Fot. Materiały prasowe. Na zdjęciu Przemysław Tejkowski
Reklama

Tego jeszcze w Radiu Rzeszów nie grali. Prezes rozgłośni Przemysław Tejkowski domaga się śledztwa przeciwko słuchaczowi, który na antenie powiedział, że prezydent RP Andrzej Duda jest “figurantem”. Dziennikarkę ukarał też naganą. 

Rzeszów News ze swoich nieoficjalnych źródeł prokuratury dotarł do zawiadomienia, jakie 20 września br. złożyła do niej wynajęta przez Przemysława Tejkowskiego kancelaria adwokacka Macieja Wisza. Tejkowski domaga się wszczęcia śledztwa w sprawie znieważenia prezydenta RP Andrzeja Dudy. 

Słuchacz: Duda to “figurant”

O co chodzi? O poranną audycję z 6 września br. “Kalejdoskop”, którą na żywo prowadziła doświadczona dziennikarka Grażyna Bochenek. Pomiędzy informacjami, Bochenek puszczała nagrane wcześniej opinie słuchaczy.

Pierwsza odnosiła się do wypowiedzi prof. Andrzeja Rzeplińskiego, byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, który powiedział, że „nie mamy prezydenta”. To się nie spodobało słuchaczowi, bo jego zdaniem Dudę wybrano w demokratycznych wyborach i zdaniem słuchacza takie słowa nie powinny paść.

W drugiej słuchacz wypowiedział się na temat samego Andrzeja Dudy. Nazwał go “figurantem” i “osobą pełniącą obowiązki prezydenta RP”. Dla Przemysława Tejkowskiego, który w przeszłości kręcił spoty dla PiS i jest zwolennikiem “dobrej zmiany”, to było za wiele. Kilka dni po feralnej audycji, Grażynę Bochenek ukarał naganą za to, że puściła krytyczną opinię o Andrzeju Dudzie.

Na tym nie koniec. Dziennikarka została także odsunięta od prowadzenia programów na żywo. Jakby tego było mało, Tejkowski postanowił również zaangażować prokuraturę do tego, by słuchacz odpowiedział za rzekome znieważenie Andrzeja Dudy, jako głowy państwa.

Tejkowski: Złośliwy atak osobisty

Sięgamy do wspomnianego zawiadomienia. Czytamy w nim absurdalne uzasadnienie. Przemysław Tejkowski uważa, że słowo “figurant” jest “jednoznacznie wartościowane pejoratywnie”, bo jego zdaniem i słusznie zresztą “figurant”, pełniąc jakieś stanowisko, “nie posiada istotnego wpływu na decyzje”. Tejkowski uważa, że “figurantem” określa się też osobę będącą “współpracownikiem służb bezpieczeństwa PRL”.

O tym, że część polityków opozycji nazywa Andrzeja Dudę “figurantem” nie jest niczym nowym, ale nikt z tego powodu nie składał dotychczas zawiadomień do prokuratury. Przemysław Tejkowski postanowił wyjść przed szereg. 

Fot. Tomasz Modras / Rzeszów News. Na zdjęciu Andrzej Duda, prezydent RP

Prezes Radia Rzeszów twierdzi, że słuchacz znieważył też Andrzeja Dudę, nazywając go osobą “sprawującą obowiązki prezydenta”. Według Przemysława Tejkowskiego, to stwierdzenie dla Dudy jest “obraźliwe”, bo rzekomo “podważa” ważność wyborów z 2015 roku, które Andrzej Duda wygrał wtedy z Bronisławem Komorowskim. 

“(…) Słuchacz nie podaje żadnych argumentów, wskazujących na poprawność swojego rozumowania, co w sposób bezsprzeczny stanowi, że poziom pogardy w wypowiedzi słuchacza stanowi stopień pogardy, którego nie da się usprawiedliwić i stanowi nieracjonalizowany, złośliwy atak osobisty” – czytamy w zawiadomieniu Przemysława Tejkowskiego do prokuratury. 

Policjanci: To próba cenzury

Choć Tejkowski na koniec przywołuje argument o “wolności słowa”, to jego zdaniem “nie jest to jednak nadrzędność bezwzględna i jest opatrzona szeregiem ograniczeń wynikających z norm prawa”. W uproszczeniu – wolność słowa wolnością słowa, ale nikt nie będzie bezkarnie znieważał głowy państwa, a już na pewno nie będzie o Dudzie mówił, że jest “figurantem”.  

Zawiadomienie trafiło do Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów. – W sprawie wykonywane są czynności sprawdzające – mówi krótko szefowa prokuratury Renata Krut. W najbliższych dniach ma zapaść decyzja, czy śledztwo w tej sprawie zostanie wszczęte. – Jak zobaczyliśmy to zawiadomienie, to nie wiedzieliśmy, czy się śmiać, czy płakać. To ewidentna próba cenzury i kneblowania ust słuchaczom – mówią nam rzeszowscy policjanci. 

W czwartek wieczorem dzwonimy do Przemysława Tejkowskiego. Wyjaśniamy mu, w jakiej sprawie się kontaktujemy. Tejkowski rozłączył się, zanim zdążyliśmy mu zadać pytanie, a potem przestał odbierać telefon komórkowy. 

Dziennikarka: Absurdalny zarzut

Grażyna Bochenek o całej sprawie mówi tak: – Zarzut, że prezydent RP został znieważony, jest moim zdaniem absurdalny. Dziwię się, że w ogóle padł. Nie zgadzam się z tym zarzutem. Słuchacz, owszem, skrytykował prezydenta Andrzeja Dudę, ale nie było to znieważenie. Ta wypowiedź mieści się w prawie do dopuszczalnej krytyki osoby pełniącej ważną funkcję publiczną.

Przemysław Tejkowski prezesem Radia Rzeszów jest od lutego 2016 roku. W przeszłości był dyrektorem Teatru im. W. Siemaszkowej w Rzeszowie, członkiem zarządu TVP i przez chwilę nawet wiceprezesem Telewizji Polskiej. W 2011 roku był typowany na listę kandydatów PiS do Sejmu, na której ostatecznie się nie znalazł. 

marcin.kobialka@rzeszow-news.pl

Reklama

18 KOMENTARZE

  1. Pan Tejkowski ma rację. Większość z komentujących widać, że ani wiedzy ani kultury osobistej. Jad i bełkot, który przypomina ściek kanalizacyjny.

  2. Pani Bochenek- świetna redaktor , podobnie jak pozostali. Tejkowski (bez pan, bo na pana trzeba mieć wygląd) to … nie napiszę, bo zaraz prokurator zapuka. Dość cenzury – to już było.

  3. SJP – figurant
    osoba nie odgrywająca istotnej roli w jakiejś sprawie, występująca jedynie dla pozoru. To jest prawidłowe znaczenie tego słowa.Figurant był też używany w SB na osoby donoszące i współpracujące z nimi,jednak to określenie, było tylko zapożyczone i nieścisłe.

  4. Mam nadzieje ze juz za rok PiS-dzielski szef Radia Rzeszow bedzie czyscil buty Biskipowi co najwyzej a Pani Redaktor Bochenek przejmie stery w tej instytucji .

  5. Pamietam taka scenke jak Duda komunie lapie. Zbieg okolicznosci wiekszy niz wygrana w totka – czyzby inscenizacja? Jezeli tak to tylko pozostaje sie domyslac kto moglby tego rezyserem-)

  6. Brawo niezależnie kto jest Prezydentem szacunek się należy. A dziennikarze Radia Rzeszów w większości co słychać w audycjach ewidentnie sprzyjają anty-pisowi. Generalnie niezależne dziennikarstwo dawno odeszło w zapomnienie. Teraz praktycznie u każdego dziennikarza, publicysty zajmującego się polityką możemy przed wywiadem przewidzieć jakie bedzie jego nastawienie do polityka i ton wywiadu. Niestety.

    • A wiesz co to jest prawo do publicznego wyrażania własnych poglądów ? We współczesnym świecie jest to standard norm cywilizacyjnych, o czym zapewne prezes Tejkowski zapomniał.

    • Brawo odwagi osobniku “giga” Widzę, że nawet boi się Pan / Pani podpisać własnym imieniem. Wolność słowa polega na tym, że możemy mówić co myślimy o politykach. Idąc tym tokiem myślenia co Pan/Pani, to jak powiem, ze nie lubię słuchać muzyki Wickowskiego, to Wickowski poda mnie do sądu za głoszenie złych opini o nim jako artyście. To samo jest z Dudą. Każdy wolny człowiek ma prawo mieć opinie o nim jako prezydencie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ