Fot. Kancelaria Premiera RP. Na zdjęciu Władysław Bartoszewski
Reklama

– Prof. Bartoszewski to jeden z bardziej zasłużonych Polaków ostatnich lat – uważają radni PO, którzy chcą, aby jego imieniem nazwać rondo na rzeszowskim osiedlu Staromieście. 

Radni Platformy Obywatelskiej po raz kolejny chcą upamiętnić Władysława Bartoszewskiego w Rzeszowie. Na wtorkową sesję Rady Miasta (23 czerwca) złożyli projekt uchwały, w którym wnioskują o nadanie nazwy „Rondo im. Władysława Bartoszewskiego” u zbiegu ulic Romana Krogulskiego i Borowej na osiedlu Staromieście.

Prof. Bartoszewski był więźniem w obozie zagłady w Auschwitz, żołnierzem Armii Krajowej, uczestnikiem Powstania Warszawskiego, ministrem spraw zagranicznych, senatorem. Był również kawalerem Orderu Orła Białego Sprawiedliwym wśród Narodów Świata. Zmarł w 2015 roku w wieku 93 lat.

– Prof. Bartoszewski to jeden z bardziej zasłużonych Polaków ostatnich lat. Wybitny intelektualista, polityk, społecznik o bardzo ciekawym, bogatym, a chwilami bohaterskim życiorysie – mówi nam Andrzej Dec (PO), przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa. 

– Taki sposób upamiętnienia profesora to nawet trochę za mało, ale nie bardzo mogliśmy znaleźć bardziej reprezentacyjną ulicę lub obiekt – dodaje. 

Andrzej Dec dziwi się, że upamiętnienia prof. Bartoszewskiego w Rzeszowie nie udało się przeforsować wcześniej, choć próbowano już dwukrotnie. Pierwszy raz w 2016 roku. Wówczas radni PO chcieli, by imieniem Władysława Bartoszewskiego nazwać rondo u zbiegu ulic Ofiar Katynia, Franciszka Kotuli i Zbyszewskiego na osiedlu Krakowska-Południe.

Nic jednak z tego nie wyszło, bo radni PiS kręcili nosem, a reszta się nie przygotowała do obrad i uchwała trafiła do komisji. Drugą okazją była dekomunizacja ulic w Rzeszowie w 2017 roku. Instytut Pamięci Narodowej nakazał zmienić nazwy trzech ulic, w tym m.in. Lucjana Rudnickiego (os. gen. Andersa). 

PO, korzystając z okazji, znów zaproponowała, aby tę ulicę nazwać imieniem prof. Bartoszewskiego. I tym razem pomysł upadł, bo PiS złożyło swoją, lokalną propozycję. I tak ulica Lucjana Rudnickiego stała się ulicą nie Bartoszewskiego, a Antoniego Kopaczewskiego, pierwszego szefa rzeszowskiej “Solidarności”. Kopaczewski zmarł w 2014 r.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: