Pociągi od Pesy dla Podkarpacia z opóźnieniem. Będą kary dla firmy

2
Zdjęcie: Materiały Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie
Reklama

Kłopoty finansowe bydgoskiej firmy Pesa odbijają się na Podkarpaciu. Zamówione przez samorząd wojewódzki pociągi zostaną dostarczone z wielomiesięcznym opóźnieniem.

Podkarpacki Urząd Marszałkowski w Rzeszowie zamówił w Pesie 7 pociągów „Elf 2”  (elektrycznych zespołów trakcyjnych). Pięć z nich to pojazdy trójczłonowe, a dwa – czteroczłonowe. Trójczłonowy „Elf” kosztuje 17,2 mln zł, a czteroczłonowy 19,4 mln zł. Łącznie na zakup wszystkich pociągów samorząd wyda 124,6 mln zł. Kontrakt podpisano 30 stycznia 2017 roku.

Pociągi „Elf 2” miały być pierwszymi na Podkarpaciu, które spełniają najnowsze normy kolejowe (TSI 2014). Ich prędkość eksploatacyjna wynosi 160 km/h. Są to pojazdy klimatyzowane, z dostępem do WiFi. Posiadają uchwyty do przewozu czterech rowerów, dwa miejsca dla wózków osób niepełnosprawnych, dwa automaty biletowe, monitoring.

Informacje wyświetlane w nowych pociągach mają być zintegrowane z systemem Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie, który odpowiada za miejską komunikację. Chodzi o to, by pasażerom pociągów wyświetlały się informacje, z jakich środków komunikacji, po wyjściu z dworca kolejowego, mogą korzystać na terenie aglomeracji rzeszowskiej.

 – Nowością będzie montaż defibrylatorów AED mających chronić życie pasażerów w przypadku chorób krążenia – poinformował nas Podkarpacki Urząd Marszałkowski. Nowe pociągi mają jeździć na wszystkich zelektryfikowanych liniach naszego województwa.

Zdjęcie: Materiały Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie
Zdjęcie: Materiały Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie

Ale na razie to wszystko pozostaje w sferze planów. Pierwsze trzy „Elfy” miały trafić na Podkarpacie do końca września br., czwarty – 30 listopada, dwa kolejne do końca stycznia 2018 r., a ostatni do 31 marca.  

Pod koniec września Pesa zawiadomiła urząd marszałkowski o opóźnieniach. Firma deklaruje, że pierwsze pociągi zostaną przysłane do końca października. Następny ma być gotowy w styczniu, dwa w lutym, a ostatni w marcu. Zgodnie z umową, urząd marszałkowski od 1 października nalicza Pesie kary umowne za niedotrzymanie terminów.

Powodem opóźnienia są niewątpliwie kłopoty, w jakich ostatnimi czasy znalazła się bydgoska firma, która nie ma z czego finansować kontraktów.

Jeszcze do niedawna Pesa była podawana za przykład polskiej firmy, która odniosła sukces za granicą. Jej pojazdy szynowe – lokomotywy, zespoły trakcyjne, wagony i tramwaje poza Polską używane są w 11 państwach, m.in. we Włoszech, w Czechach, Rosji i na Ukrainie.

Pesa wyprodukowała m.in. dla PKP Intercity 20 pociągów Dart, które miały być „polskim Pendolino”. Darty miały być flagowym pociągiem bydgoskiej spółki, ale okazały się niewypałem z powodu awaryjności. Intercity zrezygnowało z zakupu kolejnych 10 Dartów.

Nie brakuje opinii, że Pesę przed niewypłacalnością może uchronić już tylko znalezienie strategicznego inwestora.

(mo)

Zdjęcie: Materiały Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie
Zdjęcie: Materiały Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

2 KOMENTARZE

  1. Z tego co widzę po podanych datach to opóźnienie nie ma być „wielomiesięczne”, ale nie cały miesiąc i wg harmonogramu województwa dostawy mają się skończyć w marcu i wg tego co podaje Pesa właśnie w marcu mają zamiar dostarczyć ostatnią sztukę, więc nie podkręcałbym przekazu.

Comments are closed.