Zdjęcie: Facebook.com / Kraśnickie Hity
Reklama

Prokuratura wysłała do sądu akt oskarżenia przeciwko 45-letniemu Markowi Ł. z Rzeszowa, który w sierpniu usiadł okrakiem na pomniku Lecha Kaczyńskiego w podlubelskim Kraśniku. Śledczy twierdzą, że mężczyzna pomnik znieważył.

Akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Kraśniku w środę wysłała miejscowa Prokuratura Rejonowa. Taki jest finał trwającego kilka tygodni postępowania, które z urzędu przeciwko Markowi Ł. wszczęła policja w Kraśniku. Stało się to po tym, gdy w drugiej połowie sierpnia do internetu trafiło zdjęcie, na którym widać było mężczyznę siedzącego okrakiem na pomniku Lecha Kaczyńskiego, upamiętniającego ofiary katastrofy smoleńskiej.

Sprawa zrobiła się głośna w całym kraju, gdy policja opublikowała zdjęcie mężczyzny i poprosiła o pomoc w ustaleniu personaliów sprawcy znieważenia pomnika. Po kilku dniach mężczyzna sam zgłosił się na policję. Okazał się nim 45-letni Marek Ł., mieszkaniec Rzeszowa. Przyznał się, że 24 sierpnia na pomniku usiadł, ale twierdził, że nie chciał go znieważyć, a jedynie zrobić sobie zdjęcie.

Policja wysłała materiały do prokuratury, by to ona ostatecznie zdecydowała, jaki będzie finał postępowania. I mamy akt oskarżenia. Teoretycznie prokuratura mogła złożyć do sądu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania z uwagi na niską szkodliwość społeczną czynu. O takim finale mogłaby zdecydować też dotychczasowa niekaralność Marka Ł., ale prokuratura na taki krok się jednak nie zdecydowała, bo 45-latek skruchy nie wykazał.

– Zdjęcia na tle pomnika należy robić w rozsądnych pozach, by one nie uwłaczały upamiętnianym osobom. Sprawy by nie było, gdy mężczyzna do zdjęcia stanął obok lub Lecha Kaczyńskiego trzymał za rękę – mówi nam Małgorzata Dziedzic, szefowa prokuratury w Kraśniku. Wejście Marka Ł. na plecy Lecha Kaczyńskiego prokuratura uznała za grubą przesadę i uznała, że mamy do czynienia z ewidentnym znieważaniem pomnika.

Sąd może 45-latka ukarać grzywną lub ograniczyć mu wolność, co w praktyce oznacza wysłanie Marka Ł. do prac społecznych. Ale sąd może też warunkowo umorzyć postępowanie, czego nie chciała zrobić prokuratura. W takim wypadku sąd stwierdzi winę mężczyzny, ale kary mu nie wymierzy, a kosztami postępowania obarczy Skarb Państwa, czyli podatników. Taki scenariusz jest bardzo możliwy i nawet w prokuraturze go przewidują. 

Zdjęcie: Komenda Powiatowa Policji w Kraśniku

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

12 KOMENTARZE

  1. Dla mnie znieważeniem, byłoby jak by się odlał na niego, pomalował, opluł , nasrał, zniszczył. Gość siadł na pomnik.
    Ludzie trzeba uciekać w Bieszczady. Bo świat ohuj….

  2. Miał facet pecha że wybrał Lecha….
    Bo na pewno gdyby usiadł na pomniku kogoś ważniejszego, kto zrobił coś dla Polski to sprawy by na pewno nie było, ale Lech….
    Śmiech na sali. Wypuścić tego niedorobionego kolesia i tyle.

  3. Co ma pis do tego, złodziej ma więcej honoru i szacunku kiedy staje przed sądem, co to w ogóle było, 45-letni facet ujeżdżający pomnik, mentalnie koleś ma jakieś 13 lat, porażka…

  4. Dla wszystkich ptaków siadających na pomniku Lecha tylko kara śmierci!!! Kury, koguty, kurczaki i inne ptactwo domowe – rosół, pozostałe ptactwo – odstrzał!!! Lech, Lech, hurra!!!

  5. Pislandia… W każdym mieście powyżej 500 tyś. 10-cio metrowy pomnik Lecha, w miastach powyżej 100 tyś. 3 metrowy pomnik Lecha, w miastach posty 10 tyś. pomnik 2 metrowy, w pozostałych miejscowościach popiersie Lecha!!! Tak ma być!!! W końcu to Lech wymyślił Boga!!!

  6. W tym kraju niektóre pomniki mają więcej praw niż obywatele. Z pewnością Marek Ł. może poczuć się znacznie bardziej znieważony działaniami policji i prokuratury ….
    Państwo policyjne.

  7. Znieważenie pomnika… Hmmm… Czy pomnik się wypowiedział w tej sprawie? Skoro został znieważony, to należy pomnik przesłuchać w roli pokrzywdzonego.

Comments are closed.