Zdjęcie: PKS Rzeszów
Reklama
Przewoźnicy inni niż MPK mają zakaz zatrzymywania się na 47 przystankach miejskich w centrum Rzeszowa. – Zadaniem komunikacji podmiejskiej i międzymiastowej jest dowóz pasażerów do miasta, na dworce autobusowe, a nie ich rozwożenie po mieście – słyszymy w ZTM. 
 

– Autobusy MKS jadące z Głogowa Młp. mają zakaz zatrzymywania się na przystankach miejskich w centrum Rzeszowa. Pasażerowie wysiadają tylko na ul. Marszałkowskiej i Dworcu Głównym – pisze nasza Czytelniczka.
 
Jak twierdzi, jej dzieci muszą nadrabiać przez to drogę do szkoły, a nieraz kupować dodatkowe bilety na komunikację miejską. – Co to komu przeszkadzało? Czy nie można dostosować rozkładu jazdy tak, żeby i autobusy miejskie, i MKS-y zatrzymywały się na tych przystankach – pyta sfrustrowana Czytelniczka. 
 
Uchwała na to nie pozwala
 
Rzeczywiście, autobusy MKS nie mogą korzystać z kluczowych przystanków w centrum Rzeszowa. Dlaczego? Ponieważ Rada Miasta Rzeszowa podjęła uchwałę, która wyłącza przystanki dla przewoźników i operatorów innych niż MPK w Rzeszowie.
 
– Brak możliwości zatrzymywania się na przystankach dotyczy linii MKS do wszystkich gmin związku. O powody tej decyzji prosimy pytać przedstawicieli Rady Miasta – odsyła Remigiusz Wzorek, przewodniczący Związku Gmin, do którego należy MKS.
 

Przyznaje także, że Związek Gmin aktualnie prowadzi rozmowy z Zarządem Transportu Miejskiego. Dotyczą one m.in. wspólnego biletu i dopuszczenia MKS-ów do przynajmniej części wyłączonych przystanków. 

Przystanki w centrum miasta są dla mieszkańców miasta

Przystanków przeznaczonych tylko dla MPK jest w Rzeszowie 47. Pozostałe, a więc blisko 650, udostępniane są także innym przewoźnikom. 

– Przystanki w centrum miasta, zlokalizowane w okolicach najbardziej zatłoczonych skrzyżowań i ciągów komunikacyjnych, ze względu na zbieganie się wielu linii komunikacji miejskiej, są obciążone na granicy ich przepustowości – twierdzi Tomasz Wesołowski, zastępca dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie.

Zaznacza jednocześnie, że nie ma technicznych możliwości wydłużenia istniejących zatok autobusowych lub wybudowania nowych. 

– Swoje zadania przystanki wypełniają tylko dzięki temu, że czas zatrzymana na nich autobusu komunikacji miejskiej związany z wymianą pasażerów trwa od 30 do 60 sekund – dodaje Wesołowski.

Jego zdaniem znaczna część przewoźników korzystających z przystanków w Rzeszowie nie stosuje się do przepisów. – Na porządku dziennym są przypadki, że kilka autobusów innych przewoźników niż MPK zajmuje zatokę przystankową, uniemożliwiając wjazd do niej naszym autobusom, a tym samym blokując część jezdni i tworząc korki – zaznacza. 

Tomasz Wesołowski podkreśla także, że przystanki miejskie służą przede wszystkim mieszkańcom Rzeszowa i ich potrzebom. – Zadaniem komunikacji podmiejskiej i międzymiastowej jest dowóz pasażerów do miasta, na dworce autobusowe, a nie ich rozwożenie po mieście – kończy.

marcin.czarnik@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: