Reklama

Rzeszów zaistniał w głównym wydaniu “Faktów” w TVN. Stolica Podkarpacia została pokazana, jako miejsce, z którym ludzie w najbliższych latach będą wiązać przyszłość.

[Not a valid template]

 

Poniedziałkowy materiał autorstwa Pawła Płuski dotyczył wyludniania się polskich dużych miast. Według prognoz Głównego Urzędu Statystycznego, do 2050 r. najwięcej mieszkańców stracą dwa miasta: Łódź i Poznań.

“Są oczywiście wyjątki, takie jak Warszawa, czy Rzeszów” – zapowiedział materiał prowadzący “Fakty” Piotr Marciniak.

“TVN zrobił nam niezłą reklamę w ogólnopolskiej stacji” – napisał do Rzeszów News internauta “Pisul Maximus”, który poinformował nas o tym, że nasze miasto zaistniało w “Faktach”.

Rzeszów w ostatnich miesiącach po raz trzeci trafił na antenę ogólnopolskich serwisów informacyjnych. Niedawno w “Teleexpresie” w TVP pokazano, że w Rzeszowie jest pierwszy w Polsce ogrzewany przystanek autobusowy, a wcześniej rozbudowany Park Papieski, w którym jest sztuczna fontanna.

Ale ratusz powinien być najbardziej dumny z poniedziałkowego materiału w “Faktach”. To w nim Rzeszów zaistniał, jako miasto przed którym stoją duże perspektywy rozwoju, o czym od dawna mówią już fachowcy, jak choćby specjaliści z firmy doradczej PricewaterhouseCoopers. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Wyrasta na potęgę

W materiale “Faktów”, Rzeszów i Warszawa to jedyne dla polskie miasta, które w najbliższych latach nie będą się wyludniać. W 2014 r. Warszawa miała 1,753 mln mieszkańców, Rzeszów – 185 tys.

Do 2050 r. Warszawie przybędzie 33 tys. mieszkańców, Rzeszowowi dużo mniej – 2 tys., ale to i tak sukces, biorąc po uwagę, że coraz więcej ludzi ucieka z metropolii i woli mieszkać na obrzeżach miast. Rzeszowa ten problem nie dotyczy.

W przypadku Warszawy wzrost liczby mieszkańców wydaje się naturalny. Stolica Polski to dzisiaj normalna europejska stolica. “To centrum finansowe, edukacyjne. Łatwiej posłać dzieci do przedszkola, czy do żłobka” – mówi w “Faktach” Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy.

“Pewnie nie łatwiej niż tu – w Rzeszowie” – tak zaczyna się “rzeszowska część” materiału. Paweł Płuska jest zachwycony stolicą Podkarpacia. “To miasto wyrasta na więcej niż regionalną potęgę. Przyciąga, jak magnes, ludzi i kapitał” – mówi autor materiału.

Pojawia się w nim także Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. “Nowe zakłady pracy, przemysł lotniczy, przemysł informatyczny, nowe pomieszczenia biurowe” – Ferenc tłumaczy sukces Rzeszowa.

W “Faktach” pokazano nowy Zespół Szkół nr 7 na ul. Błogosławionej Karoliny, szklaną wieżę mieszkalną przy Moście Zamkowym, Rynek, Most Zamkowy. Pełnię szczęścia pokazali uśmiechnięci młodzi ludzie, którzy zrobili sobie “selfie” na okrągłej kładce.

Cały materiał możecie zobaczyć TUTAJ.

(kaw)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

12 KOMENTARZE

  1. “…Tąpnięcie demograficzne w Lublinie. Liczba mieszkańców osiągnęła poziom z 1985 roku!Spadek liczby ludności Lublina jest sporym tąpnięciem demograficznym. Przez jeden rok ubyło tyle mieszkańców, ile przez ostatnie 18 lat. Podane dane dotyczące osób zameldowanych w Lublinie wskazują na liczbę podobną do tej, która pojawiła się w 1985 roku…”

    http://www.lublin112.pl/tapniecie-demograficzne-lublinie-liczba-mieszkancow-osiagnela-poziom-1985/#comment-100376

  2. Takie oto pogłębione kilkusekundowe dziennikarstwo. Materiał jest o tym, że bogaci poznaniacy wyjeżdżają na przedmieścia, że Warszawa nadal jest alternatywą dla bezrobocia i zacofania na prowincji oraz, że Łódź ma problem, o czym wiemy od dawna.

    Jeśli Rzeszów wchłania okoliczne wioski to, jak mamy przenosić się na przedmieścia? Ludzie, którzy masowo wynoszą się z Krakowskiej Południe czy Baranówki do Budziwoja to nadal ci sami rzeszowianie. Tych, którzy wyjechali do Warszawy, a wciąż zameldowani są w Rzeszowie, albo co gorsza wciąż płacą tu podatki, też wliczamy do populacji. Jeśli mieszkam na przedmieściach Warszawy, ale wciąż w jej granicach administracyjnych (bo to zdecydowanie korzystniejsze) to też emigruję z miasta?

    Pomieszczenia biurowe… z płacą 1300 zł netto plus benefity. Zakłady pracy – strefy ekonomiczne z płacą jak powyżej. Przemysł lotniczy nie mieści się w Rzeszowie, ale w okolicznej gminie! Przemysł informatyczny, tu może się zgadza, ale… znów te płace… Widziałam ten artykuł i wyraźnie było tam napisane, że Podkarpacie jest mało zurbanizowanym terenem, więc ludzie ze wsi ciągną do Rzeszowa, bo w pobliżu nie ma żadnego miasta, które oferowałoby cokolwiek na start. Większość tych ludzi kupuje tu mieszkania sprzedając kawał pola, posiłkując się rodzicami, wujkami, dziadkami.

    Zapraszamy Pana Redaktora Płuskę do stolicy innowacji. Dość już mydlenia oczu propagandą, Rzeszów przepięknie wygląda z perspektywy Warszawy.

  3. pusty_bo_dopiero_zaczeli_wykańczać

    Baracuda_coś_ty_taki_niedojebany?
    Masz_małego_ptaka_i_dziewczyny_sie_z_Ciebie_śmieją?

  4. Jak.to.mozliwe.że.Rzeszów.mógł.sie.rozwinąć.po.wchłonieciu.kilkuwiejskich.sołectw,zastanów,SIĘ,CO,TY,PISZESZ.Rozwojem,nazywasz,przyłączenie,okolicznych,wiosek??

  5. Tadziu gdzie te nowe zakłady pracy i przemysł lotniczy..? W Jasionce którą na siłę do Rz chcesz włączyć s Ci nie wychodzi. Gdzie ten przemysł informatyczny..? A nowe pomieszczenia biurowe to ten jeden pusty wieżowiec na Warszawskiej..?

    żeszuf stolica imitacji

  6. Już któryś raz ktoś powtarza że Rzeszów rośnie bo przyłączają wioski. Tyle że od 2010 nic nie przyłączyli. Po prostu studeńci jak króliki. Na tym zdjęciu z okrągłej kładki pewnie skończą focić i łupu cupu łupu cupu aż indeksy będą fruwać

Comments are closed.