pożar samochodu omoda
Foto: KPP w Nisku

Podczas rutynowej kontroli drogowej w Zdziarach koło drogi S19 doszło do niebezpiecznego incydentu – kontrolowany samochód nagle stanął w płomieniach. Dzięki natychmiastowej reakcji policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Nisku, kierowca oraz pasażerowie, w tym 7-letnie dziecko, bezpiecznie opuścili pojazd.

Przypomnijmy, że niedawno na Rzeszów News pisaliśmy o innym przypadku pożaru samochodu na trasie: Groźny pożar samochodu pod Rzeszowem! Płonący pojazd na łączniku S19 i A4 w Terliczce.

Dym spod maski podczas kontroli drogowej

Do niecodziennej i groźnej sytuacji doszło w miniony piątek w miejscowości Zdziary w pobliżu drogi S19. Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Nisku prowadzili tam standardową kontrolę drogową. W pewnym momencie mundurowi zauważyli, że spod maski kontrolowanego samochodu marki Omoda zaczyna wydobyć się gęsty dym, który po krótkiej chwili przerodził się w otwarty ogień.

Błyskawiczna ewakuacja i akcja gaśnicza policjantów

Sytuacja wymagała natychmiastowego działania. Jeden z policjantów chwycił za gaśnicę znajdującą się na wyposażeniu radiowozu i podjął próbę ugaszenia pożaru. W tym samym czasie drugi ruszył z pomocą podróżującym autem. Pomógł kierowcy oraz pasażerom – wśród których znajdowało się 7-letnie dziecko – w bezpiecznym opuszczeniu pojazdu.

Mundurowi sprawnie oddalili się wraz z rodziną na bezpieczną odległość od płonącego auta, a następnie powiadomili straż pożarną i zabezpieczyli miejsce zdarzenia do czasu przyjazdu jednostek ratowniczych.

W wyniku pożaru nikt z uczestników zdarzenia nie odniósł obrażeń. (am)

Czytaj więcej:

Szaleńczy rajd na hulajnodze elektrycznej w Rzeszowie. Uciekał przed policją, zapłaci 5 tysięcy [FILM]