Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Czytelnicy Rzeszów News skarżą się, że w sobotę służby drogowe ewidentnie zaspały. Miasto tonie w śniegu.

Pani Barbara mieszka przy ul. Św. Marcina na osiedlu Słocina.

„Gdzie jest Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej? Droga, którą trzeba pokonać do autobusu, jest zasypana śniegiem. To dodatkowe utrudnienia dla matek, które mają małe dzieci i jeżdżą na wózkach. Muszą dojść do autobusu właśnie przez zasypaną drogę. Jestem po prostu oburzona. Musiałam wyjść z małym dzieckiem we wózku i iść ponad pół godziny, gdzie zwykle zajmuje mi to góra 15 minut. Zawsze droga była odśnieżona, a dzisiaj po prostu nie się nią normalnie iść” – napisała do nas pani Barbara.

MPGK odpowiada za zimowe utrzymanie dróg w Rzeszowie. Juliusz Sieczkowski, prezes MPGK, zapewnia, że drogowcy nie zaspali.

– Pracujemy non stop od godz. 1:00 w nocy, z krótkimi przerwami na zatankowanie pojazdów oraz załadowanie soli i piasku. Na drogach jest 47 jednostek. Chodniki były już dwa razy odśnieżane. To ludzka złośliwość, gdy słyszymy, że zaspaliśmy. Jezdnie są czarne. W sobotę zużyliśmy już ponad 300 ton soli i piasku. Śnieg przestał już padać. Od godz. 20:00 będziemy porządkować centrum miasta. Z Rynku i przylegających do niego ulic zaczniemy wywozić śnieg, by cały teren przygotować na niedzielną Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy – mówi Juliusz Sieczkowski. 

W sobotę przez cały dzień w Rzeszowie padał śnieg. Rzeszowscy policjanci mówią, że choć warunki na drogach są trudne, to nie ma poważniejszych zdarzeń. Jedyne, jakie dotychczas zanotowali to kolizja w Dąbrówce Starzeńskiej w gminie Dynów, gdzie przed godz. 14:00 doszło do zderzenia renault i rav4. Na szczęście nikomu nic się nie stało. – Kierowcy jeżdżą ostrożnie – mówią policjanci.

Waszym zdaniem służby drogowe również nie radzą sobie z odśnieżaniem dróg? Czekamy na Wasze sygnały. Piszcie i wysyłajcie zdjęcia na adres: redakcja@rzeszow-news.pl

Nie wszyscy narzekają na pogodę. Pan Krzysztof wysłał nam zdjęcie z os. Baranówka. "Mi się tam podoba taka zima w Rzeszowie. Wspaniałe widoki z okna i gorąca czekolada. Po co wychodzić z domu?" - napisał
Nie wszyscy narzekają na pogodę. Pan Krzysztof wysłał nam zdjęcie z os. Baranówka.
“Mi się tam podoba taka zima w Rzeszowie. Wspaniałe widoki z okna i gorąca czekolada. Po co wychodzić z domu?” – napisał

(ak, ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

21 KOMENTARZE

  1. Rzeszów to duże miasto, a pracują tylko dwie firmy, które odśnieżają, więc trudno im odśnieżać wszystko od razu tam gdzie spadnie śnieg. Przecież żeby odśnieżyć taką czteropasmową jezdnię to trzeba cztery pługi na raz. śnieg pada cały czas i trudno żeby droga zawsze była czysta i czarna. Trochę wyrozumiałości dla tych ludzi dzięki, którym w Rzeszowie i tak mamy wspaniałe drogi. Pani Barbara jak sama mówiła pierwszy raz taka sytuacja się zdarzyła i już WIELKIE HALO widocznie były ważniejsze miejsc do odśnieżania.

  2. Barany, już była mowa w radiu Rzeszow o podniesionych pługach i tak- każda piaskarka ma swój rejon do odśnieżania i gdy jedzie w ten rejon to z podniesionym pługiem.

  3. tyle że osiedlowe uliczki wąskie i nie raz chodnik właśnie zasypywany gdy 2 pobocze , rów pusty. Czy technicznie da radę zmieniać w jeździe strony odsypywania śniegu?

  4. Bezsensem jest odśnieżanie chodnika kiedy w chwilę po tym fakcie przejeżdża pług po drodze i ten chodnik zasypuje śniegiem z ulicy.

    Robota się robi a tempo musi być pierońskie…

  5. a ja mam pytanie dlaczego jak pług odśnieża chodnik to nie odsypuje ten śnieg na brzeg chodnika od strony jezdni tylko od strony domów i zasypuje wejścia do bramek i wjazdy do garaży.Panowie kierowcy myślenie nie boli!!

  6. Tak jezdza i jak napisał “Genesis” byle gps-a złapało, bo na tym sie to opiera. To jest normalna zima, ani mrozów po -30 ani metrowego śniegu. “Powiekszamy” miasto a co to jest 47 “traktorków i traktorków”. Przybyszówka, Słocina itp. uliczki czasem szosowe, których nie da sie ogarnac w 3 minuty. Podwykonawcy podwykonawców są zawaleni. Ale……… to ze ulice główne są w sniegu to jest masakra. I tiry stoja pod gorkami.

  7. Jesli sobie nie daja rady to niech wezma wparcie firm innych np firmy ogrodnicze chetnie wezma chodz by chodniki pod opieke ale to sie nazywa oszczednosc na inne glupie widzimisie zamias dac w bezpieczenstwo

  8. Takie warunki wyraźnie pokazują gdzie leży granica między kierowcami a posiadaczami prawa jazdy. Jeśli ci drudzy sobie nie radzą to niech się zdadzą na umiejętności zawodowców w autobusach albo taksówkach.

  9. Zdjęcia, nie tylko z dziś dokładnie przedstawiają, jak wyglądały drogi, a Pan Prezes mówi, że to jakieś insynuacje wywołane ludzką złośliwością.

  10. Dyrektor odeprze zarzuty, więc szkoda nawet z nim rozmawiać. Proponuję obejrzeć monitoring miejski i zgrać zapisy wideo. Tam wszystko będzie pokazane czarno na białym. Pod Państwa postem na facebooku jakiś inny użytkownik zrobił zdjęcie, jak jedzie traktor z pługiem “za wysoko zawieszonym”, że tak to ujmę, więc widzicie, że nic sobie nie ubzdurałem.

  11. Jeśli to prawda to w poniedziałek poprosimy o wyjaśnienia dyrektora MPGK i powrócimy do tematy. Prośba do mieszkańców jeśli widzisz samochód MPGK który jedzie z podniesionym pługiem koniecznie zrób zdjęcie telefonem komórkowym i daj nam znać.

  12. Wczoraj, tzn. dzisiaj, bo to ten sam dzień, (żeby ktoś mnie nie trolował). Powst Warszawy, Podwisłocze szedłem piechotą, Lisa Kuli jechałem autem i widziałem i czułem pod kołami jaką manianę odpierdzielali. Sypali jedynie sól. Pługi były podniesione. Nawet koledzy byli nawaleni, ale zauważyli to i się zastanawiali, czemu MPGK jeździ, a nie odśnieża. Takie sprostowanie. Chodniki były odśnieżone – to mogę przyznać. Ale na drodze jechali z podniesionymi pługami…

  13. Wczoraj koledzy mocno popili i potrzebowali kierowcy, który by ich odwiózł do domów. Zadzwonili po mnie. Wyszedłem ok. 2:00 w nocy z domu z Zalesia i szedłem w kierunku Mostu Zamkowego. I co zobaczyłem? Ulica Podwisłocze – jeżdżą, ale z podniesionym pługiem. Ulica Powst. Warszawy – jeżdżą, ale z podniesionym pługiem. Jeżdżące traktory, piaskarki, odśnieżarki, które faktycznie jechały po drodze, ale miały podniesione pługi. Czyli jeździli na pusto, bez wykonywania pracy tzn. nie odśnieżali. Jedynie sypali sól. Monitoring miejski może to potwierdzić. Ulice Podwisłocze, Powst. Warszawy, Lisa Kuli. Nie mogłem zrobić zdjęć, bo śnieg mocno padał, i nie chciałem zamoczyć telefonu, jednak gdyby Państwo potrzebowali zeznać, mogę przyjść i podpisać się imieniem i nazwiskiem. Skandal!!! Pier*dolone MPGK. Za co oni pieniądze biorą? Gnojkom się w główkach poprzewracało…

  14. Dominiś, zamiast się kisić przed monitorem, bierz łopatę i zapier…. tzn.bierz się za robotę. Myśmy sobie przed blokiem odsniezyli i nikomu korona z głowy nie spadła.

  15. Jak zwykle tylko potraficie narzekać !!! Jeśli komuś przeszkadza śnieg to niech siedzi w domu albo złapie za łopatę i sam odśnieża…. brak słów.

  16. Niestety nie radzą. Jest to na niskim poziomie dopiero dzaiałają jak jest po tragedii. Albo za mało ludzi jest i samochodów to tego.

Comments are closed.