Zdjęcie: Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowa w Przemyślu
Reklama

W podkarpackich szpitalach wciąż przebywa 25 osób, które zostały poszkodowane w wypadku ukraińskiego autokaru na autostradzie A4 w Lutkowie niedaleko Jarosławia. 

– Spośród 25 osób stan 14 z nich lekarze określają jako ciężki. 24 osoby już wyjechały do swojego kraju, w sobotę wieczorem przekroczyły granicę polsko-ukraińską w Korczowej. W bursie są 3 osoby: jeden z dwóch kierowców i dwie osoby bliskie osób przebywających w szpitalach – mówi Michał Mielniczuk, rzecznik wojewody podkarpackiego. 

W niedzielę po południu Prokuratura Okręgowa w Przemyślu podejmie decyzję, czy kierowca, który prowadził autokar, usłyszy zarzuty. Mężczyzna nadal przebywa w szpitalu. Prokuratura w sobotę informowała o kilku hipotezach przyczyn wypadku, m.in. niedostosowaniu przez kierowcę prędkości do warunków na drodze.  

W niedzielę prokuratura ma otrzymać wstępną opinię biegłego z zakresu wypadków drogowych, który brał udział w oględzinach miejsca zdarzenia. To ona będzie miała ogromne znaczenie przy ewentualnym stawianiu zarzutów kierowcy. 

W niedzielę o godz. 7:30 służby autostradowe wznowiły naprawę zniszczonych barier na A4 przez autokar. – Trwa wymiana poduszek i barier energochłonnych. Prace potrwają do 16:00. Na odcinku ok. 400 m zablokowany jest pas awaryjny i wolny. Ruch odbywa się pasem szybkim – usłyszeliśmy w rzeszowskim oddziale GDDKiA. 

Ponadto, zamknięto i zablokowano wjazd na MOP Kaszyce. Niewykluczone, że prace naprawcze będą kontynuowane także w poniedziałek. 

Do tragedii doszło z piątku na sobotę, tuż przed północą, na autostradzie A4 przed zjazdem na MOP Kaszyce. Kierowca ukraińskiego autokaru (jechało nim 57 obywateli Ukrainy, w tym dwóch kierowców) z nieznanych przyczyn uderzył bariery energochłonne, przebił je, autokar wpadł do rowu. Na miejscu zginęło 5 osób: dwóch mężczyzn i trzy kobiety.  

Hospitalizacji wymagało 39 osób, które trafiły do szpitali w Przemyślu, Rzeszowie, Rudnej Małej, Jarosławiu, Lubaczowie i Przeworsku. Pozostałe osoby przewieziono do internatu w Jarosławiu, gdzie czekały na zastępczy autokar, którym wróciły na Ukrainę. W sobotę Ewa Leniart, wojewoda podkarpacki, pochwaliła służby za pracę na miejscu wypadku.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: