Zdjęcie: KMP Rzeszów
Reklama

Do akcji poszukiwawczej Mateusza Szylaka w środę włączyli się rzeszowscy strażacy, którzy sprawdzają okolice rzeki Wisłok. Policjanci zakładają czarny scenariusz.

– Na prośbę policji, nasi strażacy w środę przepłynęli Wisłok pontonem od zapory na al. Powstańców Warszawy do mostu kolejowego przy ul. Siemieńskiego. Sprawdziliśmy brzegi po lewej i prawej stronie rzeki. Ten odcinek Wisłoka opłynęliśmy tam i z powrotem. Nie trafiliśmy na ślad mężczyzny – mówi Grzegorz Wójcicki z rzeszowskiej Straży Pożarnej.

Na razie policjanci nie zdecydowali, by do akcji poszukiwawczej zaangażowano płetwonurków, ale nie wykluczone, że tak się może stać, ponieważ funkcjonariusze zakładają czarny scenariusz tajemniczego zaginięcia Mateusza Szylaka, który przepadł bez wieści w Rzeszowie z minionej soboty na niedzielę.

– To zagadkowe zaginięcie.  Ostatnia kamera zarejestrowała mężczyznę po godz. 2:00 w nocy przy ul. 3 Maja [o szczegółach pisaliśmy TUTAJ – red.]. Zakładamy, że mężczyzna szedł w kierunku Alei Pod Kasztanami i dalej przez Wisłok na osiedle Nowe Miasto, gdzie mieszka jego dziewczyna. Niestety, żadna z kamer nie złapała potem 25-latka. Nie wiemy, czy przeszedł przez Most Zamkowy. Bierzemy pod uwagę, że mężczyzna mógł wpaść do Wisłoka – mówią nam rzeszowscy policjanci.

Adam Szeląg, rzecznik policji w Rzeszowie, dodaje, że funkcjonariusze zapoznali się z zapisami kamer miejskiego monitoringu.

– Sprawdziliśmy Rynek, ul. Króla Kazimierza, rzeszowskie bulwary nad Wisłokiem. Bez efektu. Znaleźliśmy samochód [fiat punto – red.] mężczyzny, który był zaparkowany przy hipermarkecie b1 przy ul. Witosa. Ustaliliśmy, że 25-latek nie dotarł już do auta po tym, gdy je zostawił przed spotkaniem ze znajomymi w Rynku. Będziemy chcieli również przejrzeć prywatny monitoring, należący do sklepów i lokali – mówi Adam Szeląg.  

Mateusz Szylak ze Stańkowej z gminy Ustrzyki Dolne jest studentem Politechniki Rzeszowskiej. W sobotę przyjechał do Rzeszowa na zjazd uczelni. Wieczorem spotkał się ze znajomymi w pubie „Czarny Kot”.

Mateusz wyszedł z lokalu sam o godz. 1:40 w nocy, ok. godz. 2:20 kamera uchwyciła go w pobliżu dyskoteki Shine przy ul. 3 Maja. Tutaj ślad po 25-latku się urwał. W tych okolicach po raz ostatni zalogował się jego telefon komórkowy, który jest cały czas wyłączony.

Rysopis Mateusza Szylaka

25-latek ma czarne oczy, czarne włosy, 176 cm wzrostu, twarz owalną, noś średni, uszy przylegające. W dniu zaginięcia ubrany był w niebieskie dżinsy, granatową bluzę, szarą kurtkę i brązowe buty. Mężczyzna na twarzy ma kilkudniowy zarost, nie ma znaków szczególnych.

Jeżeli ktoś zna miejsce pobytu 25-latka lub posiada informacje, które mogłyby się przyczynić do jego odnalezienia, proszony jest kontakt z Komendą Miejską Policji w Rzeszowie, tel. (17) 858 32 24, 858 33 10 lub telefon alarmowy policji – 997.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: