Fot. Bartosz Frydrych / Rzeszów News. Na zdjęciu Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa
Reklama

– Szanuję decyzję sądu, ale nie zmienia to jednak faktu, że wciąż uważam, że takich manifestacji i kontrmanifestacji nie powinno być, bo to prowadzi tyko do starć – mówił w poniedziałek w ratuszu Tadeusz Ferenc. 

W poniedziałek podczas porannej narady z pracownikami Janina Załuska, dyrektor biura obsługi prawnej w rzeszowskim magistracie, relacjonowała sobotnią rozprawę w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie, który uchylił zakaz II Marszu Równości (22 czerwca) i 29 kontrdemonstracji. Zakaz wydany przez Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa, ujawniliśmy we wtorek 4 czwartek, w czwartek została wydana oficjalna decyzja

W piątek zakaz do sądu zaskarżyli organizatorzy parady środowisk LGBT, dołączył do nich także Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. Po przegranym procesie, ratusz zapowiadał, że decyzję o odwołaniu się (miał na 24 godziny) od postanowienia sądu podejmie po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem. W niedzielę Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa, przekazał nam, że miasto odwołania nie złoży.  

– W uzasadnieniu decyzji przede wszystkim powoływaliśmy się na to, że w tym dniu będzie organizowany Europejski Stadion Kultury, na którym pojawią się rodziny z dziećmi, gdzie przyjedzie kilkadziesiąt tysięcy osób, co stwarza potencjalne zagrożenie nie tylko dla uczestników zgromadzeń, ale także dla bezpieczeństwa mieszkańców – mówiła w poniedziałek Janina Załuska. 

– Niestety, sąd nie uwzględnił tych racji i w dość obszernym i pompatycznym uzasadnieniu przyjął, że prawa do wolności zgromadzań są ponad wszystko, w związku z tym uchylił decyzję gminy miasto Rzeszów – dodała. 

Tadeuszowi Ferencowi taka decyzja sądu nie jest w smak. – Szanuję decyzję sądu, ale nie zmienia to jednak faktu, że wciąż uważam, że takich manifestacji i kontrmanifestacji nie powinno być, bo to prowadzi tylko do starć – mówił Tadeusz Ferenc. 

Ferenc, zakazując II Marszu Równości, dołączył do niechlubnego grona prezydentów Gniezna i Lublina, którzy zakazali parady. Finał każdego wydanego zakazu był taki sam – sądy uchylały decyzje prezydentów. Tak też zrobił sąd z zakazem prezydenta Rzeszowa. Tadeusz Ferenc czeka teraz na “wyrok” sądu partyjnego. SLD zapowiedziało, że Ferencowi wycofa poparcie w wyborach do polskiego parlamentu. Decyzja zapadnie 22 czerwca.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: