Zdjęcie: Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie
Reklama

210 km/h – z taką prędkością jechał 23-letni kierowca BMW, zatrzymany przez rzeszowskich policjantów. Takich “mistrzów kierownicy” wpadło znacznie więcej. 

W weekend majowy (na podkarpackich drogach trwał od 30 kwietnia do 3 maja), jak informowaliśmy, w całym województwie podkarpackim doszło do 10 wypadków, w których jedna osoba zginęła, a 12 osób zostało rannych. Policjanci zatrzymali kierowcom 76 praw jazd za przekroczenie dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym.

We wtorek Komenda Miejska Policji w Rzeszowie poinformowała, że na terenie jej działania funkcjonariusze w miniony weekend zatrzymali aż 200 kierowców, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość: 19 w terenie zabudowanym (powyżej 50 km/h), 16 straciło prawo jazdy, dwóch nie miało “prawka” przy sobie, a jeden kierowca nie posiadał go wcale.

– Był nim 24-letni motocyklista z Rzeszowa. W sobotę w Krasnem pędził 113 km/h. Na tym odcinku obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Okazało się, że młody mężczyzna był dopiero w trakcie kursu na prawo jazdy – relacjonuje nadkom. Adam Szeląg, rzecznik KMP w Rzeszowie. 

Wśród kierowców, którzy w weekend stracili prawa jazdy, jest m.in. 27-latek ze Strzyżowa, który w piątek o 10:00, na ul. Podkarpackiej, jechał swoim BMW 125 km/h. Tego samego dnia po południu policjanci zatrzymali 35-latka z powiatu łańcuckiego. Na ulicy Żołnierzy I Armii Wojska Polskiego, przy ograniczeniu do 70 km/h, miał na liczniku 144 km/h.

– Mężczyzna nie miał przy sobie prawa jazdy – twierdzi nadkom. Adam Szeląg. 

W niedzielę prawo jazdy za prędkość stracił również 32-letni mieszkaniec gminy Sokołów Małopolski. W Jasionce przekroczył dopuszczalną prędkość o 68 km/h. W terenie, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h, jechał 118 km/h. Niewiele mniej, bo 115 km/h, miał na liczniku 23-latek z Rzeszowa. On także stracił “prawko” na trzy miesiące.

Niechlubnym „rekordzistą” okazał się 23-latek z gminy Kamień. Na drodze wojewódzkiej, pod Sokołowem Małopolskim, gdzie obowiązuje ograniczenie do 90 km/h, pędził swoim BMW 210 km/h. Mężczyzna został ukarany 500-złotowym mandatem i punktami karnymi. 

– O każdym przypadku tak dużego przekroczenia prędkości w obszarze zabudowanym, policjanci informują organ wydający uprawnienia – przypomina nadkom. Szeląg. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: