Zdjęcie: Materiały MPWiK
Reklama

Bogdan Ś., szef zakładowej “Solidarności” w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Rzeszowie, w piątek został dyscyplinarnie zwolniony z pracy.

Decyzję po południu podjął Robert Nędza, prezes MPWiK.

– Przewodniczący “Solidarności” dopuścił się złamania regulaminu pracy – na terenie zakładu uderzył pracownika. Sprawa w sądzie przeszła przez dwie instancje, gdzie w obu przypadkach potwierdzono winę przewodniczącego. Został on dyscyplinarnie zwolniony z pracy – potwierdził nam Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Zanim Bogdan Ś. został zwolniony, wcześniej władze MPWiK w tej sprawie zwróciły się o opinie dwóch związków zawodowych, działających w spółce miejskiej. W obronę lidera “S” wziął go macierzysty związek, który w większości był przeciwko zwalnianiu Bogdana Ś. z pracy. Za zwolnieniem był inny związek – Związek Zawodowy Pracowników MPWiK.

Opinie związków dla władz MPWiK nie były wiążące, ale kierownictwo spółki musiało o nie wystąpić przed podjęciem decyzji o przyszłości szefa “S”. 

Bogdan Ś. stracił pracę w MPWiK po drugim i prawomocnym wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie z 28 czerwca br. To wtedy sąd podtrzymał pierwsze orzeczenie Sądu Rejonowego w Rzeszowie z 7 grudnia 2017 r. Wówczas sąd uznał Ś. winnym spowodowania lekkich obrażeń ciała pracownika MPWiK. Liderowi zakładowej „Solidarności” wymierzono karę grzywny w wysokości 1000 zł. 

Bogdan Ś. został skazany za pobicie pracownika MPWiK, do którego doszło na terenie zakładu w styczniu 2016 roku. Poszkodowany pracownik złożył w tej sprawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a potem sprawa trafiła do sądu. Wyrok wobec szefa “S” ujawnił Rzeszów News.  

Bogdan Ś. w MPWiK pracował od 1980 roku.   

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

33 KOMENTARZE

  1. uzytkowniku “Pracownik” z tego co mi wiadomo akurat kier działu energetycznego ma wyksztalcenie techniczne energetyczne + wyzsze…
    … daj juz pani ….. spokoj z tymi bazgrolami, bo nijak to sie ma do rzeczywistosci …. jak juz napisal Yeti – jak sie nawywijalo to teraz trzeba ponosic tego konsekwencje ….
    – a tak na marginesie to kto inny to skonczylby jak pan Ś … no ale jak sie ma plecki…
    a wywijaj dalej pani ta zardzewiala szabekla, to trafi ona niedlugo na kamien 😛

  2. Lista 10 zmian niezbędnych do tego aby MPWiK Rzeszów zaczął lepiej i wydajniej prosperować:

    1. Podwyżki częściej niż raz do roku, bo to motywuje do lepszej pracy, a tak trzeba jedynie improwizować,
    2. Dział Zbytu na parter, bo po fakturę trzeba zataraniać pod prawie 30 schodów, tragedia
    3. W kasie mogłyby spokojnie siedzieć te Panie, które siedzą, bo ten duży Pan, który czasem tam stacjonuje nieco zniekształca obraz firmy,
    4. Więcej miejsc parkingowych pod firmą aż się prosi, bo zaparkowanie tam po 7.30 jest możliwe niczym oglądnięcie wszystkich odcinków Mody na sukces,
    5. Kulturalna współpraca między działami też była by na plus, bo teraz to tylko Kadry działają super bez zarzutu, niczym PiS,
    6. W ubikacjach można było by używać częściej jakiegoś Domestosa, a nie jakichś wynalazków z biedry. Obecny zapach jest podobny do miejskich szaletów,
    7. Skasowanie wszystkich podstolikowych podsłuchów też by nie zaszkodziło, bo Big Brother dawno się skończył, dodam tylko, że pierwszą edycję wygrał Janusz Dzięcioł (gratulacje Panie Januszu),
    8. Związki zawodowe w naszej firmie są tak potrzebne jak nudyście slipki,
    9. Aby nikt nikogo nie bił proponuję jakąś firmę ochroniarską z 1 dobermanem w każdym dziale,
    10. Niech w końcu w WIKO będą dostępne sushi i niedrogie owoce morza…

    Pokój, miłość, empatia…

  3. Hmmm Jak z debila można zrobić debila??? Jak ktoś jest nikim to jak go traktować? I tak za długo był tolerowany w dziale między innymi właśnie przez koneksje rodzinne i bez kwalifikacji do pracy. Jedyna kwalifikacja to leżenie za zbiornikiem przez 9 miesięcy w słuchawkach na uszach i odsłuchiwanie tego co sie nagrało potajemnie o innych pracownikach i przekazywanie mamusi.

  4. Haha inste jaja Panie Nedza… jak pracownica działu Zbutu MPWiK pobiła swoją kierowniczke to nic bo trzeba było zatuszować sprawe albo pracownica Działu Technicznego MPWiK z prywatną asystentka Kierownika Działu Sieci że trzeba było 3 os do rozdzielenia… Nadmienia ze sytuacje z nie tak dawna… To co się dzieje w tej firmie TO KABARET… A Prezes jest jedna z marionetek która pociąga cała Banda…

  5. Oho, wataha poczuła krew. Trzeba rozszarpać i dobić ranne zwierzę, teraz łatwiej, bo nie może się skutecznie bronić. Z informacji w necie wynika, że pan Ś. przewodniczącym solidarności w MPWiK jest nie od wczoraj, jest nim przynajmniej od czterech kadencji (jak nie więcej). Na ostatnią został wybrany w Marcu lub Kwietniu bieżącego roku, a więc już po medialnych doniesieniach na temat w/w incydentu. Jak widać związkowcom nie przeszkadzało to w wyborze pana Ś. kolejny raz. Na pewno w czasie kiedy pan Ś. był przewodniczącym wielu pracownikom uratował tyłki i zrobił sporo dobrego, ale co tam to wszystko nie istotne i nie warto tego rozpamiętywać. Teraz trzeba go przykładnie zmieszać z g…em, jakie to POLSKIE … WSTYD !!! Żeby wszystko było jasne, nie pochwalam a wręcz potępiam takie zachowania, rękoczyny (zwłaszcza w miejscu pracy) to nie sposób na rozstrzyganie kwestii spornych. Natomiast ciosem poniżej pasa jest czepianie się dzieci pana Ś. Obwinianie dzieci za czyny popełnione przez ojca…..PARANOJA.

    • Za to co zrobił dobrego (o ile zrobił) dostawał pieniążki i to zapewne niemałe, a wyrok wydał sąd i chyba nie twierdzisz, że bezpodstawnie. Co do czepiania się jego dzieci to z tego co czytałem w komentarzu na innej stronie, to np. jego zięć został przyjęty gdy w Urzędzie Pracy nie było żadnego ogłoszenia o tym stanowisku. Gdzie tu transparentość? O reszcie rodziny zatrudnionej w MPWiK się nie wypowiadam, ale nie znam drugiego przypadku gdzie wszystkie dzieci wysoko postawionego pracownika znajdują zatrudnienie w tej samej firmie. Muszą być naprawdę wybitni…

    • A wiesz jak wyglądają takie wybory w MPWiK na przewodniczącego? Jak uchwalony jest statut? Wszystko pod przewodniczącego. Nikt by się nie czepiał jego dzieci jakby pracowały normalnie na stanowiskach odpowiadającym ich wykształceniu oraz doświadczeniu zawodowym. Przykład: Młodszy syn zostaje przyjęty po nocach z wykształceniem średnim i od razu lądując na stanowisku referenta transportu,a człowiek z problemami zdrowotnymi pełniący to stanowisko, ponad 20 lat zostaje zdegradowanym na kierowce, co lepsze nie zaliczył żadnej wpadki przez ten okres i sumienie ją wykonywał. Młody chłopak zostaje posadzony do biura bez wyższego wykształcenia ani doświadczenia. Potem ledwo licencjat obronił i już awans na stanowisko mistrza transportu. Nie ma innych działów w MPWiK tylko cała trójka na jednym dziale była? O córce i zięciu nawet nie wspomnę. Mógłbym opisać więcej ale w tak piękną pogodę lepiej wyjść na dwór. Tyle w temacie.

      • Jeżeli ma ktoś problem z wykształceniem jakie mamy to niech zapyta wprost a nie wypisuje brednie i kłamstwa na forum, któryś raz z kolei niech napisze z imienia i nazwiska a nie ukrywa się jak tchórz, tyczy się też to wszystkich, którzy mają coś do powiedzenia jeszcze w tej sprawie. Anna Miłek

      • Nie mam pojęcia jak wyglądają wybory przewodniczącego w MPWiK i nie orientuję się w pozostałych poruszanych przez ciebie kwestiach. Brałem pod uwagę czysto ludzki aspekt sprawy. Nie było też moim zamiarem bronienie kogokolwiek, tak się tylko zastanawiam czy pan Ś. byłby w stanie zmanipulować (czy też otumanić) wszystkich członków związku w tak skuteczny sposób, by przez kilka kadencji z rzędu wybierali go na przewodniczącego, nie zauważając jego wad ? Coś mi się wydaje, że tu raczej mogą wchodzić w grę jakieś rozgrywki personalne pomiędzy pracownikami zajmującymi (jak to się mówi) eksponowane stanowiska w firmie, lub wzajemna długotrwała antypatia. Co do zatrudniania członków własnej rodziny to jest to (choć tak nie powinno być) stała praktyka w instytucjach i firmach miejskich w większości Polskich miast i nie uwierzę, że jeśli ktoś z nas byłby na miejscu pana Ś. to nie usiłował by zatrudnić swoich dzieci, nawet jeśli ich wykształcenie nie do końca było zgodne z zajmowanym stanowiskiem. Nie oszukujmy się. Tak swoją drogą to podejrzewam, że gdyby przeanalizować kto w MPWiK jest zatrudniany, to znalazło by się dużo więcej takich przykładów gdzie matka lub ojciec postarali się o to by ich pociechy dostały pracę w tej firmie.

    • A co do tego wykształcenia pracowników w MPWiK to jest dużooo takich pracowników ktorzy posiadają nie pełene wykształcenie odpowiednie do stanowiska nie trzeba dużo szukać np: Kier. Działu Ekonomicznego ( który swoją drogą dawno powinien być na emeryturze…) cudem za pomocą Pana nie będe pisał kogo ha ha …. Kier. Działu Energetycznego bez wykształcenia technicznego który za nic ma pracowników.. wyzywa ich … robi z nich debili i chorych… ale w tej firmie jest duzo emerytów którzy boja się chodzic i jezdzic koło ZUS-u.. pobieraja emerytury i są zatrudnieni.. Blokując w ten sposób stanowiska dla młodych ludzi… Brak ręki Byłego Prezesa…

      • energetycznego powiadasz ???
        nooo jak się nabroiło a teraz robi się z siebie ofiarę 😛
        Wybacz trzeba brać na klatę co się zrobiło

  6. A co z nepotyzmem?

    Dlaczego do spółki miejskiej przyjęto tyle członków rodziny tego zwolnionego człowieka a nie ludzi z jakimikolwiek kompetencjami? Mógłbym wymienić wszystkich ale byście mi nie uwierzyli jaka to jest ogromna skala! Drugi co powinien stracić pracę to ten co przyjął wszystkich z rodziny Bogdana Ś. do MPWIKU

  7. Trochę to wszystko nie trzyma się kupy. W myśl zasady dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie. Jak można kogoś posądzić bez świadków. Wybory się zbliżają więc wokoło musi być pozorny porządek. Dyscyplinarke daje się odrazu, a nie czeka do końca.

    • Już raz miał zawiasy za podobny czyn. Dziwi że teraz po recydywie dostał jedyne śmieszne tysiąc złotych. Zwykły człowiek przy drugim razie poszedłby do ciupy. Ale widać ma plecy.

  8. Nie wiem czy się cieszyć czy smucić. Bo dalej 2 synów, 2 córki i szwagrowie pracują tam gdzie Boguś i mogą się mścić.

    A sam Boguś może odreagować niepowodzenia że tak zażartuję w karierze na biednej żonie!

  9. Tak to jest jak się innych broniło przez tyle lat a później ci sami wydali wyrok. W MPWiK źle się dzieje od dawna począwszy od “wierchuszki” skończywszy na zwykłych pracownikach,wolna amerykanka pozory pracy i czyste biurka to norma. Nadmiar pracowników umysłowych, którzy nic nie robią całymi dniami tylko knują kogo tu państwo jeszcze upierdol..
    Na kogo napisać donos i na kogo wydać wyrok taki jak zapadł dzisiaj. Przewodniczący padł ofiarą postępu i układów jakie panują w MPWiK i którymi zarządza banda emerytów.

    • Hahaha. Bronił to tylko swoich interesów. Padł ofiarą swojej słabości bo nie wytrzymał psychicznie faktu ze ktoś może miec inne zdanie niż on i umie je publicznie wyrazić. Myślał ze skoro psychicznie kogoś nie udało sie zastraszyć to uda się siłą fizyczną- i nagle psikus bo sie nie udało. Wyzywanie, zastraszanie, donosy, zwolnienia kończąc na pobociu- takich metod używał opisany “bohatera”. Czuł sie bezkarnie aż trafił na kamień. Ale kto mieczem wojuje to od miecza ginie. Skończyło sie El dorado. Tyle w temacie.

    • Ten wpis to wypisz wymaluj przewodniczącego .Każdy mówi o sobie czyli dzieci Pana Ś stwarzają tylko pozory że pracuje. I to by się zgadzało. Natomiast donosy to cały czas pisze p. Ś. O czym wszyscy wiedzą.

  10. Decyzja słuszna i jak najbardziej adekwatna do sytuacji. Pokazuje, że przestępca obojętnie kim jest, kto za nim stoi i jaką funkcję pełni, nie może liczyć na bezkarność. Brawo ! To dobrze rokuje na przyszłość, bo jeszce paru podobnych Bogdanowi Ś. w MPWiK zostało.

  11. Kto mieczem wojuje ten o miecza ginie. To powiedzenie pasuje do Pana Ś. Jeżeli chodzi o związek to na około 100 związkowców za opowiedziało się niedużo ponad 30. Jak widać to nie jest większość.

  12. panie Nędza po dwu latach od zdarzenia to może mu Pan naskoczyć. Teraz to zwolnić Pan może siebie albo jemu płacić odszkodowanie za zwolnienie wbrew k.p.

    • Sprostowanie takie:
      Wyrok 2 instancji Sądu zapadł 28.06.2018r.- co jest wyraźnie opisane w artykule – i zgodnie z KP prezes miał czas do jutra. Decyzję podjął dzisiaj tj.27.07.2018r. Tyle w temacie terminów zwolnień i odszkodowań.

    • No ! – nawet styropian z Arłamowa zniknął a byłby w sam raz do muzeum jako zabytek a jeszcze z adnotacją gdzie kto leżał i koło kogo ; O !

  13. Można tego Pana było nie zwalniać a zrobić mu etat boksera zakładowego i powołać w zakładzie sekcje bokserską no szkoda aby taki talent sie zmarnował -bo jak se przypominam Sport to zdrowie : O !

  14. Czas na emeryture juz dawno ale byla dobra fucha rak z kieszenie wyciagac nie trzeba prace mozna bylo zapewnic krewnym i znajomym krolika to sie siedzialo miejsce blokowalo i to jeszcze zle było trzeba było ludzi bić to trzeba miec we łbie nie pokolei

  15. Bo z tą “solidarnością” już tak jest. W dupie im się pomieszało. W każdej miejskiej spółce związki zawodowe to jedna wielka patologia.

Comments are closed.