Wizaulizacja: Miasto Mielec

Zaledwie kilka dni po tym, jak PKP oficjalnie podpisało umowę na budowę nowoczesnego dworca kolejowego za blisko 15 milionów złotych, władze Mielca idą za ciosem. Rusza właśnie gigantyczny przetarg na kompleksową przebudowę i rozbudowę dworca autobusowego.

Urzędnicy zapowiadają powstanie zintegrowanego węzła przesiadkowego na miarę XXI wieku. Wśród mieszkańców ruszyła gorąca dyskusja.

Kolejowy renesans i minimalistyczny kubizm od PKP

Powrót Mielca na kolejową mapę Polski dokonywał się etapami. Po modernizacji linii i powrocie pociągów regionalnych oraz dalekobieżnych PKP Intercity, jasne stało się, że stary, niszczejący budynek stacji musi odejść w zapomnienie. 8 lipca 2026 r. PKP oficjalnie rozstrzygnęło przetarg i podpisało umowę z firmą STRABAG na budowę nowego dworca kolejowego za ponad 14,9 mln zł brutto. Prace ruszą jeszcze tego lata, a finał zaplanowano na 2027 rok.

– Mielec niebawem zyska nowy, wybudowany od podstaw dworzec kolejowy – podkreśla minister infrastruktury, Dariusz Klimczak.

Obiekt będzie w pełni ekologiczny – zasilany panelami fotowoltaicznymi i pompami ciepła. Przed budynkiem powstanie też nowa pętla w strefie Kiss&Ride.

Okazuje się jednak, że to dopiero początek wielkich zmian w tej części miasta.

Czas na autobusy: miasto ogłasza wielki przetarg

Tuż obok rodzącej się inwestycji kolejowej, miasto Mielec właśnie odpaliło własną bombę inwestycyjną. Ogłoszono przetarg na przebudowę i rozbudowę dworca autobusowego, który ma zostać przekształcony w nowoczesny węzeł przesiadkowy. Projekt ten będzie współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej 2021-2027.

To bardzo ważna inwestycja dla naszego miasta. Konsekwentnie realizujemy projekty, które poprawiają jakość życia mieszkańców i rozwijają miejską infrastrukturę. Nowoczesny dworzec autobusowy będzie wizytówką Mielca – podkreśla Radosław Swół, Prezydent Miasta Mielca.

Co zmieni się na dworcu autobusowym?

  • Nowa infrastruktura: przebudowany zostanie istniejący budynek dworca, a obok staną dwa zupełnie nowe budynki handlowo-usługowe.
  • Perony i wiaty: pasażerowie zyskają aż 20 nowoczesnych peronów autobusowych wyposażonych w dwie duże wiaty peronowe oraz trzy dodatkowe wiaty przystankowe. Existing wiaty i stare kioski zostaną wyburzone.
  • Komunikacja: kompleksową modernizację przejdzie układ dróg wewnętrznych, parkingi dla autobusów i aut osobowych, a także ścieżki piesze i rowerowe.
  • Komfort na czas budowy: miasto pomyślało o pasażerach – na czas robót powstanie tymczasowy, kontenerowy dworzec autobusowy z wiatą i 14 stanowiskami.

Zainteresowane firmy mogą składać swoje oferty w przetargu do 20 lipca br.

Rdza na zewnątrz, żywa zieleń w środku 

Opublikowane przez miasto wizualizacje nowego dworca autobusowego pokazują, że architektonicznie będzie to obiekt spójny z sąsiadującym projektem PKP.

Zwraca uwagę elewacja pokryta panelami w kolorze naturalnej, industrialnej rdzy, która komponuje się z ciemną cegłą planowanego dworca PKP. Front zdobi ogromny, podświetlany na biało napis „MIELEC”. Nad peronami rozpościera się potężne, ciemne zadaszenie o żebrowanej strukturze, wsparte na surowych, betonowych filarach, chroniące pasażerów przed kaprysami pogody. Przed dworcem zaplanowano przestrzeń zieloną, przypominającą naturalną łąkę kwietną.

W poczekalni architekci postawili na spektakularne doświetlenie przestrzeni – dach budynku jest w dużej mierze przeszklony, a pod nim podwieszono geometryczną instalację z przecinających się, liniowych tub LED. W podłużnych, betonowych donicach zintegrowanych z miejscami do siedzenia posadzono… żywe, zielone drzewa. Całość uzupełniają nowoczesne, minimalistyczne meble oraz dotykowe biletomaty. Tyle wizualizacje. 

„Zabawki za miliony” czy krok w przyszłość? 

Jak to zwykle bywa przy kosztownych inwestycjach, publikacja projektów wywołała  komentarze w mediach społecznościowych. Mieszkańcy Mielca z jednej chwalą design, z drugiej wytykają urzędnikom brak systemowego myślenia.

Głównym zarzutem jest brak stworzenia jednego, zintegrowanego budynku dla PKP i PKS.

„Dworzec autobusowy ładniejszy, robi wrażenie brawo. Tylko bardzo głupio. Powinien być jeden dworzec obsługujący zarówno pociągi jak i autobusy. Sprzątanie, parkingi ubikacje wszystko kosztuje a pasażerów trzeba będzie lupą szukać. Za ten rozmach zapłacą mieszkańcy podniesionymi podatkami w górę” – zauważa Grzegorz.

Na ten komentarz szybko odpowiedział Staszek, rzucając nowe światło na kulisy sprawy:

„To proszę apelować do PLK SA, która to spółka nie była zainteresowana współpracą z miastem w tym temacie. Istnieje odpowiednia korespondencja na ten temat. Jednostronna, bo kolejarze nas totalnie o&^%i i nawet nie odpowiedzieli na naszą propozycję współpracy (…), dostali od nas taką propozycję na piśmie! Wiem, bo to ja przygotowywałem to pismo”.

Mielczanie z przymrużeniem oka komentują też polską rzeczywistość dworcową: „A poczekalnia będzie czynna od 6-22 godziny” – zastanawia się Sławomir, na co Grzegorz błyskawicznie odpowiada: „a kibelek czynny od 8 do 18”.

Niezależnie od obaw o koszty utrzymania i liczbę kursów, jedno jest pewne: w ciągu najbliższych dwóch lat okolice mieleckich torów znacząco zmienią się. (mob / wizaulizacje: Mielec)

Czytaj więcej: 

Rzeszowskie lotnisko pod kreską. Cel 1,3 mln pasażerów w tym roku staje się nierealny?