zalew muł
Zdjęcie: Grzegorz Bukała / UM Rzeszów

Koparki i pogłębiarki cały czas pracują. Wykonawca śpieszy się, bo niebawem rozpocznie się okres lęgowy ptaków. Do tej pory z rzeszowskiego zalewu na Wisłoku wydobyto ponad 200 tysięcy metrów sześciennych mułu.

Zima nie przeszkadza w prowadzeniu prac przy odmulaniu Wisłoka. Ciężki sprzęt czyści teraz dno zalewu na wysokości 1100 metrów od zapory, w górę rzeki. 

– Mamy koparki czerpakowe, pogłębiarki, koparki pływające, refuler a także taśmociągi i rurociągi, którymi muł jest transportowany na brzeg – mówi Zenon Poliński, prezes Transpol Lider. To właśnie ta firma zajmuje się odmulaniem. Do tej pory udało się wydobyć 200 tysięcy metrów sześciennych urobku.

Zdjęcie: Grzegorz Bukała / Urząd Miasta Rzeszowa

Podczas pierwszego etapu prac, zalew zostanie oczyszczony z 460 tys. m sześc. mułu. – Ok. 230 tys. zostanie wydobytych do końca marca – szacuje prezes Poliński. Później będzie przerwa spowodowana okresem lęgowym ptaków. Prace mają być wznowione jesienią, po 15 listopada, choć niewykluczone, że przerwę uda się skrócić do połowy sierpnia.

Po zakończeniu tego etapu robót zalew będzie miał w najgłębszych miejscach około 5,5 metra głębokości. Przed rozpoczęciem odmulania głębokość wody wynosiła tu średnio zaledwie 50-70 cm.

– W przyszłości to będzie jedno z najważniejszych miejsc wypoczynku i rekreacji w mieście – powiedział Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa, który sprawdzał jak przebiegają prace. – Na prawym brzegu zbiornika planujemy m.in budowę parku. Chciałbym także, aby powstało tu centrum sportów wodnych – dodał prezydent. 

(la)

Zdjęcie: Grzegorz Bukała / Urząd Miasta Rzeszowa
Zdjęcie: Grzegorz Bukała / Urząd Miasta Rzeszowa

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama