Zdjęcie: Materiały prasowe Teatru Przedmieście
Reklama

“Otello tonight!” według dramatu Williama Szekspira to najnowszy spektakl, który Aneta Adamska przygotowała dla swoich widzów w Teatrze Przedmieście. Premiera 7 i 8 grudnia. 

„Otello” w wydaniu Teatru Przedmieście jest tak naprawdę pełnym tęsknoty hymnem o miłości, to łkanie o miłość. Jeśli jest na świecie coś za co warto umierać, to właśnie miłość; tak było zawsze i tak zawsze będzie.

Jednak to rzadki dar, łaska Boża, iskra, muśnięcie anielskich skrzydeł… Jeśli zdarzy się, tu na ziemi, wielka miłość to, niestety, skazana jest na niebezpieczeństwa, ryzyko, niesie w sobie od razu gorycz porażki.

Największym niebezpieczeństwem dla miłości jest ludzka natura – pełna sprzeczności i lęku. Ciemny nie jest Otello – czarny jest jego lęk, jego zwątpienie w siebie, jego poczucie, że nie zasługuje na Desdemonę.

Bohater Szekspira jest mężczyzną na wskroś współczesnym, a budzące się w nim demony braku zaufania, podejrzliwości i niewiary w uczucie są szaleńczo podsycane przez naszą kulturę.

To, co u Szekspira wydaje się osobliwe i spowodowane kompleksem koloru skóry czy pochodzenia, w dzisiejszym świecie staje się codzienne, normalne. Normalne bowiem jest to, że nie wierzymy w miłość, że zabijamy ją w sobie i w innych, ulegając podszeptom szatańskiej siły Iago, który zerka na nas cały czas.

Prawdziwym, ukrytym bohaterem „Otella” jest ciemny Jago, który swoją mocą zatruwa duszę Otella i innych bohaterów. Otello staje się tak naprawdę jego ofiarą, bo zabijając swoją ukochaną zabija przecież sam siebie.

“Otello tonight!” w reżyserii Anety Adamskiej będzie można premierowo zobaczyć 7 i 8 grudnia o godz. 19:00. W sztuce zagrają: Aneta Adamska, Iwona Błądzińska, Jakub Adamski, Albert Opolski, Paweł Sroka, Maciej Szukała. Muzykę do spektaklu przygotował Mirosław Kiełbasa. 

Bilety w cenie 40 zł i 50 zł można kupić tuż przed spektaklem. Wymagana jest jednak wcześniejsze rezerwacja miejsca pod numerem telefonu: 667 714 730.

Oprac. (jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: