Rzeszów wciąż chce być większy. Nowy wniosek o poszerzenie granic miasta

27
Zdjęcie: Joanna Bród / Rzeszów News
Reklama

Ratusz nie traci wiary. Po raz kolejny chce włączyć gminę Krasne i osiem podrzeszowskich sołectw do granic administracyjnych Rzeszowa. 

Do biura Rady Miasta Rzeszowa zostały złożony trzy nowe projekty uchwał dotyczące poszerzenia Rzeszowa. Wszystkie mają być głosowane podczas najbliższej sesji rady – 21 listopada. Projekty uchwał podpisał m.in. Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, który od lat zabiega o kolejne poszerzenie miasta.

Na razie Ferencowi idzie to opornie, bo w ciągu ostatnich siedmiu lat do Rzeszowa włączono tylko Bziankę z gminy Świlcza. Na przyłączanie kolejnych terenów nie godzili się sami mieszkańcy terenów, które miasto Rzeszów chciało wchłonąć, a także rząd, mający decydujące zdanie w sprawie nowego podziału administracyjnego kraju.

Ratusz: Historyczna szansa

Nowe wnioski o poszerzenie Rzeszowa specjalnie się nie różnią od poprzednich. Ratusz po raz kolejny chce do stolicy Podkarpacia przyłączyć całą gminę Krasne oraz osiem podrzeszowskich sołectw: Zaczernie, Nową Wieś, część sołectwa Trzebownisko i część Jasionki z gminy Trzebownisko, a także Matysówkę z gminy Tyczyn, część Racławówki z gminy Boguchwała oraz Miłocin i Pogwizdów Nowy z gminy Głogów Małopolski. 

„Rzeszów stoi przed historyczną szansą przekształcenia się w miasto centralne obszaru metropolitalnego” – czytamy w uzasadnieniu uchwał. „Powiększenie obszaru Rzeszowa do ok. 200 km kw. i wzrost liczby mieszkańców do 200 tysięcy jest drogą do dalszego jego dynamicznego rozwoju, a także rozwoju całego regionu” – czytamy dalej.

Szanse na to, że ratuszowi uda się poszerzyć miasto o kolejne tereny są niewielkie. Na przyłączenie całej gminy Krasne w tamtym roku nie zgodzili się mieszkańcy, a niedawno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zablokował zorganizowanie w tej sprawie referendum. W lipcu rząd PiS nie zgodził się włączenie gminy Krasne i sześciu podrzeszowskich sołectw do Rzeszowa 

Lotnisko ma być w mieście

Ratusz kusi mieszkańców nowymi inwestycjami. Obiecuje, że w gminę Krasne wpompuje około 100 mln zł. 

Nowe wnioski władz Rzeszowa powodują, że po raz kolejny w samym mieście, jak i na terenach, które ratusz chce przyłączyć, będą się musiały odbyć konsultacje społeczne. Zanim to się stanie, Rada Miasta Rzeszowa najpierw musi wyrazić zgodę na poszerzenie miasta. Dopiero potem ruszy cała administracyjna machina.

– Duża część mieszkańców gminy Krasne chce przyłączenia do Rzeszowa. W przypadku Jasionki, uważamy, że lotnisko powinno być na terenie miasta. Jeżeli tak będzie, to wybudujemy czteropasmową drogę dojazdową do lotniska od ul. Lubelskiej. Myślimy, by w przyszłości na lotnisko można było dojeżdżać pojazdami autonomicznymi. Poza tym, pojawią się nowe tereny pod inwestycje – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.  

W ostatnich 11 latach miasto na inwestycje w przyłączonych dotychczas terenach zainwestowało ok. 900 mln zł.

– Powstały nowe drogi, szkoły, żłobki, nowe osiedla wraz z całą infrastrukturą, nowe zakłady pracy. Przy budżecie, jaki my mamy, a jaki mają gminy, to jedyna szansa, by na tych terenach inwestycje mocno ruszyły. Wystarczy popatrzeć na tereny Przybyszówki, gdzie jest strefa Dworzysko. Gdyby nie przyłączenie do Rzeszowa, to nie byłoby dojazdu do autostrady A4, czy drogi ekspresowej S19 – przekonuje Chłodnicki. 

Podgrzewanie niepotrzebnego konfliktu?

Ale ta argumentacja nie wszystkich w Radzie Miasta Rzeszowa przekonuje. 

– Przyłączanie gminy Krasne do Rzeszowa bez zgody tamtejszej rady jest pozbawione sensu, bo bez niej nie dostaniemy bonusa w wysokości ok. 100 mln zł​. Obiecywane przez prezydenta Ferenca inwestycje na przyłączonym terenie trzeba byłoby więc realizować z własnych pieniędzy. Rada Gminy Krasne ostatnim razem nie zgodziła się na połączenie gminy z Rzeszowem. Nowy wniosek władz Rzeszowa to podgrzewanie niepotrzebnego konfliktu – uważa Andrzej Dec (PO), przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa. 

Zdaniem Deca, jeśli miasto miałoby przyłączać nowe tereny, to najrozsądniejsz​a jest propozycja umożliwiająca przyłączenie lotniska w Jasionce i sołectw je od Rzeszowa odgradzających. – Ale szanse na to są żadne. Nie widzę powodów, by rząd PiS, bez zgody gminy, chciał na siłę przyłączać Jasionkę do Rzeszowa – dodaje Andrzej Dec.

Ratusz się nie zraża, że walka o poszerzenie Rzeszowa może być znowu przegrana. – To proces trudny, ale prezydent jest konsekwentny w swoim działaniu. Jeżeli Rzeszów będzie coraz większy, to miasto będzie się bogaciło, a także mieszkańcy – twierdzi Maciej Chłodnicki. 

Od 2006 roku Rzeszów udało się powiększyć o sołectwa: Biała, Budziwój, Miłocin, Przybyszówka, Słocina, Załęże, Zwięczyca oraz Bzianka. W tym czasie powierzchnia miasta zwiększyła się ponad dwukrotnie – z 53,69 km kw. do 120,41 km kw.

redakcja@rzeszow-news.pl

 

Reklama

27 KOMENTARZE

  1. Apropos „konsultacji”, które odbyły się w tamtym roku w Głogowie Młp. Przeciwnych było 92% mieszkańców gminy. Fama poszła w świat, że Pogwizdów Nowy i Miłocin nie chce do Rzeszowa. A prawda jest taka, że w pseudo-konsultacjach wzięło udział 400 mieszkańców całej gminy (na 15000 uprawnionych do głosowania), czyli jakieś 3%. Konsultacje odbyły się w Głogowie, a nie na terenie zainteresowanych sołectw. Zdecydowana większość z osób głosujących to byli pracownicy gminy, nauczyciele (dostali smsy, że mają głosować przeciwko włączeniu sołectw do Rzeszowa) lub inni zwolennicy burmistrza, np. strażacy z niektórych jednostek OSP. Na kartach do głosowania widniało miejsce na imię i nazwisko, a osoby z komisji informowały mieszkańców, że jak nie poda się tych danych to głos będzie nieważny (sic!). Tak naprawdę konsultacje były niezgodne z Konstytucją, o czym mówi wyrok NSA w bardzo podobnych „konsultacjach” w innym miejscu Polski. Dlaczego burmistrz i radni nie zgodzili się na REFERENDUM tylko na terenie tylko Miłocina i Pogwizdowa Nowego? Ponieważ doskonale wiedzą, że mieszkańcy tych sołectw w większości są za włączeniem do Rzeszowa! I póki gmina nie pozwoli na referendum tylko na terenie PN i Miłocina to te sołectwa nie wejdą do Rzeszowa. A na pseudo-konsultacje szkoda pieniędzy, ich wynik i tak jest z góry wiadomy. Dlatego nie wieszajcie psów na mieszkańcach tych dwóch miejscowości, oni póki co nie mają możliwości demokratycznego wyrażenia swojej opinii. A zgodnie z art. 170 Konstytucji RP „Członkowie wspólnoty samorządowej mogą decydować, w drodze referendum, o sprawach dotyczących tej wspólnoty (…)”. Tylko referendum na terenie danych miejscowości pokaże jakie jest prawdziwe stanowisko ich mieszkańców.

  2. Panie Prezydencie Żesofa czyżby dług miasta był już tak duży, że jedynym wyjściem jest za wszelką cenę walka o przyłączenie części jednej z bogatszych gmin w Polsce – tj Trzebowniska ? Wstydź się staruszku wstydź ! Jedyne co ostatnio potrafisz to wszystko spartolić w tym swoim miasteczku…

  3. jak się uda, to najwyżej „wsiopolia” będzie, a nie metropolia… jak już pisano poniżej, rozwoju nie da się zadekretować. Rzeszów jest zabudowywany wysokimi blokami głównie pod wynajem, jakość życia w mieście spada, bo jest tłoczno, głośno i śmierdząco, ludzie nieco zamożniejsi budują się pod miastem, przenosząc przy tym podatki do ościennych gmin… za parędziesiąt lat pewnie trzeba będzie zbudować nowy Rzeszów trochę obok, bo z tym już nic się nie da zrobić

  4. Jakby Rzeszów był mocnym ośrodkiem i otwartym na współpracę z całym województwem (bo przecież niby jest miastem wojewódzkim) to wszyscy by się chcieli przyłączać. Ale jest zgoła inaczej. Rzeszów to wydmuszka dobrze posprzątana i posypana światełkami (ale tylko z wierzchu bo na osiedlach kicha). Co dał Rzeszów przyłączonym sołectwom, jakież to inwestycje poczynił za 900 mln (no chyba że wliczyli S-19 ale to nie te pieniądze i prawie nie po terenie Rzeszowa)? Rozwiązania komunikacyjne – z XIX wieku – nawet Lublin wymyślił alternatywę dla autobusów, a prezydent Rzeszowa myśli, myśli i myśli. I wymyślił że najlepiej jak Putin znaleźć sobie wroga i przyczynę niedorozwoju. W tym przypadku są to gminy okoliczne, które mają być winne niedorozwojowi Rzeszowa. I nagonka gotowa. To jest żałosne. Jako Podkarpacie jesteśmy zadupiem i każdy to wie i zamiast wziąć się wspólnie do roboty, porozumieć z samorządami i pchać sprawy do przodu to próbujemy sobie jeden drugiemu zabierać i tak krótką kołdrę.

  5. No super przyłączać co sie da tylko inwestować na terenach przyłączonych do miasta 40 lat temu a gdzie ?
    Wilkowyja południe – co powstało przez te 40 lat
    Kilka uliczek i Archiwum tyle a miasto dochodzi z blokami do Auchon ( beda 22 nowe bloki i 6000 mieszkańców)
    A gdzie nowe drogi : Co ?

  6. Zacementowany ,,układ rzeszowski,, zaczyna pękać,emerytowani figuranci rodem z PRL odchodzą na alejkę zapomnianych.Mieszkańcy Rzeszowa maja nadzieję że dojdzie do porządnego wietrzenia nie tylko ratusza ale i oddziałów UM czy spółek miejskich z towarzyszy dyrektorów na czele z Kowalska z Dynowa.Aparat propagandowy ratusza jak ,,Głos Rzeszowa,, finansowany z ogłoszeń jakie zamieszczają spółki miejskie nie ma już siły rażenia,jest tyle wart co makulatura na skupie.

  7. Po co w Rzeszowie to Krasne? Żeby wzrósł odsetek areałów cebuli i „niepiśmiennych”? Przecież oni boją się „wyższych podatków” – niech tak zostanie, niech się boją, niech nadal traktują galerie w Rzeszowie jako najlepsza rozrywka na weekend. Dobry kierunek ekspansji to północ – np. Jasionka.

  8. Jechałem ostatnio przez Budziwój, tam są ścieżki rowerowe a nie drogi, z autobusem z naprzeciwka to próba samobójcza. Poza tym mieszkańcy zaaprobujcie to miasto takim jakie jest naprawdę, wasz prezydent to fantasta

  9. Jak wieśniak nie chce do Rzeszowa to zwolnić z pracy w Rzeszowie i niech w pole leci. Z resztą wszystkich wieśniaków powinni zwolnić z pracy w Rzeszowie to by pracy nie brakowało dla młodych.

  10. Przyłączenie do Rzeszowa ma swoje wady i zalety. Powiedzieć jednak trzeba, że gminie Tyczyn od lat brakuje przede wszystkim dobrego gospodarza. Tyczyn to podmiejska gmina która nie potrafi wykorzystać swojego atrakcyjnego położenia. Urząd Gminy zahibernowany i gnuśny od kilkunastu dobrych lat, tym trzeba ”wstrzasnąć” i ”zamieszać” ale do tego trzeba mieć jaja… Poza tym niestety duża część mieszkańców gminy ze względu na mentalność bardziej zasługuje na miano ”wiejskich” niż ”podmiejskich”.

  11. Coroczne pytanie się obywateli o to czy chcą być w mieście przypomina „daleko jeszcze?” ze Shreka. W końcu na odwal się mieszkańcy odpowiedzą tak jak chce ratusz.
    Dziadek jest uparty jak osioł. FB tego lata obiegły zdjęcia tablic granic miasta w szczerych polach. Jak tak dalej pójdzie to granica będzie gdzieś na stepie.

  12. Z tego artykułu wynika że powierzchnia miasta zwiększyła się dwukrotnie ale mieszkańców niewiele.Wskaznik zagęszczenia Rzeszowa jest najmniejszy z wszystkich miast wojewódzkich,bo z przyłączanie rolnych terenów metropolia nie powstanie.Potrzebni są nowi inwestorzy,strefy ekonomiczne dobrze skomunikowane już przyłączone tereny i nowe plany zagospodarowania przestrzennego na tych terenach przyłączonych. Może rada miasta zobaczy jak wygląda Przybyszówka Północ, Staromieście,Przybyszówka zachodnia-obok drogi S-19 porasta wysoką trawą.Przyłączenie całej gminy Krasne z Palikówka doprowadzi że Rzeszów w starych granicach będzie niedoinwestowany.Miasto wydaje najwięcej tam gdzie mieszka prezes i gdzie budują znajomi koledzy deweloperzy,ale nie za darmo.

  13. Nie będzie żadnego przyłączania, szkoda czasu, wcześniej PO teraz PiS patrzą tylko swojego, nie mieli swojego prezydenta w Rzeszowie to blokowali i blokują wszystko dla Rzeszowa.

  14. 100 milionów od polskiego rządu dla Rzeszowa!

    Trzeba być Kultysem albo Decem żeby nie rozumieć jak ogromne to są pieniądze! Niestety demokracja to ułomny system. Bez jednomandatowych wyborów tacy właśnie politycy dalej będą szkodzić rozwojowi miasta.

    Przy głosowaniu ZA/PRZECIW warto zapamiętać kto jak głosował.

  15. Tyczyn i okoliczne miejscowości należące do gminy. Prosimy o przyłączenie nas panie Prezydencie!
    Przecież tu czas zatrzymał się 40 lat temu 🙁 Droga dwupasmowa już jest, wiadomo dzięki komu a jak zmienia się miejscowość po włączeniu do Rzeszowa doskonale widać na podstawie Białej i Budziwoja. Inwestycje idą aż miło.

    • Kiedyś powiedzieć, że mieszka się w Tyczynie to było coś. Za komuny było to rozwijające się centrum gminne. Szkoły, zakłady pracy, kino, bank, kilka lokali w centrum, gorzelnia, gs, nowoczesny dom handlowy, żłobek, duże przedszkole, cpn i wiele innych. Ogólnie fajne miejsce. Tylko pewexu brakowało. Dziś, przyjedź, zobacz sam! Podobno nawet Tywent zakupił działkę na Jasionce. Co dalej, co dalej?

  16. Rzeszów na przyłączanych terenach powinien JUŻ mysleć o szerokich arteriach komunikacyjnych.
    Przykładem jest obwodnica południowa, bowiem już 2000 roku zdawano sobie sprawę że trzeba takową wybudować a co zrobiono? a no jeszcze w 2002 i pózniej wydawano pozwolenia na budowę domów w pasie drogowym tejże obwodnicy.

    • Czytaj człowieku ze zrozumieniem bo matury nie zdasz. Piszesz, że pozwolenia wydawano w 2002, a w tekście powyżej jest, że Rzeszów rozrasta się od 2006. Idąc dalej Rzeszów nie mógł wydać pozwolenia bo Budziwój do Rzeszowa nie należał. Jak masz wonty to idź do władz Tyczyńskich.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ