Fot. Tomasz Modras / Rzeszów News

Piotr P., rzeszowianin skazany w 2006 roku w Niemczech na dożywocie za zabójstwo, którego – jak wskazują ustalenia polskich śledczych – nie popełnił, w poniedziałek opuścił zakład karny w Rzeszowie. Na wolności ma pozostać do czasu zakończenia postępowania ułaskawieniowego – jak wynika z komunikatu Prokuratury Generalnej.

Decyzję, dzięki której Piotr P. wyszedł zza krat, podjął minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Formalnie mężczyzna opuścił więzienie na podstawie przerwy w odbywaniu kary. Ma przebywać na wolności do momentu rozstrzygnięcia wszczętego przez ministra postępowania ułaskawieniowego. 

“Siedział” już… 21 lat 

Jak przekazano w komunikacie, Prokurator Generalny uznał, że w okolicznościach tej sprawy zachodzą szczególnie ważne powody przemawiające za ułaskawieniem. Jednocześnie zastrzeżono, że ostateczna decyzja o ułaskawieniu należy wyłącznie do prezydenta RP.

Minister Żurek wskazał, że Piotr P. odbył już ponad 21 lat kary, przy czym od 29 maja 2009 roku na terytorium Polski. Argumentował, że w sprawie należy uwzględnić zasadę humanitaryzmu oraz różnicę między standardem niemieckim i polskim – w Niemczech o warunkowe zwolnienie można co do zasady ubiegać się po 15 latach, w Polsce dopiero po 30. Podkreślił przy tym, że przerwa w wykonywaniu kary nie oznacza uniewinnienia ani nie przesądza o ułaskawieniu.

wnętrze celi więzienie w Rzeszowie
Zdjęcie: Służba więzienna, wnętrze celi więzienie w Rzeszowie widziane przez wizjer w drzwiach

Wyrok oparty na poszlakach

Piotr P. został skazany w związku z zabójstwem Ekatariny L. w Monachium w marcu 2004 r. Proces toczył się w oparciu o poszlaki, a kluczowe znaczenie miały zeznania świadka, który twierdził, że Polak miał mu się przyznać do udziału w zbrodni. Od początku Piotr P. konsekwentnie utrzymywał, że jest niewinny.

Przełom przyniósł rok 2010. W toku śledztwa dotyczącego grupy przestępczej, prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Tarnobrzegu, zatrzymano Tomasza W. To on przyznał się wówczas do zabójstwa Ekatariny L. Mimo to niemiecki wymiar sprawiedliwości nie zgodził się na wznowienie procesu Piotra P. Rok później Tomasz W. został skazany w odrębnym postępowaniu na 9 lat więzienia.

drzwi do celi więzienie w Rzeszowie
Zdjęcie: Służba więzienna, drzwi do celi w więzieniu w Rzeszowie

Sprawa, która poruszyła Rzeszów

O losie rzeszowianina głośno zrobiło się w ostatnich tygodniach. Pod koniec stycznia, jak pisaliśmy w Rzeszów News, na rzeszowskim Rynku odbył się wiec poparcia dla Piotra P. Jego uczestnicy apelowali do prezydenta Karola Nawrockiego oraz Ministerstwa Sprawiedliwości o pilne działania w sprawie.

Obrońcą rzeszowianina jest mecenas Paweł Matyja. To ten sam, który reprezentował Tomasza Komendę, niesłusznie skazanego mężczyznę, który spędził w więzieniu 18 lat za morderstwo, którego nie popełnił. Z tą głośną sprawą zwolennicy Piotra P. wielokrotnie zestawiali jego historię.

więzienie w Rzeszowie
Zdjęcie: Służba więzienna, jeden z budynków więzienia w Rzeszowie

Poniedziałkowe wyjście na wolność nie kończy walki o oczyszczenie rzeszowianina z zarzutów. Bliscy skazanego przypominają, że pozostaje nierozwiązany problem systemowy. Brak wznowienia procesu w Niemczech. O dalszych losach Piotra P. zdecyduje teraz prezydent RP. (mob)

Czytaj więcej:

https://rzeszow-news.pl/trzeba-umiec-kuriozalna-stluczka-sparalizowal-ruch-na-ul-elgasa-w-rzeszowie/