Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Rzeszowie
Reklama

Lekarzom nie udało się uratować życia 11-letniego chłopca, który uczestniczył w piątkowym wypadku w podrzeszowskiej Stobiernej.

– W niedzielę rano otrzymaliśmy informację ze szpitala, że 11-latek zmarł – poinformowała nas Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik podkarpackiej policji.

Chłopiec jest trzecią ofiarą śmiertelną wypadku w Stobiernej na drodze ekspresowej nr 19. Na miejscu zginęli dwaj mężczyźni: 48-letni mieszkaniec Rzeszowa oraz ojciec 11-latka: 47-letni mieszkaniec powiatu niżańskiego. 

Do dramatu doszło w piątek 1 lutego ok. godz. 10:40. Renault scenic, którym kierował 48-latek, jechało w kierunku Lublina. Z nieznanych przyczyn mężczyzna stracił panowanie nad samochodem, przejechał przez wysepkę rozdzielającą jezdnie, uderzył w znak drogowy i wjechał na przeciwny pas ruchu. Tam zderzył się z jadącym w kierunku Rzeszowa z volkswagenem golfem, którym kierował 47-latek.

Obaj kierowcy zginęli na miejscu. 11-letni chłopiec (pasażer golfa) w ciężkim stanie trafił do szpitala. Niestety, chłopiec zmarł. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

15 KOMENTARZE

  1. Widać, że ty tylko do kościoła swoją Dacią jeździsz. A propos- ja mam w d…ten pomiar bo jadę szybciej objazdem.

  2. Panie ziutek. Ktoś bezsensownie wydał nasze wspólne pieniądze na wykonanie NOWEGO odcinka drogi w układzie 2+1. Pieniądze wyrzucone w błoto i jeszcze ofiary śmiertelne. Mało żeby narzekać?

  3. Pomiar odcinkowy powinien być standardem w całej Polsce… Bo niektórzy kierowcy to idioci. A w Kolbuszowej trzeba tylko podniesc do 60 i tyle.

  4. Kolbuszowa, największy kretynizm jaki może być. Droga szeroka, oddalona od chodników dla pieszych, krajówka…, no ale oczywiście łapanie frajerów i ich golenie trwa w najlepsze. I jedź tu do pracy 50. To może zróbmy 20 bo prędkość zabija jak to niektórzy bredzą.

  5. Racja. Tam gdzie są odcinkowe fotoradary np w Kolbuszowej widełce wypadków nie ma. A juz na pewno nie tak dramatycznych bo i predkosc mniejsza. A ta S 19 to strach nią jeździć w tym miejscu i w ogóle szybko jeżdżą teraz.

  6. A co tu sądzić.
    Gdyby były bariery rozdzielające przeciwne kierunki nie byłoby czołówki i całej tragedii.
    Tak władza oszczędza kosztem życia maluczkich.

  7. Kierowcy, gdzie tylko się da, jeżdżą zdecydowanie za szybko i bezmyślnie. Najgorsze ze taka tragedia czesto też dotyka niewinnych, którzy jadą prawidłowo. Dlatego czas najwyższy aby wdrożyć wszędzie odcinkowe pomiary prędkości. WSZĘDZIE…

  8. “głównym problemem tej drogi” to są kierowcy!Masz drogę to się ciesz i jedź tak jak znaki pokazują albo wolniej. Koniec i kropka.

  9. Problemem jest również fakt, że NIKT, lub prawie nikt, nie przestrzega ograniczenia, jakie w myśl przepisów o drogach ekspresowych, obowiązują ? na tego typu odcinkach, czyli BEZ pasa rozdzielającego jezdnie i bez barierek, rozdziela je tylko linia ciągła, nie raz byłem świadkiem na tym odcinku, że co bardziej niecierpliwi wjeżdżali na “pusty” pas przeciwległy, bo drogę “blokował” jakiś “powsinoga”. Swoją drogą , już na etapie planów, zgłaszaliśmy ten problem, ograniczenia min. prędkości, wtedy w kontekście hałasu, ale miały być ekrany, to panowie projektanci i dyrechtory z GDDKiA w Rzeszowie, ” nie widzieli problemu”

  10. Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen. :/

  11. Taki system drogi jest ogólnie stosowany w całym kraju. Nie sądzę by to był powód. (Nie czujesz się na siłach zwolnij). Zostawmy wyjaśnienie policji. Wyrazy współczucia dla rodzin.

  12. Wypadek był raczej na wysokości Trzebuski, czyli bliżej węzła Sokołów Młp. Droga S19 Sokołów Młp.-Jasionka to droga wybudowana w systemie 2+1 bez barierek rozdzielających przeciwne kierunki jazdy, czyli mamy dwa pasy w jednym kierunku oraz jeden w przeciwnym kierunku i tak na zmianę co kilka kilometrów. Według mnie to jest głównym problemem tej drogi, ponieważ w przypadku, gdy w jednym kierunku jazdy mamy dwa pasy ruchu wszyscy nagle wyprzedzają wolniej jadące auta i pędzą z maksymalną prędkością bo za chwilę kończy się znów pas lewy i muszą zdążyć zjechać na pas prawy a ten prawy pas jest pełen aut i brak chętnych kierowców do wpuszczania pomiędzy auta tych wyprzedzających. To powoduje, że wszyscy nagle hamują bo mamy znów już tylko jeden pas i znów na tym jednym pasie są auta jadące wolniej, czyli auta jadące jeden za drugim wtedy ten kto nie zdąży zjechać na pas prawy w lukę pomiędzy auta albo nagle hamuje awaryjnie na pasie lewym albo zaskoczony taką sytuacją jedzie na wprost z dużą prędkością przez wysepkę niszcząc znaki na wysepce i niestety wjeżdża na powierzchnię wyłączoną z ruchu zatrzymują się na niej lub panikując wjeżdża zaskoczony sytuacją na pas przeciwny. Jeśli ma szczęście i ten pas jest pusty to tylko ma uszkodzone auto a jeśli nie to właśnie może dojść do zderzenia z innym kierującym.

Comments are closed.