Reklama

Obfite opady deszczu połączone z burzami przeszły w czwartek po południu nad Podkarpaciem. Strażacy interweniowali kilka razy. Niedaleko Łańcuta piorun uderzył w dom. Nikomu nic się nie stało.

Podkarpaccy strażacy odnotowali cztery interwencje związane z burzami, jakie przeszły nad naszym województwem. W Rzeszowie strażacy nie mieli sygnałów o zniszczeniach.

Mł. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej, poinformował wieczorem, że w Krośnie intensywnie padający deszcz spowodował zalanie jednego ze sklepów. W Stubnie w powiecie przemyskim silny podmuch wiatru wywrócił na gminną drogę drzewo.

– Strażacy w tej chwili udrażniają przejazd. W Wysokiej niedaleko Łańcuta piorun uderzył w dom jednoroczny. Zniszczył komin a wyładowanie spowodowało spalenie instalacji elektrycznej i spalenie całego podłączonego do niego sprzętu elektronicznego. Na szczecie nikomu nic się nie stało. Nie doszło także do pożaru – mówi Marcin Betleja.

Na szczęście nikt nie został ranny podczas nawałnic, które przetoczyły się nad Podkarpaciem. Strażacy apelują o rozsądek. Wiosenne burze mogą mieć dosyć gwałtowny przebieg z wyładowaniami elektronicznymi.

– Jeżeli nadchodzi burza, są pioruny, powyłączajmy sprzęt i to nie tylko przyciskiem, ale powyciągajmy wtyczki z gniazdek, a telewizory odłączmy od instalacji antenowych. Pamiętajmy także, że przy silnym podmuchu wiatru może być niebezpiecznie. Nie parkujmy samochodów pod drzewami, reklamami wielkopowierzchniowymi tak, aby nikomu nic się nie stało, a z balkonów i tarasów pościągajmy przedmioty, które zdmuchnięte mogą komuś zrobić krzywdę – dodaje Betleja.

Pani Katarzyna, Czytelniczka Rzeszów News, przesłała nam nagranie z przejazdu po gradobiciu w Borku Starym w gminie Tyczyn niedaleko Rzeszowa.

(kaw)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: