Hiszpański pl. Garncarski w Rzeszowie! Zobaczcie zwycięskie prace

0
Reklama

Zakończył się konkurs rzeszowskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich na projekt zabudowy pl. Garncarskiego w Rzeszowie. Wygrali architekci z Hiszpanii z polskim akcentem.

 

Konkurs zakończył się w czwartek. W piątek przed południem ogłoszono oficjalne wyniki. Jak później przyznawali niektórzy członkowie komisji konkursowej – wygrał faworyt: projekt pracowni z Hiszpanii, ale mającej w swoim składzie także architekt z polskimi korzeniami Joannę Jędruś-Cabrerę i zarejestrowaną w stowarzyszeniu architektów w Polsce.

To ostatnie było zresztą jednym z wymogów konkursu. Każdy zespół projektowy, z dowolnego zakątka świata, musiał mieć w swoim składzie architekta, mającego aktualne i odpowiednie uprawnienia w naszym kraju.

– Król był tylko jeden. Inwestor jest pod wrażeniem tej pracy i chce ją realizować – mówi Jarosław Łukasiewicz, sekretarz komisji konkursowej. – Teraz jest kwestia dogadania się inwestora z Hiszpanami na kiedy, za ile?

Jednak – jak zaznacza – Jarosław Łukasiewicz, na inwestorze nie będzie tu ciążyła żadna presja. Innym z wymogów konkursu było to, aby jego uczestnicy w swojej dokumentacji od razu podali, ile ich projekt będzie kosztował. Inwestor wie więc, z jakimi kosztami musi się liczyć.

Hiszpanie w nagrodę otrzymają 15 tys. zł. Konkurs nie przewidywał trybu odwoławczego. Koncepcja Hiszpanów zakłada budowę sześciopiętrowego obiektu hotelowo-handlowo-apartamentowego. Ma być w nim ok. 30 mieszkań 2-, 3-pokojowych, apartamentów ma być od 10 do 11 od 100 do 150 m kw.

Co jest w projekcie?

Parter budynku jest przewidziany na gastronomię i handel, a pierwsze, drugie i trzecie piętrze to pokoje hotelowe. Ostatnie dwa piętra to apartamenty, restauracje i klub.

Cały obiekt ma mieć prawie 17,5 tys. m kw., z czego powierzchnia użytkowa wynosi ponad 15,6 tys. m kw. Obiekt ma mieć trzy kondygnacje podziemne. Poziom -1 zarezerwowano dla usług, handlu, rozrywki i gastronomii. Dwa pozostałe na parking dla 200 samochodów – po 100 na każdy poziom.

Budynek zakłada oświetlenie LED, montaż instalacji wodnej, która będzie wielokrotnie wykorzystywała wodę (recyrkulacja wodna), dzięki czemu jej zużycie spadnie o ponad 50 proc.

Zdaniem Hiszpanów dla elewacji hotelu najlepszy będzie błękitny kolor, wykonana z gresu szkliwionego. Zwycięska praca nie była zbyt radykalna pod względem proponowanych rozwiązań komunikacyjnych.

– Wprowadziła niewiele zmian. Przebiła ul. Szpitalną, doprowadzając ją do ul. Leszczyńskiego i tędy puszczono ruch samochodowy. W pracy nie wykorzystano dla ruchu samochodowego ul. Wierzynek – tłumaczy Jarosław Łukasiewicz.

Dwie nagrody i dwa wyróżnienia

Hiszpańscy architekci nie dotarli w piątek do Rzeszowa. Oficjalnie komisja skontaktuje się z nimi w najbliższy poniedziałek. Zostaną wtedy zaproszeni do Rzeszowa. Odbędzie się wówczas także dyskusja pokonkursowa. Kiedy? Nie wiadomo.

Komisja przyznała także II nagrodę (12 tys. zł) – pracowni Inarko z Gliwic oraz dwa wyróżnienia (po 7,5 tys. zł) dla rzeszowskiej pracowni MWM Architekci oraz warszawskiej pracowni Rafała Mazura. III nagrody nie przyznano.

Pozostali uczestnicy otrzymają jedynie zwrot poniesionych kosztów (3,3 tys. zł).

Konkurs SARP-u, rozpisany na prośbę inwestora, firmy Developres, która jest właścicielem większości działek na pl. Garncarskim, był dwuetapowy. Na pierwszy konkursu nadesłano 34 prace. Był to etap koncepcyjny. Pracownie miały przedstawić ogólny zamysł urbanistyczny dla całego tego fragmentu miasta.

Z pięciu – siedem

Pierwotnie w konkursie zakładano, że do II etapu przejdzie pięć prac. Komisja zdecydowała się przepuścić siedem. Na przesłanie swoich prac – już bardziej konkretnych – przedstawiających sam budynek, który miałby powstać na pl. Garncarskim, pracownie miały czas do 19 czerwca. Finał II etapu nastąpił w czwartek (25 czerwca).

A co z planszami koncepcyjnymi z I etapu? One też się przydadzą. Na czas trwania konkursu, miasto zawiesiło prace nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Teraz Biuro Rozwoju Miasta będzie mogło je wznowić. Czy więc ze wszystkich koncepcji będzie mogło skorzystać?

– No nie – śmieje się Jarosław Łukasiewicz. – Niektóre zakładały np. wyburzenie szpitala.

Budynek, który Developres chce postawić na pl. Garncarskim, będzie częściowo hotelem, częściowo apartamentowcem. Budynek będzie miał wewnętrzne patio i podziemny wielopoziomowy parking. Będzie miał też część handlową i usługową.

A teraz sami oceńcie, jak wam się podoba zwycięski projekt?

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: