lutoryż patomorfolog braun
Zdjęcie: Konfederacja Korony Polskiej, Lutoryż

Makabryczne odkrycie w podrzeszowskim Lutoryżu stało się dla polityków Konfederacji Korony Polskiej pretekstem do zorganizowania dziś konferencji prasowej. Stanęli pod rzeszowskim Ratuszem z chwytliwym hasłem „KARA ŚMIERCI DLA SERYJNYCH DZIECIOBÓJCÓW”.

Podczas wydarzenia, w którym udział wzięli Grzegorz Braun, Karolina Pikuła, Sławomir Ozdyk oraz Marcin „Borys” Miksza, lokalna tragedia została wpleciona w sieć radykalnych postulatów politycznych – od przywrócenia kary głównej, przez krytykę unijnego paktu migracyjnego, aż po oskarżenia pod adresem mniejszości narodowych.

„Poboczna klinika aborcji” w Lutoryżu?

Politycy Konfederacji Korony Polskiej spotkali się z dziennikarzami, aby zamanifestować swoje bezkompromisowe stanowisko w kwestii ochrony życia poczętego. Przewodnicząca struktur partii w okręgu rzeszowsko-podkarpackim, Karolina Pikuła, wprost powiązała ideowe cele ugrupowania z wydarzeniami z regionu.

– Tutaj u nas na Podkarpaciu, na naszej, wydaje się spokojnej, katolickiej, oderwanej od tych strasznych rzeczy ziemi, w Lutoryżu, 20 km od Rzeszowa, sprawa pani Magdaleny H. (…) stawia w ogromnym poczuciu braku zaufania wszystkich Polaków w całym kraju do personelu medycznego – mówiła Karolina Pikuła, wysuwając publicznie pytania o to, czy w Lutoryżu działała „poboczna klinika aborcji” lub czy dochodziło tam do „obrzydliwych eksperymentów”.

Zdjęcie: Konfederacja Korony Polskiej, Rzeszów

Co naprawdę wydarzyło się w Lutoryżu?

Liderzy Konfederacji Korony Polskiej w swoich przemówieniach rysowali obraz zorganizowanego podziemia aborcyjnego, oficjalne ustalenia śledczych malują zupełnie inny, choć również dramatyczny obraz.

Sprawa, która wstrząsnęła Polską, zaczęła się od rutynowych prac ziemnych. Nowi właściciele posesji w Lutoryżu, zakupionej od 57-letniej Magdaleny H., podczas wyrównywania terenu pod remont natknęli się na nietypowe odpady i zaalarmowali policję. Przez kilka dni kilkuset funkcjonariuszy, przy użyciu psów tropiących oraz georadaru, przeszukiwało działkę metr po metrze. Efekt tych działań był porażający: na głębokości około półtora metra zabezpieczono 32 ludzkie płody w różnym stadium rozwoju oraz odpady medyczne, w tym bloczki parafinowe i szkiełka mikroskopowe. Sama podejrzana przyznała w śledztwie, że „straciła rachubę” co do liczby zakopanych szczątków. Jako osłonę dla swoich działań kobieta wykorzystywała prawdopodobnie stojący na posesji blaszany garaż.

Zdjęcie: Konfederacja Korony Polskiej, Rzeszów

Rzeszowska patomorfolog z gigantycznym długiem

Magdalena H. przez lata była cenionym rzeszowskim patomorfologiem, doktorem nauk medycznych i biegłą sądową, pochodzącą z szanowanej lekarskiej rodziny. Jej spektakularny upadek zawodowy i finansowy rozpoczął się po wakacyjnym wyjeździe, na którym poznała znacznie młodszego mężczyznę pochodzenia arabskiego, dla którego – jak relacjonują bliscy – „straciła głowę”. Lekarka zaczęła wydawać ogromne sumy, przestała płacić pracownikom oraz czynsz za gabinet, co doprowadziło do fali postępowań egzekucyjnych (aż 19 spraw od 2021 roku) i długu sięgającego pół miliona złotych. To zmusiło ją do sprzedaży rzeszowskiej willi i przeprowadzki do Lutoryża.

Kobieta została zatrzymana w Zamościu. Podczas przesłuchania tłumaczyła, że zabierała płody ze szpitali w czasie pandemii COVID-19 w celu prowadzenia badań patomorfologicznych, co eksperci medyczni – w tym dr n. med. Filip Bolechała z Krakowa – uznają za skrajnie niewiarygodne, gdyż prywatne laboratoria nie badają całych płodów. Co kluczowe w kontekście narracji Konfederacji Korony Polskiej, Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie wyraźnie zaznacza, że na ten moment nic nie wskazuje na to, aby lekarka dokonywała nielegalnych aborcji. Magdalenie H. przedstawiono zarzuty zbezczeszczenia zwłok oraz nielegalnego składowania niebezpiecznych odpadów medycznych, za co grozi do 12 lat więzienia. Rzeszowska Izba Lekarska wszczęła postępowanie dyscyplinarne, a kobiecie grozi dożywotnie pozbawienie prawa wykonywania zawodu.

lutoryż braun
Zdjęcie: Konfederacja Korony Polskiej, Rzeszów

Radykalny program na kanwie dramatu

Fakty te nie powstrzymały jednak polityków przed formułowaniem daleko idących teorii. Poseł Grzegorz Braun zadeklarował, że traktuje wersję o „działaniu siatki przestępczej” jako wiodącą i uznał zagrożenie karą 12 lat więzienia za rażąco niskie. Wykorzystał ten moment do zaprezentowania twardego postulatu programowego swojej partii.

– Domagamy się śmierci dla zbrodniarzy – oświadczył Braun. – Działamy i działać będziemy na rzecz przywrócenia kary głównej do kodeksu karnego. Dla seryjnych dzieciobójców, zwyrodnialców, dla pedofilów, dla tych, którzy podają dzieciom substancje narkotyczne. Dla nich wszystkich kara śmierci (…) jest jedyną sprawiedliwą odpłatą – oświadczył Braun, powołując się na przykłady amerykańskich stanów Idaho, Tennessee i Florydy, które wprowadziły surowe sankcje (w tym egzekucje) za przestępstwa wobec dzieci. (mob)

Czytaj więcej: 

Siedział za innego: opuścił więzienie w Rzeszowie. Niemcy skazali go na dożywocie [ZDJĘCIA]