Reklama

Jerzy K., wiceprezes Grupy Nowy Styl z Krosna, jest podejrzany o korumpowanie Patrycji Z., byłej już wiceszefowej Agencji Rozwoju Przemysłu. Biznesmen wyszedł na wolność. Prokuratura chce aresztu dla dwóch innych osób.

Przypomnijmy, że w środę agenci rzeszowskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego na polecenie warszawskiej prokuratury zatrzymali sześć osób: Jerzego K., wiceprezesa Grupy Nowy Styl z Krosna, która zajmuje się produkcją mebli biurowych, a także Patrycję Z., która do marca br. była wiceprezesem rządowej Agencji Rozwoju Przemysłu; Wojciecha W., prezesa informatycznej firmy Wasko z Gliwic. W tej firmie w przeszłości pracowała Patrycja Z.

CBA nie informowało, kim są pozostałe trzy zatrzymane osoby. Do środy było wiadomo, że cała szóstka usłyszała zarzuty korupcyjne. Z lakonicznych komunikatów CBA i prokuratury wynikało, że sprawa dotyczy bezprawnego załatwiania spraw „w jednej z instytucji państwowych oraz w krajowej jednostce organizacyjnej dysponującej środkami publicznymi”.

Chodziło o „nielegalne wywieranie wpływu na decyzję” w zamian za wręczanie i przyjmowanie łapówek. CBA informowało też o praniu brudnych pieniędzy. Do przestępstw miało dochodzić w latach 2014-2015.

Wycieczki do Dubaju

Udało nam się poznać szczegóły zarzutów wobec całej szóstki. Dowiedzieliśmy się również, kim są pozostałe trzy osoby, którym przedstawiono zarzuty. To Maria L., pracownica Grupy Nowy Styl, a także Jakub M., wysoko postawiony kierownik Agencji Rozwoju Przemysłu, który był podwładnym Patrycji Z. CBA zatrzymało także powiązanego z rodziną kierownika z ARP Zbigniewa M., który jest przedsiębiorcą.

Jerzy K., wiceprezes i współzałożyciel Grupy Nowy Styl, jest podejrzany o korumpowanie Patrycji Z. Sprawa dotyczy kilkudziesięciomilionowej dotacji z Unii Europejskiej, jaką krośnieńska firma dostała z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, która jest powiązana z Agencją Rozwoju Przemysłu.

Według prokuratury, Jerzy K. w 2015 r. korumpował Patrycję Z. wspólnie ze swoją pracownicą – Marią L.

– Korupcja polegała na finansowaniu dla Patrycji Z. turystycznych wyjazdów zagranicznych do Dubaju i do jednej z turystycznych miejscowości na Podkarpaciu i opłacaniu jej pobytów w ośrodkach – mówi Wojciech Burkacki, naczelnik Mazowickiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

W zamian za łapówki, Patrycja Z. miała podjąć się załatwienia w PARP dla Grupy Nowy Styl odblokowania 20 mln zł, które były gwarancją bankową w ramach przyznanej wcześniej unijnej dotacji dla krośnieńskiej firmy na realizowany przez nią projekt współfinansowany z funduszy UE.

– Chodziło to, by gwarancję zwolnić, by Nowy Styl mógł tymi pieniędzmi dysponować – tłumaczy prokurator Burkacki.

Prokuratura twierdzi, że oprócz finansowania wyjazdów turystycznych, Patrycja Z. w formie łapówek dostawała od krośnieńskiej spółki także alkohole.

Jerzemu K. i Marii L. grozi do 8 lat więzienia. Oboje po przesłuchaniu zostali zwolnieni do domu. Prokuratura wobec nich nie kierowała do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie. Wobec K. zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Poręczenie musiała też wpłacić pracownica Nowego Stylu.

Łapówki za dokumentację?

Prokuratura do sądu skierowała wniosek o tymczasowe aresztowanie Patrycji Z. i Wojciecha W., prezesa Wasko.

Śledczy twierdzą, że Wojciech W. w 2015 r. wręczył byłej już wiceprezes ARP ponad 100 tys. zł łapówki, a także finansował pobyt Patrycji Z. w luksusowych hotelach na terenie całej Polski. Za co? Firma Wasko była zainteresowana przetargiem na inwestycje w dużej państwowej firmie, działającej w branży transportowej.

– Łapówki zostały wręczone za udostępnienie gliwickiej firmie dokumentacji, dzięki której firma miała mieć uprzywilejowaną pozycję w przetargach, dysponować takimi informacjami, które umożliwiały wygranie przetargów – mówi Wojciech Burkacki.

Prokuratura twierdzi, że w tym wątku śledztwa łapówkę w wysokości 20 tys. zł wziął Jakub M., kierownik z ARP, który miał dostęp do dokumentów, na których zależało firmie Wasko. Zdaniem śledczych, Jakub M. działał w tej sprawie wspólnie z Patrycją Z. i oboje dali się skorumpować.

Szóstą osoba, która dostała zarzuty korupcyjne i prania brudnych pieniędzy jest wspomniany wcześniej Zbigniew M., przedsiębiorca, rodzinnie powiązany z Jakubem M. Prokuratura twierdzi, że Zbigniew M. pomógł zalegalizować pieniądze, które pochodziły z łapówek od gliwickiej firmy.

– Zbigniew M. wystawił fakturę dla spółki, która zapłaciła te pieniądze. To była faktura za fikcyjną usługę – dodaje prokurator Burkacki.

Po przesłuchaniu Jakub M. i Zbigniew M. także, po wpłaceniu poręczeń majątkowych, zostali zwolnieni do domów. Im również grozi do 8 lat więzienia.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: