Reklama

2,8 promila alkoholu w organizmie miał 54-letni kierowca citroena, który zasnął w samochodzie przed przejazdem kolejowym przy ul. Marii Konopnickiej w Rzeszowie.

Do zdarzenia doszło w środę (31 sierpnia) po godz. 20:00. Dyżurny ruchu stacji Rzeszów Główny poinformował Służbę Ochrony Kolei, że na przejeździe kolejowym stoi citroen i blokuje ruch.

– Kierowca wcześniej zatrzymał się przed opuszczonymi rogatkami. Gdy rogatki zostały podniesione, kierowca już nie ruszył. Nasi funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, otworzyli drzwi auta. Zobaczyli, że kierowca śpi a między nogami trzymał butelkę z piwem. Od kierowcy wyczuli także silną woń alkoholu – mówi Jerzy Brodowski, komendant regionu SOK w Przemyślu.

Funkcjonariusze wyciągnęli z auta kluczyki i wezwali policjantów. Okazało się, że za kierownicą citroena siedział 54-letni mężczyzna. Był kompletnie pijany, miał 2,8 prom. alkoholu w organizmie. – Samochód został odholowany na strzeżony parking – dodaje Brodowski.

– Mężczyzna został przewieziony do izby wytrzeźwień – mówi Adam Szeląg z rzeszowskiej policji, która będzie prowadzić dalsze postępowanie w tej sprawie.

Policjanci w samochodzie 54-letniego mężczyzny znaleźli puste butelki po alkoholu. Okazało się również, że 54-latek ma dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Gdy wytrzeźwieje, funkcjonariusze przedstawią mu zarzuty prowadzenia samochodu po pijanemu, pomimo obowiązującego go zakazu sadowego. Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

2 KOMENTARZE

  1. Skonfiskować samochód to w tedy dopiero będzie miał dożywotni zakaz. Dopiero jak kogoś zabije to się prokurator obudzi? Ale gdzie tam. W tym kraju za zabicie człowieka samochodem najwyżej 9 lat grozi.

  2. Jak sobie pomyślał ze będzie musiał jechać przez to kartoflisko w środku miasta, to się upił z rozpaczy!
    Kiedy ktoś wyremontuje te wyboje które tam są?
    Czy dla miasta „innowacji” to zbyt wielki problem?
    A może pan prezydent po prostu tędy się przejedzie?

Comments are closed.