Sylwia i Szczepan już w Everest Base Camp. Przed nimi niebezpieczny lodospad [FOTO]

0
Reklama

Pochodząca z Rzeszowa Sylwia Bajek wraz ze swoim partnerem Szczepanem Brzeskim dotarli już do Everest Base Camp, które znajduje się na wysokości 5350 m. Przed nimi przejście przez lodowy labirynt mostów, szczelin i ścian, czyli Ice Fall, który jest uważany za jeden z najniebezpieczniejszych odcinków w drodze na Mount Everest.

 

Przygoda życia Sylwii i Szczepana  rozpoczęła się o 6:40 we wtorek 4 kwietnia na lotnisku w Krakowie, o czym pisaliśmy TUTAJ.

Celem wyprawy jest oczywiście zdobycie Mount Everest (8848 m n. p. m.). O przygotowaniach do tej wyprawy możecie przeczytać TUTAJ i TUTAJ.  Jeśli się im to uda, to Sylwia zostanie najmłodszą Polką, która stanie na „Górze Gór”.

Gdy duet z Ever Team znalazł się już w Katmandu (stolicy Nepalu), to czekał ich przelot samolotem, który zakończył  się na najbardziej niebezpiecznym lotnisku na świecie położonym w Lukli na wysokości 2860 m n.p.m. – to tutaj ląduje się pod górę, a pas startowy kończy się pionową skałą.

Po szczęśliwym lądowaniu Sylwia i Szczepan rozpoczęli trekking do EBC. „Trekking  upłynął nam pod znakiem dobrej, ale wietrznej pogody. Było za to dużo słońca! Na wysokości 4300 m sypnęło śniegiem, który po dwóch dniach stopniał – piszą na facebookowym fanpagu wyprawy Sylwia i Szczepan.

 „Czujemy się dobrze, choć zrobiliśmy jeden dodatkowy nocleg w Lobuche na 4900 m, aby dać sobie czas na aklimatyzacje. Oczywiście, po drodze mieliśmy niesamowite widoki. Część już znaliśmy, ale dalej nas urzekają. Od Dingboche do Base Camp to trasa, którą nie znaliśmy wcześniej. Jest ona piękna i magiczna!” – dodają.

Duet z Ever Team przygotowuje się teraz do przejścia niebezpiecznego odcinka Ice Fall, czyli lodospadu, pomiędzy bazą EBC, a obozem na  wysokości 5950m.

„Droga ta – wiodąca przez lodowy labirynt mostów, seraków, szczelin i lodowych ścian – jest ubezpieczona linami i drabinami. Ale ze względu na nieustanne zmiany w strukturze lodowca, obalanie się seraków i ruchy lodu ułatwienia te są często zrywane, a sam teren niezwykle niebezpieczny” – czytamy w portalu Góry Online.

Pierwszy atak szczytowy Sylwii i Szczepana jest zaplanowany na 13 maja i ma potrwać do 19 maja. Jeśli im się to nie uda, to kolejna próba jest zaplanowana w dniach 20-25 maja. Na trekking powrotny ekipa Ever Team wyznaczyła sobie 7 dni (25 maja – 1 czerwca)

– Schodzenie jest łatwiejsze, o ile zdobyło się szczyt. Wierzymy, że będziemy wracać z uśmiechem na twarzy – mówią zgodnie Sylwia i Szczepan.

– W całym planie, w szczególności na wysokości powyżej 6000 m n. p. m., duży wpływ na nasze postępy będzie miała pogoda. Celujemy w okres, kiedy pogoda bywa najpewniejsza, ale… natura to natura. Z szacunkiem do „Góry Gór” będziemy cierpliwie czekać – dodają.

Wyprawa na Mount Everest kosztuje ok. 136 tys. zł. Ekipa Ever Team znaczną część pieniędzy pozyskała za pośrednictwem platformy PolakPotrafi.pl.

Rzeszów News jest patronem wyprawy.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: