Zdjęcie: Pixabay
Reklama

Leczenie w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie powoli wraca do normalności. W poniedziałek – po tygodniowej przerwie spowodowanej koronawirusem – otwarto tam klinikę hematologii.

W placówce, w której potwierdzono w sumie 14 przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2, od wtorku (16 czerwca) nie odnotowano nowych zachorowań. – Codziennie wykonujemy więcej testów niż tego wymaga sanepid. Tylko od czwartku wykonaliśmy ich 860. Wszystkie dały wynik ujemny – zapewnia Marek Wiater, dyrektor “jedynki”. 

W poniedziałek do pełnej działalności przywrócono klinikę hematologii, którą uznano za w pełni bezpieczną. W ubiegłą niedzielę (14 czerwca) zakażenie koronawirusem odnotowano u pracownika działającej przy niej stacji diagnostycznej. Osoby, które miały kontakt z zarażonym, w tym ordynator kliniki, trafiły na kwarantannę. 

Przypomnijmy, że pierwsze przypadki koronawirusa potwierdzono 9 czerwca u 3 lekarzy i pacjenta oddziału nefrologii. Następne, głównie bezobjawowe, dotyczyły personelu i pacjentów tego oddziału, a także sąsiadującej z nim stacji dializ.

Odział nefrologii pozostanie zamknięty przynajmniej do końca tygodnia. – Stacja nieprzerwanie dializuje zakontraktowanych pacjentów. Na przyjęcie nowych na razie nie możemy sobie pozwolić, ponieważ w szpitalu brakuje personelu – tłumacz Marek Wiater.

(cm)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: