Zdjęcie: Google Maps
Reklama

Przebudowa ulicy Matysowskiej  w Rzeszowie miała trwać rok. Ale tyle to wynoszą opóźnienia. Zniecierpliwieni mieszkańcy pytają: kiedy koniec?

Ulica Matysowska, to główna droga biegnąca przez osiedle Matysówka włączone do Rzeszowa w 2019 roku. Jest wąska, zniszczona, przy drodze znajduje się szkoła, przedszkole i żłobek, a nie ma chodników, ani zatok autobusowych. Miasto zainwestowało więc w generalny remont. 

Prace na ponad 2-kilometrowym odcinku od ul. Wichrowej do Pienińskiej rozpoczęły się w lipcu 2020 roku. Miejskie Przedsiębiorstwo Dróg i Mostów miało 12 miesięcy na poszerzenie ulicy, wybudowanie chodnika, kanalizacji deszczowej i 6 zatok autobusowych.

Ale pojawiły się problemy. – To inwestycja w formule „zaprojektuj i wybuduj” – mówi Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa. To oznacza, że firma, która wygrała przetarg, musiała najpierw opracować dokumentację, później zdobyć potrzebne pozwolenia i wreszcie zrealizować inwestycję.

 – Przedłużyło się zdobycie pozwolenia wodno-prawnego, które wydają Wody Polskie. Trwało to rok, w związku z tym przedłużył się remont – wyjaśnia Gernand. 

– Mieszkańcom zależało również na zmianie lokalizacji zatok autobusowych. Trzeba było zrobić poprawki w projekcie. To również miało wpływ ma zmianę terminu zakończenia inwestycji – słyszymy w ratuszu. 

Prace mają przyśpieszyć po weekendzie majowym. Wtedy rozpocznie się budowa chodników, murów oporowych i układanie pierwszych warstw asfaltu. – Na przełomie czerwca i lipca droga będzie już w pełni przejezdna – zapewnia Artur Gernand.

(la)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama