeczna, jaką jest bycie babcią lub dziadkiem, wcale nie wydaje się eliminować ludzi starszych z życia artystycznego. W sztuce nie ma pędu ku młodości i witalności. Ukryć się jednak nie da, że z wiekiem mogą pojawiać się trudności w utrzymaniu pędzla, wystaniu przy sztalugach, czy też problemy ze wzrokiem. Fizycznie można niedomagać, ale charakteru nie sposób utracić. Ten stan ducha pełen optymizmu i młodzieńczej spontaniczności widać w ochoczym organizowaniu wystawy.

– Młody zarząd, nam seniorom zaproponował, żebyśmy zrobili wystawę. Wszystko odbyło się bardzo szybko. Piotr Woroniec poprosił mnie, żebym się tym zajęła. Zadzwoniłam więc do kolegów. Ustaliliśmy jakąś górną granicę wieku, żeby to wszystko byli już seniorzy. W poniedziałek dzwoniłam. W piątek mieli przynieść mi prace, bo trzeba było wydrukować katalog – mówi Monikowska-Tabisz.

Dla każdego coś miłego

Wystawy takie jak „Młodzi sztuką” będące przeglądem prac jakiejś grupy twórców, skupiają niewielką ilość dokonań jednego plastyka. Ilość przedstawień zależy od dostępnego miejsca w galerii i od ilości uczestników.

Taki zabieg powoduje, że zwykły przechodzień wstępując na chwilę do galerii, może bez trudu odnaleźć w niej jakieś dzieło sztuki, z którym zapragnie pobyć trochę dłużej. Grozi to jednak niedosytem, który rozwiązać można, sięgając po inne prace danego artysty. Wtedy można się jednak zaskoczyć, tak jak w przypadku kuratorki wystawy, która maluje akrylami, a na wystawie w Galerii R__Z przygotowała dwie prace będące grafikami komputerowymi.

– Artysta nie trzyma się sztywno jednego sposobu, to byłoby nawet złe. Artysta po prostu maluje – mówi Maria Monikowska-Tabisz. – Każdy ma swoją wrażliwość, którą odnajduje w obrazie artysty – dodaje.

Na przykład mnie ujęły dwie prace Jerzego Tomali. Artysta ten urodził się w 1951 r., dyplom na wydziale sztuk pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu zdobył w pracowni malarstwa prof. Mieczysława Wiśniewskiego. W swoim artystycznym życiu brał udział w wielu wystawach zbiorowych, sympozjach, plenerach w kraju i za granicą. Jest także laureatem wielu prestiżowych nagród.

Prace Jerzego Tomali „Dąb w ogrodzie” ujęły mnie, bo lubię afirmację figury geometrycznej. A takie prace Tomala wystawił w Galerii R__Z. Abstrakcje Tomali właśnie poprzez strzelistość, głębię i prostotę konstrukcji znakomicie odnoszą się do natury. W jaki to sposób?

Dąb ma konkretną liczbę liści, konkretną liczbę słojów, korzeni, nerwów. Podobnie muzyka, także ta generowana przez naturę, chociażby w postaci śpiewu ptaków. Można by powiedzieć, że jest naturalną matematyką. Dlatego też, jak to twierdził starożytny filozof, Pitagoras „rękę artysty prowadzi liczba”. Dzieło abstrakcyjne, geometryczne, jak niewiele innych przyznaje się do harmonii i ładu kosmicznego, którego wszyscy jesteśmy częścią, którego częścią jest dąb w ogrodzie namalowany przez Tomalę.

Wystawie, która potrwa do 17 listopada, patronuje Rzeszów News. Galeria R__Z znajduje się na ul. 3 Maja, obok apteki przy ul. Jagiellońskiej.

SABINA LEWICKA

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: