Zdjęcie: Czytelniczka Rzeszów News
Reklama

Kierowcy skarżą się, że osoby, które „na dziko” parkują auta przy ul. Podwisłocze w Rzeszowie stwarzają zagrożenie. Straż miejska problem zna i wlepia mandaty.

Sprawa dotyczy odcinka ulicy Podwisłocze za skrzyżowaniem z al. Kopisto, w okolicy Apartamentów Zamkowych. Wiele osób zostawia tam swoje auta zaraz obok ulicy. Zdaniem naszej Czytelniczki problem nasila się w październiku, kiedy wraz z nowym rokiem akademickim wielu ludzi wynajmuje mieszkania.

„Wówczas ruch po tej ulicy jest uciążliwy, a często po prostu niemożliwy. Wieczorem jest problem z rozmijaniem się. Owszem, jest tam ustawiony znak z czerwoną i białą strzałką. Jednak, gdy jedzie się od strony ul. Cegielnianej w kierunku Podwisłocza, wzniesienie zasłania widoczność – nie widać, czy coś jedzie z góry od strony Podwisłocza. A jadąc nie można się rozminąć, bo przy ulicy stoją zaparkowane na dziko auta” – pisze w liście do redakcji Czytelniczka Rzeszów News.

Twierdzi, że tak jest codziennie. „To tylko kwestia chwili, jak dojdzie tam do wypadku – uważa nasza Czytelniczka. Twierdzi też, że nielegalnie parkujący kierowcy niszczą kostkę na chodniku.

Zdjęcie: Czytelniczka Rzeszów News
Zdjęcie: Czytelniczka Rzeszów News

Straż Miejska w Rzeszowie twierdzi, że problem jest jej bardzo dobrze znany. – Co jakiś czas dostajemy sygnały o nielegalnie parkujących, którzy blokują chodnik. Ustalamy właścicieli aut i podejmujemy interwencje – karzemy winnych mandatami – mówi Marian Knutel z rzeszowskiej Straży Miejskiej

Strażnicy mówią, że problem z nielegalnym parkowaniem dotyczy nie tylko godzin wieczornych. – Tam w okolicy był parking, który teraz jest prywatny. Ludzie nie mają gdzie parkować, więc zastawiają chodnik. To jednak łamanie przepisów, więc muszą się liczyć z karami – stwierdza Knutel.

Zdjęcie: Czytelniczka Rzeszów News
Zdjęcie: Czytelniczka Rzeszów News

(mo)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.