Zdjęcie: Piotr Woroniec jr / Rzeszów News
Reklama

W weekend trzecia edycja Toastu Urodzinowego dla Tomasza Stańki. Zagrają m.in. Ambrose Akinmusire Quarter, Tomasz Dąbrowski, Jan Młynarski, Dominik Wania. – To ekstraliga jazzmanów – ocenia Bartek Skubisz.

Impreza jest dwudniowa. 10 lipca o godz. 19:00 zagrają Skubisz/Lemańczyk Cooperation, 11 lipca o godz. 19:00 – Tomasz Dąbrowski i Jan Młynarski w towarzystwie Dominika Wani (fortepian), Maksymiliana Muchy (kontrabas) i Miłosza Pękaly (perkusjonalia).

Zagraniczną gwiazdą sobotniego wieczoru (11 lipca) będzie amerykański zespół jazzowy Ambrose Akinmusire Quarter. 

Pierwszy dzień zaplanowano w Niezłej Sztuce w Biurze Wystaw Artystycznych, drugi na dziedzińcu Zamku Lubomirskich. Wejście na wydarzenia jest możliwe jedynie z bezpłatnymi wejściówkami. Te już się rozeszły.

Ekstraliga jazzu

„Toast…” powstał z inspiracji Anny Stańko, córki i wieloletniej managerki artysty. 

– Bez Anny Stańko pewnie nie udałoby się zorganizować wydarzenia o takiej skali. Jako wieloletnia managerka ojca, który nagrywał w prestiżowej wytwórni ICM Records, zyskała wiele kontaktów. Wie wszystko o trasach koncertowych i o tym, która z amerykańskich gwiazd jazzu wybiera się do Europy – przypomina Bartek „Eskaubei” Skubisz, współorganizator imprezy i jeden z jej artystów.

– Dzięki temu mamy w Rzeszowie dostęp do ekstraligowych wykonawców – dodaje. 

Ambrose’a Akinmusire’a okrzyknięto jednym z najciekawszych i najbardziej docenianych trębaczy współczesnego jazzu.

– To absolutnie topowa postać. Nagrywa bardzo zróżnicowane i ambitne płyty. Wybór nie był zresztą przypadkowy. Gdy pytano Stańkę, kogo z trębaczy bacznie obserwuje, zawsze wskazywał Ambrose’a. Cieszymy się, że tej klasy muzyk zagra w Rzeszowie – mówi Skubisz.  

Trębacz wystąpi w sobotę z kwartetem muzyków ze Stanów Zjednoczonych. – Gdy wspomniałem o tym swoim studentom jazzu i muzyki rozrywkowej, „zrobili oczy” z wrażenia. To nie są jacyś dobierani na potrzeby koncertu muzycy europejscy, tylko oryginalny skład – podkreśla Eskaubei. 

Polski top

Także w sobotę wystąpią topowi polscy jazzmani: Tomasz Dąbrowski i Jan Młynarski. Dąbrowski jest trębaczem, kompozytorem i improwizatorem. Uczył się u samego Stańki i gra na jego instrumentach. Młynarski to multiinstrumentalista znany m.in. z Jazz Band Masecki Młynarski.

Na zamkowym dziedzińcu przedstawią autorski projekt „Electronic T.S.” – W ten sposób złożą hołd elektronicznej części twórczości Tomasza Stańki, która powstawała w latach 80. – wyjaśnia Bartek Skubisz. 

Z Dąbrowskim i Młynarskim zagrają rzeszowianin Miłosz Pękala, Maksymilian Mucha i pochodzący z Sanoka Dominik Wania. – Cieszą te nasze lokalne akcenty. Tym bardziej że Wania to absolutnie najwybitniejszy pianista jazzowy w Europie – zachwala Eskaubei. 

Poetycka wrażliwość

„Toast…” otworzą w piątek Skubisz/Lemańczyk Cooperation. Nowy muzyczny projekt, który łączy w sobie jazz elektryczny i akustyczny, tradycję i doświadczenie zarówno trójmiejskiej, jak i krakowskiej sceny, a także poetycką wrażliwość.

Za kompozycje odpowiada w Skubisz/Lemańczyk Cooperation wybitny kontrabasista i basista jazzowy Piotr Lemańczyk, a za teksty – Bartek „Eskaubei” Skubisz. 

W skład zespołu wchodzą również czołowy perkusista młodego pokolenia Grzegorz Pałka oraz doświadczony i utytułowany trębacz Tomasz Nowak.

Ten ostatni zagra też z balkonu ratusza rzeszowski hejnał, który skomponował Tomasz Stańko. Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę. Jak na razie organizatorzy wydarzenia nie podali godzin wystąpienia. 

Celebracja życia i twórczości

„Toast…” ma upamiętniać Tomasza Stańkę, który na świat przyszedł w Rzeszowie i spędził w nim pierwsze siedem lat życia. Data wydarzenia nie jest przypadkowa. 11 lipca trębacz skończyłby 79 lat. Tomasz Stańko zmarł 29 lipca 2018 roku w Warszawie. 

– Impreza ma być celebracją życia i twórczości Stańki. Nie będzie na niej atmosfery smutku i tęsknoty. Chcemy cieszyć się z tego, czego artysta dokonał za życia. Dlatego toast odbywa się w urodziny, a nie w rocznicę śmierci – wskazuje Bartek Skubisz.

Podkreśla również, że Rzeszów doceniał Stańkę już za życia. Trębacz otrzymał tytuł honorowego obywatela miasta; miasto poprosiło go o skomponowanie hejnału i często zapraszało.

– Stańko lubił tutaj wracać. Czuł sentyment do Rzeszowa, był z nim związany. Miał nawet taką teorię, że tam, gdzie człowiek pierwszy raz otwiera oczy, tam notuje pewne światło, które w zależności od szerokości geograficznej zawsze jest nieco inne. I później podświadomie wyczuwa, właśnie przez to światło, że to miejsce, gdzie pierwszy raz otworzył oczy, jest jego – wspomina Skubisz.

– Rzeszów jest dumny z tego, że może zorganizować wydarzenie w hołdzie wybitnemu artyście. Chcemy czerpać z jego dorobku i być widocznymi na mapie Polski i Europy – podkreśla z kolei prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek.

Na ulicy 3 Maja trwa wystawa fotografii autorstwa Jarka Wierzbickiego. Zdjęcia wykonano na ostatnich koncertach Tomasza Stańki.

Zdjęcie: materiały Estrady Rzeszowskiej

marcin.czarnik@rzeszow-news.pl

Reklama