Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

Wciąż nie ma porozumienia pomiędzy związkami zawodowymi a dyrekcją Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. Padają kolejne propozycje podwyżek. Związkowcy mówią „nie”. 

W środę rano wznowiono mediacje na temat podwyżek pracowników szpitala przy ul. Lwowskiej (z wyjątkiem lekarzy). W mediacjach uczestniczą przedstawiciele siedmiu związków zawodowych, dyrektor KSW nr 2 Krzysztof Bałata, marszałek podkarpacki Władysław Ortyl, członek zarządu województwa Stanisław Kruczek oraz Małgorzata Holska, która przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej została wyznaczona na mediatora. 

Dyrekcja szpitala oraz władze województwa złożyły związkom nową propozycję. Poprzednia dotyczyła podwyżki o 400 zł w trzech ratach: 150 zł od września br., kolejne 150 zł od marca 2019 r. i kolejne 100 zł od stycznia 2020 roku. Taką propozycję związki odrzuciły podczas ubiegłotygodniowych mediacji

Nowa propozycja dla pracowników, z którą władze Podkarpacia wraz z dyrekcją szpitala przyszły na mediacje, wyniosła 450 zł brutto w formie dodatku do wynagrodzenia zasadniczego od 1 września br., a od 1 lipca 2019 roku włączenie tego dodatku już jako stałej części wynagrodzenia. Ta druga część byłaby możliwa pod warunkiem, że do 30 czerwca 2019 roku szpital nie będzie wykazywał straty netto z tytułu prowadzonej działalności.

Związkowcy propozycję odrzucili. Chcą dla pracowników 300 zł od 1 sierpnia br. i kolejne 200 zł od 1 stycznia 2019 roku, ale nie w formie dodatków, tylko podwyższenia stałego wynagrodzenia o wspomniane kwoty. Nad propozycją związków zawodowych zastanawiają się władze Podkarpacia oraz dyrekcja szpitala. Mediacje nadal trwają.

Zarząd województwa co chwilę składa nowe propozycje. Jest m.in. mowa o podwyższeniu wynagrodzenia zasadniczego o 250 zł od 1 września br. i 200 zł od 1 lipca 2019 r. Tutaj też postawiono warunek, że taka podwyżka jest możliwa, o ile szpital do 30 czerwca przyszłego roku nie będzie przynosił strat.

W trakcie mediacji było już kilka przerw. Po południu Władysław Ortyl, marszałek podkarpacki, poinformował, że zarząd województwa złożył związkowcom kolejną propozycję – 750 zł podwyżki dla pracowników.

– 500 zł w tym roku, jako dodatek, a w lipcu 2019 r. włączenie go do pensji, oraz 250-złotowy dodatek w 2020 roku. Propozycja nie została przyjęta. Jestem zaskoczony – mówił Ortyl. 

Reklama

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - Google NewsObserwuj nas na Google News!

W między czasie były kolejne propozycje – w każdym roku do 2020 po 250 zł. Najnowsza propozycja to 250 zł od września br. i drugie 250 zł od września 2019 r. Pieniądze byłyby wypłacone bez żadnych warunków. – Podwyżkę w tym roku jesteśmy w stanie unieść – mówił Władysław Ortyl. 

– Musimy brać pod uwagę sytuację szpitala. Nie chcemy, by ponownie wszedł on w spiralę zadłużenia. Dzisiaj szpital nie ma zaległych wymagalnych płatności, na bieżąco reguluje wszystkie wydatki, ma wynik w granicach zera – tłumaczył Ortyl.

Zarzucił związkowcom, że nie chcą analizować sytuacji finansowej szpitala. – Zaproponowaliśmy im, że sfinansujemy eksperta, biegłego, który będzie im pomagał w patrzeniu na tabele i słupki – mówił marszałek. 

Na wyniki negocjacji czekają także pracownicy szpitala w Przemyślu, którzy przyjechali do Rzeszowa. Zarząd województwa chce, by podwyżki, które wynegocjuje ze związkowcami z KSW nr 2, obowiązywały we wszystkich szpitalach wojewódzkich. 

Od 2 lipca w szpitalu na ulicy Lwowskiej trwa „zwolnieniowy” protest. Pracownicy tzw. białego personelu regularnie przedstawiają zwolnienia lekarskie, co doprowadziło do sparaliżowania bieżącej działalności placówki. Szpital pracuje w tzw. systemie ostrym, czyli przyjmuje tylko tych pacjentów, których życie i zdrowie jest zagrożone. 

Związkowcy mają kilkanaście żądań. Oprócz wzrostu wynagrodzeń pracowników, chcą m.in. zatrudnienia dodatkowych 50 pielęgniarek.  

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama