Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News. Tak we wtorek, 17 marca, było nad Wisłokiem
Reklama

– To, co się dzieje, nie wygląda jak szybki spacer tylko jak turystyczne spędzanie urlopu i zabawa w najlepsze – pisze w liście do Rzeszów News jeden z Czytelników. 

Koronawirusem w Polsce zaraziło się już 221 osób, 5 zmarło, z czego jedna na Podkarpaciu. W naszym województwie dotychczas odnotowano 11 przypadków koronawirusa. Aby zmniejszyć ryzyko zakażenia, rząd na dwa tygodnie zamknął szkoły, uczelnie, przedszkola. Zamknięte są także puby, restauracje, kluby muzyczne, kawiarnie. 

Codzienny słyszymy apele, by nie wychodzić z domu. O rozsądek i odpowiedzialność apelują eksperci, ministrowie, premier i prezydent RP… Policjanci sprawdzają, czy osoby, które są objęte kwarantanną domową jej przestrzegają. W sobotę w Rzeszowie, w pierwszy dzień obowiązywania rządowych restrykcji, ulice były puste. Jak jest teraz? Przeczytajcie!

Ludzi coraz więcej 

Codziennie wracam z pracy w okolicy zapory i widzę i drogę na Lisią Górę i drogę na bulwary i wcale Rzeszów nie wygląda na wymarły. Z dnia na dzień ludzi jest coraz więcej. Chodzą całe rodziny z dziećmi, same dzieci i młodzież. Mimo, że nie ma zakazu, to powinniśmy się izolować, by jak najszybciej uporać się z epidemią.

Rozumiem, że trzeba wyprowadzić psa, dziecko i też potrzebuję odrobiny ruchu, ale to, co się dzieje nie wygląda, jak szybki spacer tylko jak turystyczne spędzanie urlopu i zabawa w najlepsze. Udajcie się tam w okolicach 15:00, a sami się przekonacie, co się dzieje. W piątek było całkiem pusto, ale dzisiaj już ruch większy niż w normalny dzień o tej porze.

Czytelnik Rzeszów News

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: