Fot. Maciej Brzana / Rzeszów News. Na zdjęciu Grażyna Bochenek
Reklama

Koniec sądowej batalii Grażyny Bochenek w sprawie przywrócenia jej do pracy w Radiu Rzeszów. Dziennikarka ma wrócić na antenę rozgłośni.

W czwartek Grażyna Bochenek poinformowała, że Sąd Okręgowy w Rzeszowie oddalił apelację Radia Rzeszów od lipcowego wyroku Sądu Rejonowego w Rzeszowie, który nakazał przywrócić Bochenek do pracy. Tym samym wyrok stał się prawomocny. 

“Wygrała sprawiedliwość i wygrałam ja! Wracam do pracy w Polskim Radiu Rzeszów!” – napisała na Facebooku Grażyna Bochenek.

“Jest radość, choć podszyta rozpaczą – bo Radio Rzeszów to już nie jest miejsce, w którym praca jest dumą, to miejsce, w którym wola przestrzegania standardów rzetelności kończy się naganą (tę sprawę też już wygrałam) oraz mobbingiem (ta sprawa jeszcze się toczy)” – dodała dziennikarka. 

Echa “figuranta” 

Grażyna Bochenek skierowała do sądu pozew przeciwko Przemysławowi Tejkowskiemu, prezesowi Radia Rzeszów po tym, jak została dyscyplinarnie zwolniona z rozgłośni w czerwcu 2019 r. 

Stało się to kilka miesięcy po wybuchu afery z 6 września 2018 roku, gdy Bochenek, prowadząc poranną audycję “Kalejdoskop”, dopuściła na antenę opinię słuchacza, który Andrzeja Dudę nazwał “pełniącym obowiązki prezydenta” i “figurantem”.

Przemysław Tejkowski chciał, żeby dziennikarkę ścigała prokuratura za znieważenie głowy państwa. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa. Tejkowski ukarał Grażynę Bochenek naganą (w czerwcu 2019 roku uchylił ją Sąd Rejonowy w Rzeszowie), odsunął ją od prowadzenia audycji na żywo, magazynów informacyjnych, serwisów dla kierowców. 

Zemsta za pozew 

W obronie Grażyny Bochenek stanęły ogólnopolskie organizacje zrzeszające dziennikarzy. Przemysław Tejkowski dyscyplinarnie zwolnił dziennikarkę, gdy ta w maju 2019 r., będąc na L4, trzy razy przyszła na chwilę do pracy. Tejkowski zarzucił Bochenek ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych.

Kilka dni wcześniej Grażyna Bochenek złożyła do sądu pozew przeciwko Przemysławowi Tejkowskiemu za stosowanie wobec niej mobbingu, dyskryminacji i naruszenia jej dóbr osobistych – w tej sprawie trwa oddzielny proces. Tejkowski w akcie zemsty dyscyplinarnie zwolnił z pracy Bochenek. 

Po czwartkowym wyroku Grażyna Bochenek podziękowała Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która monitorowała cały proces i zapewniła dziennikarce opiekę prawną. “Jeszcze będzie przepięknie” – dodała Bochenek.

W ostatnich miesiącach była ona rzecznikiem Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: