Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

Przez ponad miesiąc Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie pracował w tzw. trybie ostrym. Od poniedziałku 6 sierpnia wszystko wróciło do normy. 

“Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 od 6 sierpnia 2018 r. wznowił planowe przyjęcia pacjentów do oddziałów szpitalnych, realizujemy wszystkie zakontraktowane procedury medyczne” – poinformował nas Krzysztof Bałata, dyrektor KSW nr 2 w Rzeszowie. 

Szpital na ulicy Lwowskiej od 2 lipca br. pracował w tzw. trybie ostrym, czyli przyjmował pacjentów tylko w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia. Planowe przyjęcia i operacje pacjentów były wstrzymane.

Tryb ostry wprowadzono w związku z masowym brakiem na oddziałach tzw. białego personelu, głównie pielęgniarek i położnych, które składały zwolnienia lekarskie. To była forma protestu pracowników KSW nr 2 Rzeszowie, którzy domagali się podwyżek pensji. 

“Zwolnieniowy” protest doprowadził do paraliżu działalność szpitala “na górce”. Siedem związków zawodowych od 23 marca prowadziło spór zbiorowy z dyrektorem placówki Krzysztofem Bałatą. Gdy rozmowy nie przynosiły efektów, pracownicy “białego personelu” masowo składali L4. W szczytowym momencie “chorowało” dziennie ponad 190 osób. 

Porozumienie podpisano 24 lipca. Ponad 1900 pracowników szpitala dostanie 750 zł (brutto) podwyżki w trzech ratach. Od 1 sierpnia br. – 300 zł, kolejne 200 zł od 1 sierpnia 2019 r. i 250 zł od 1 lipca 2020 r. Ostatnia rata jest uzależniona od stanu finansów placówki. 

Podwyżki nie obejmują lekarzy KSW nr 2, którzy prowadzą z dyrekcją szpitala oddzielny spór zbiorowy. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

3 KOMENTARZE

  1. witam zapomnij o podejsciu ludzkim dyrektora.Jego usmiech i arogancjia pycha lekcewazenie ludzi to DOMENA.Przeciez za friko tego nie robi, trzeba ciac skalpelem ,aby miec PREMIE .pozdrawiam

  2. wszystko wydaje się takie proste ale jak szpital dalej będzie czarną dziurą finansową to konsekwencje mogą być jeszcze grosze bo np część oddziałów się zamknie i nie będzie w ogóle gdzie się leczyć… inwestują w sprzęt w remonty itd. jakoś nie widzę żeby akurat pacjenci mieli jakoś źle w tym szpitalu… no chyba że Andrzej jesteś z ekipy związkowców którym zawsze źle ale pacjentów bym w to nie mieszał. no ewentualnie jak myślisz o tym że pielęgniarki sobie poszły na L4 i nie miał kto zostać z pacjentami ale to one tak dbają o pacjenta że nie chodziły do pracy. pomyśl trochę.

Comments are closed.