Fot. Urszula Chrobak / Rzeszów News. Na zdjęciu Elżbieta Łukacijewska

Elżbieta Łukacijewska, europosłanka Platformy Obywatelskiej, dopięła swego. Będzie na 10. miejscu podkarpackiej listy Koalicji Europejskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego. 

W sobotę Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej zatwierdziła listy w wyborach do PE, które odbędą się 26 maja. Na Podkarpaciu najwięcej emocji budziła obecność Elżbiety Łukacijewskiej dopiero na siódmym miejscu, co ujawniliśmy tydzień temu. Kilka dni później Łukacijewska zaapelowała do władz PO, by przesunęły ją na ostatnie, 10. miejsce. 

Życzenie europosłanki PO zostało spełnione. Łukacijewska będzie zamykała podkarpacką eurolistę Koalicji Europejskiej. – Wierzę, że ostatni będą pierwszymi – mówi Elżbieta Łukacijewska.

– Wierzę, że mieszkańcy Podkarpacia nie będą patrzyli na miejsce na liście, a na doświadczenie w pracy w Parlamencie Europejskim, które przekułam w konkretne działania na rzecz Podkarpacia i Polski i na rzecz ponad 100 młodych ludzi z Podkarpacia, którzy byli na stażu w moim biurze w Brukseli – dodaje europosłanka PO. 

Przypomina też, że w polityce działa od 18 lat. Łukacijewska trzykrotnie była wybierana do polskiego Sejmu, dwukrotnie do PE. – Wierzę też, że dzięki zaangażowaniu każdego kandydata z listy uda nam się uzyskać mandat KE na Podkarpaciu – mówi europosłanka.

Na Facebooku napisała: „No to gramy”. 

Kto jest na liście KE?

Elżbieta Łukacijewska na miejsce w pierwszej trójce nie miała już szans. Została ona zatwierdzona dużo wcześniej. Liderem listy KE na Podkarpaciu będzie Czesław Siekierski, europoseł PSL z województwa świętokrzyskiego. 

Z drugiego miejsca wystartuje Krystyna Skowrońska, posłanka PO z Mielca. To właśnie z nią Łukacijewska przegrała walkę o czołowe miejsce na liście KE. 

Trzecie miejsce przypadło Markowi Ustrobińskiemu, wiceprezydentowi Rzeszowa, który w eurowyborach startuje z poparciem SLD. Mimo późniejszych rozmów, władze SLD nie dostały już więcej miejsc dla swoich kandydatów.

Czwarty jest Maciej Józefowicz z Krosna, reprezentant partii Zieloni. Na piątym miejscu jest Joanna Frydrych, posłanka PO z Krosna; na szóstym Renata Butryn, była posłanka PO ze Stalowej Woli.

Siódme miejsce ma Marek Rząsa, poseł PO z Przemyśla (pierwotnie był ósmy). Z 8. miejsca wystartuje Józef Szkoła (PO), były wicestarosta jarosławski, obecnie radny powiatu jarosławskiego. Przedostatnie, dziewiąte miejsce, dostała Barbara Zych (PO) z Tarnobrzega, były doradca ds. zdrowia byłego już prezydenta Tarnobrzega Grzegorza Kiełba.

Na 10. miejscu jest wspomniana Elżbieta Łukacijewska, która w europarlamencie jest już drugą kadencję.

Lista KE bez kandydata N.

Ostatecznie na euroliście KE zabrakło miejsca dla przedstawiciela Nowoczesnej – Barbary Balon z Krosna. – Liczyliśmy, że będzie na liście, uważaliśmy, że ma potencjał i przysporzy głosów całej liście KE. Ale też nie stawialiśmy tego na ostrzu, nie mieliśmy parcia, by nasi kandydaci na liście byli – mówi Krzysztof Feret, lider podkarpackiej Nowoczesnej.  

– W związku z tym, że naszego kandydata nie będzie, zbierze się zarząd i podejmie decyzję, czy poprzeć jednego z obecnych kandydatów – zapowiada Feret.

Dziwić może brak na liście KE lidera podkarpackiej PO Zdzisława Gawlika, który został zgłoszony, ale Gawlik zrezygnował ze startu w eurowyborach.

Koalicję Europejską tworzą: PO, PSL, SLD, Nowoczesna i Zieloni. Podkarpacie w kończącej się kadencji PE miało trzech przedstawicieli: Tomasza Porębę i Stanisława Ożoga (obaj z PiS) oraz Elżbietę Łukacijewską z PO.

Zdjęcie: materiały prasowe

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama