Reklama

Od godz. 20:00 rzeszowscy strażacy walczą z usunięciem substancji ropopochodnej na Wisłoku w okolicach zapory.

– Z kanalizacji burzowej przy ujściu do Wisłoka za zaporą na powierzchni wody pojawiła się substancja ropopochodna o szerokości ok. 2-3 metrów. Zanim przyjechaliśmy na miejsce, część substancji popłynęła nurtem rzeki.

– Sytuacja w tej chwili jest opanowana. Rozstawiliśmy specjalne zapory, które uniemożliwiają rozprzestrzenianie się plamy na rzece. Substancja jest wybierana do specjalnych pojemników – powiedzieli nam w nocy strażacy.

Ich zdaniem do rana substancja ropopochodna zostanie całkowicie usunięta. Strażacy ustalają jej źródło.

Nie wykluczone, że w kanalizacji pojawiła się na skutek poniedziałkowego pożaru na terenie hurtowni motoryzacyjnej na ul. Kwiatkowskiego, gdzie płonęły drewniane palety, beczki po olejach i smarach, opony oraz plastikowe pojemniki.

– Paliły się m.in. beczki, w których było ok. 2 tys. litrów oleju silnikowego. Możliwe, że część substancji mogła się dostać do kanalizacji – mówią strażacy.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: