Zdjęcie: MPGK Rzeszów
Reklama

Ma mieć co najmniej 3-letnie doświadczenie na stanowiskach kierowniczych, dobrze znać się na gospodarce komunalnej i realizowaniu dużych inwestycji.

W środę ratusz rozpoczął poszukiwania nowego prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Rzeszowie. 8 maja, po prawie 19 latach pracy, stanowisko to stracił Juliusz Sieczkowski, po bałaganie z odbiorem śmieci od mieszkańców. “Czarne chmury” nad Sieczkowskim zbierały się od dłuższego czasu. 

– Musi być wstrząs tam, gdzie nie idzie robota – mówi Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. – Prezes został odwołany, bo nie spełniał moich oczekiwań. Podpisał też umowę z PGE na wywóz odpadów do spalarni ze stawką 302 zł za tonę, a to bije w mieszkańców. Podpisał umowę, gdy osobiście prowadziłem rozmowy, wcisnął mi się w negocjacje – twierdzi Ferenc.

Ratusz postanowił nowego prezesa MPGK znaleźć w drodze konkursu. Kandydat musi posiadać wyższe wykształcenie. Preferowane są osoby, które skończyły ekonomię, zarządzanie i logistykę. Kandydat musi też posiadać 3-letnie doświadczenie kierownicze, znać zagadnienia z sektora gospodarki komunalnej.

Szanse na bycie prezesem MPGK mają też osoby, które mają umiejętności i doświadczenie w zarządzaniu strategicznym. Jak czytamy w ogłoszeniu konkursu, mile widziane są osoby z doświadczeniem w realizowaniu projektów z zewnętrznych funduszy, w tym tych z Unii Europejskiej.

Zgłoszenia kandydatów przyjmowane są do 30 maja br. Chętnych nie powinno brakować, szczególnie, że stanowisko prezesa MPGK jest atrakcyjne finansowo. Juliusz Sieczkowski zarabiał miesięcznie 17,9 tys. złotych (brutto).

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: