Zdjęcie: Niebezpieczne manewry na autostradzie A4 w kierunku Rzeszowa (screen: Facebook / Bandyci drogowi)
Reklama

Niebezpieczne manewry, gwałtowne hamowanie i blokowanie pasa ruchu przy dużej prędkości – takie sceny rozegrały się na autostradzie A4 w kierunku Rzeszowa. Nagranie opublikowane w sieci wywołało lawinę komentarzy i oburzenie internautów.

Wielu z nich nie ma wątpliwości, że takie zachowanie mogło doprowadzić do tragedii.

Niebezpieczna jazda na A4

Na nagraniu opublikowanym na profilu „Bandyci drogowi” na Facebooku widać, jak srebrny Ford Focus przez dłuższy czas prowokuje i utrudnia jazdę kierowcy, który rejestrował całe zdarzenie wideorejestratorem.

Srebrne auto osobowe przez dłuższy czas jedzie przed samochodem autora filmu. Kierowca nie tylko utrudnia wyprzedzanie, ale momentami wyraźnie zwalnia i blokuje tor jazdy drugiego pojazdu, wielokrotnie zmieniając pas ruchu. Pod koniec nagrania, kiedy wydawało się, że sytuacja zmierza do normy, kierowca Forda wyprzedza inny samochód jadąc pasem awaryjnym i przyspiesza oddalając się od nagrywającego.

Nagranie pokazuje również, że kierowca nagrywającego auta przez długi czas nie mógł swobodnie kontynuować jazdy. Musiał dostosowywać prędkość do zachowania pojazdu jadącego z przodu i zachowywać szczególną ostrożność, aby uniknąć kolizji. Tego typu celowe „hamowanie przed maską” jest uznawane za jedno z najbardziej agresywnych zachowań drogowych.

Autorzy publikacji nie zostawili na kierowcy suchej nitki. „Zdarzenie miało miejsce 5 maja 2026 roku na autostradzie A4 w kierunku Rzeszowa i jest dowodem na to, że nie wszyscy posiadacze praw jazdy dorośli mentalnie do otrzymania tego przywileju” – piszą twórcy profilu „Bandyci drogowi”.

Powinien stracić prawo jazdy?

Zdecydowana większość wśród setek komentujących całe zajście domagało się surowych konsekwencji wobec kierowcy Forda. Internauci wyraźnie zaznaczali, że po tak niebezpiecznych manewrach powinien mieć odebrane dokumenty zezwalające na prowadzenie pojazdów.

„Za to powinien stracić prawo jazdy to bandyta drogowy krótko i na temat” – kwituje pan Krzysztof. „Ja bym dzwonił na policję i zgłaszał, że gonię nietrzeźwego kierowcę” – dodaje kolejny internauta, który obejrzał szokujące nagranie.

Wielu internautów podkreślało, że agresja drogowa na autostradzie może mieć tragiczne skutki i powinna być surowo karana. Niektórzy podkreślali, że podobne sytuacje coraz częściej pojawiają się na polskich drogach, szczególnie na autostradach i drogach ekspresowych.

Reklama

Swoją historią podzieliła się także pani Małgorzata, która opisała podobne doświadczenie z drogi. „Za takie coś jest mandat. Jechaliśmy z mężem i też taki jeden mądry nas wyprzedził i hamował. Miał pecha, bo zjechała policja i to widzieli. Zatrzymali delikwenta i solidnie ukarali” – napisała.

Celowe hamowanie to zagrożenie

Eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego od lat podkreślają, że tzw. „brake-checking”, czyli celowe hamowanie przed innym pojazdem, może zostać potraktowane jako stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym. W skrajnych przypadkach sprawa może zakończyć się nawet w sądzie.

Wśród komentujących pojawiły się jednak także głosy, że konflikt na drodze mógł mieć wcześniejsze podłoże. „Raz w życiu zrobiłem tak typowi, który chwilę wcześniej zajechał mi drogę przy 140 km/h na autostradzie. Jechał znacznie wolniej i nie spojrzał na drogę tylko wyjechał mi przed maskę. Niewiele brakowało do tragedii. (…) Nawet nie zorientował się co zrobił, był tak zajęty zagadywaniem pasażerki. Więc proszę pokaż kilka minut przed tym co się działo. Tak dla pewności” – zaapelował do autora nagrania pan Piotr.

Nawet jeżeli przed rozpoczęciem nagrania wydarzyło się coś innego, nic nie powinno usprawiedliwiać zachowania kierowcy Forda. Dodajmy, że najbardziej niebezpieczne sytuacje przy celowym hamowaniu występują wtedy, gdy pojazdy poruszają się z dużą prędkością, a odległość między nimi staje się bardzo mała.

Przy autostradowych prędkościach nawet krótkie i gwałtowne hamowanie mogło skończyć się karambolem lub uderzeniem w tył pojazdu. Dodatkowym zagrożeniem był fakt, że cała sytuacja rozgrywała się na ruchliwej trasie szybkiego ruchu, gdzie margines błędu praktycznie nie istnieje.

Agresja drogowa na drogach

Nagrania z wideorejestratorów regularnie trafiają do internetu i pokazują, jak niebezpieczne potrafią być emocje za kierownicą. Policyjne statystyki od lat wskazują, że brawura, wymuszanie pierwszeństwa oraz agresywne zachowania należą do najczęstszych przyczyn groźnych zdarzeń drogowych.

Autostrada powinna być miejscem płynnej i przewidywalnej jazdy. Tymczasem coraz częściej staje się areną drogowych konfliktów, które eskalują w ciągu kilku sekund. Eksperci apelują, by w takich sytuacjach nie odpowiadać agresją na agresję, zachować dystans i jeśli zachowanie innego kierowcy stwarza realne zagrożenie, zgłaszać sprawę odpowiednim służbom.

Czytaj więcej:

Rusza przebudowa na DW 987, będą utrudnienia. Dwa nowe mosty na mapie Podkarpacia [ZDJĘCIA]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama