Zdjęcie: Maciej Rałowski
Reklama

Na trzy lata bezwzględnego więzienia skazał w piątek Sąd Okręgowy w Rzeszowie Ryszarda P., znanego rzeszowskiego biznesmena. Skazujące wyroki usłyszały jeszcze trzy osoby.

– Ryszard P. ma także zapłacić grzywnę w wysokości 100 tys. zł – mówi sędzia Marzena Ossolińska-Plęs, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie.

Ryszard P., właściciel kilku rzeszowskich galerii handlowych, m.in. Galerii Rzeszów, został skazany w procesie dotyczącym wyprowadzenia majątku z Rzeszowskich Zakładów Graficznych. Kara, jaka biznesmenowi została wymierzona, jest surowsza od tej, jakiej żądał prokurator. Chciał on, by Ryszard P. za kratki trafił na dwa lata.

Wyrok 2,5 roku bezwzględnego więzienia usłyszał Marcin B., prezes RZG, prywatnie zięć rzeszowskiego biznesmena. B. ma zapłacić jeszcze grzywnę w wysokości 80 tys. zł.

Pozostałe dwie osoby, które zasiadły na ławie oskarżonych, wyroki mają w zawieszeniu. Bogdan K., członek Rady Nadzorczej Rzeszowskich Zakładów Graficznych, oraz Sebastian P., syn Ryszarda P., który także był członkiem Rady, zostali skazani na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata. Bogdan K. ma zapłacić 18 tys. zł grzywny, a Sebastian P. – 60 tys. zł.

– Na wszystkich oskarżonych został nałożony obowiązek naprawienia szkody poprzez zapłatę na rzecz Rzeszowskich Zakładów Graficznych SA 14 133 998 zł. Wszyscy zostali także obciążeni kosztami postępowania – dodaje sędzia Ossolińska-Plęs.

Maszyna z 1985 r.

Cała czwórka przedsiębiorców odpowiadała za nieprawidłowości przy wyprowadzaniu majątku z RZG. Na ławie oskarżonych pod koniec 2013 r. posadziła ich Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, która wcześniej przy trzy lata sprawdzała, w jaki sposób Ryszard P. stał się właścicielem obecnej galerii Graffica przy ul. Lisa Kuli.

Prokuratura zdobyła dowody na to, że szefowie RZG w 2004 roku utworzyli spółkę Grafika. Biznesmen Ryszard P. aportem przekazał do niej majątek warty ok. 7 mln zł. Zdaniem prokuratury to był szwindel, bo majątek w rzeczywistości był warty jedynie 4 tys. zł.

Sprawą zajmowała się także Najwyższa Izba Kontroli, która wykazała, że Ryszard P. w 2003 roku sprzedał RZG maszynę drukarską za ok. 13 mln zł. RZG za maszynę słono przepłaciły. Biznesmen ściągnął ją ze Szwajcarii i sam za nią zapłacił – łącznie z kosztami celnymi niewiele ponad 2 mln zł. NIK wykryła, że maszynę drukarską wyprodukowano w… 1985 r.

Przejął w całości kontrolę

Pieniądze z transakcji Ryszard P. wydał m.in. na kupno w 2004 i 2005 r. dwóch działek od RZG. Za 1,2 mln zł kupił udziały w spółce Grafika. Potem spółka się podzieliła, a Ryszard P. w całości już przejął nad nią kontrolę. Tym samym stał się jedynym właścicielem budynku, gdzie obecnie znajduje się Graffica.

Przedsiębiorca w zamian oddał Rzeszowskim Zakładom Graficznym swój majątek wniesiony do spółki aportem. Z dokumentacji wynikało, że majątek był warty 7 mln zł, a tak naprawdę jedynie 4 tys. zł.

Prokuratura zdobyła dowody na to, że te biznesowe operacje doprowadziły do tego, że RZG straciły prawo własności do nieruchomości przy ul. Lisa Kuli, czyli tej, w której znajduje się Galeria Graffica. Śledczy szkodę Zakładów wyliczyli na ponad 14 mln zł.

Wyrok, jaki usłyszała wspomniana czwórka biznesmenów, nie jest prawomocny

(mak)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

8 KOMENTARZE

  1. Nie doczytałeś chyba, że muszą oddać ponad 14 mln zł. Komornik będzie miał z czego brać … taka ładna Galerja Rzeszuf

  2. Jeju, taki surowy wyrok. Trzy lata za raptem 14 milionów z groszami. Sąd na pewno nie wziął pod uwagę że bez znanego biznesmena nic by w Rzeszowie nie było. Po apelacji Ryszard na pewno się odwoła, w trymiga dostanie od miasta działkę pod wiaduktem, wybuduje najnowszy w Polsce biurowiec, a budowę odwiedzi prezydent Ferenc w białym kasku i poklepie po plecach zadowolonych robotników, którzy dzięki takim przedsiębiorczym ludziom mają pracę, mogą godnie żyć, oglądać tańczące śmietniki, słuchać recytujących kładek i podziwiać grające rabatki. Wszystko w Stolicy Innowacji codziennie i na maksa przez cały rok. Bajka

  3. Wierzyć się nie chce, że go skazali. Wyrok nieprawomocny. Surowy?
    3 lata czyli tyle ile grozi za posiadanie marihuany (wysuszonych kwiatków konopi).

Comments are closed.