Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Reklama

Odsiadywał wyrok 12 lat więzienia, będzie musiał odsiedzieć jeszcze siedem kolejnych. 37-letni Piotr S. stał się utrapieniem dla podkarpackich policjantów, prokuratorów i sędziów.

Piotr S. pochodzi z Przemyśla. To prymityw jakich mało. To, że policjanci, prokuratorzy czy sędziowie są obrażani przez podejrzanych, nie należy do rzadkości. – Ale często machamy na to ręką, bo gdybyśmy mieli każdą osobę za groźby pociągać do odpowiedzialności, to z sądu byśmy nie wychodzili – mówi nam jeden z rzeszowskich prokuratorów. 

Piotr S. na tym tle się „wyróżniał”. Groźby wobec funkcjonariuszy publicznych stały się dla niego chlebem powszednim. „Ty kur…o”, „Zaje… cię”, „Zgwałcę ci żonę i dzieci” – to tylko część gróźb jakimi od 2018 roku 37-latek „raczy” podkarpackich policjantów, prokuratorów i sędziów, którzy przesłuchiwali go lub wydawali wobec niego niekorzystne decyzje.

– Ale miarka się przebrała. W pewnym momencie było tego tak dużo, że zaczęliśmy się obawiać, że mężczyzna, po wyjściu z więzienia, spełni swoje groźby – mówią nam prokuratorzy. – Ten człowiek jest klasycznym przykładem, że pobyt w zakładzie karnym nic go nie uczy, że resocjalizacja jest dla niego pojęciem obcym – słyszymy od śledczych. 

Piotr S. siedzi od wielu lat w Zakładzie Karnym Rzeszów – Załęże. Swoją słowną i pisemną agresję kieruje wobec policjantów, prokuratorów i sędziów podczas różnych posiedzeń, przesłuchań i rozpraw. Regularnie z więzienia wysyła listy z groźbami. Pierwszy wyrok za to usłyszał 11 maja 2021 roku. Bardzo surowy – 12 lat więzienia za ponad 150 przestępstw.

Gorzej chyba być nie może 

Po tym wyroku S. wziął sobie za cel kolejną panią prokurator. Dla jej dobra nie ujawniamy gdzie dokładnie pracuje. W tym przypadku Piotr S. dopuścił się 18 przestępstw, które zakwalifikowano jako groźby karalne, tej prokuratorce też groził śmiercią i obrzucał ją wulgaryzmami. Śledztwo prowadziła Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie.

16 listopada 2021 roku prokuratura wysłała do sądu akt oskarżenia przeciwko Piotrowi S.  W czwartek (23 czerwca) Sąd Rejonowy w Rzeszowie wymierzył mu karę 7 lat bezwzględnego więzienia, zabronił też Piotrowi S. kontaktowania się z prokuratorką i zbliżania się do niej na odległość nie mniejszą niż 50 metrów przez 15 lat.

– To surowy wyrok – mówi Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, który poinformował o nowym wyroku wobec Piotra S. Śledczy obawiają się jednak, że perspektywa kolejnej odsiadki nic go nie nauczy. – On chyba wychodzi z założenia, że już gorzej być nie może, to efekt „kuli śnieżnej” – słyszymy od śledczych.

– Niech przynajmniej wolności długo nie zazna – pocieszają się. Już w zasadzie zapomniano od czego zaczęły się groźby Piotra S. Podobno kiedyś nie spodobało mu się, że został wylegitymowany przez policjantów, a potem ruszyła lawina. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama