Zdjęcie: Maciej Brzana / Rzeszów News
Reklama

Twarde lądowanie Wojciecha Buczaka i PiS. Drugiej tury wyborów na prezydenta Rzeszowa nie będzie. I to nie jedyna powyborcza gorzka pigułka, którą PiS będzie musiał prawdopodobnie przełknąć.

W poniedziałek rano na placu Wolności Wojciech Buczak pogratulował Tadeuszowi Ferencowi zwycięstwa w pierwszej turze niedzielnych wyborów na prezydenta Rzeszowa. – Szacunek. Wynik bardzo dobry – mówił Buczak o wyniku Ferenca. Buczak te słowa wypowiadał w otoczeniu kandydatów PiS do Rady Miasta.

Oficjalne wyniki wyborów nie są jeszcze znane, ale już wiadomo, że drugiej tury nie będzie. – To zaskakujące, bo w kampanii wyborczej [Tadeusza Ferenca] nie było tak naprawdę pomysłu na przyszłość – uważa Wojciech Buczak.

Tadeusz Ferenc już wie, że może świętować. – Wynik uważam za bardzo dobry. Dziękuję wszystkim tym, którzy brali udział w wyborach, a przede wszystkim tym, którzy głosowali na moją skromną osobę. Zobowiązuje mnie to do ciągłej i zdecydowanej pracy na rzecz naszych mieszkańców – mówił w poniedziałek w ratuszu Tadeusz Ferenc.

Podziękował także Wojciechowi Buczakowi za dżentelmeńską dyskusję podczas kampanii wyborczej. – Były czasem stwierdzenia kłamliwe, ale mu to po prostu wybaczam – mówi Ferenc.

PiS po dotkliwej przegranej liczy na to, że chociaż w 25-osobowej Radzie Miasta Rzeszowa uda mu się zdobyć większość. Tu jednak też może przyjść rozczarowanie. Choć oficjalnych wyników jeszcze nie ma, to pierwsze układanki wskazują, że PiS będzie miał 9 radnych – o jednego radnego mniej niże w poprzedniej kadencji. 

Na porażce PiS zyska prawdopodobnie proprezydencki Rozwój Rzeszowa – powiększy swój klub z 11 do 12 radnych. Swój wynik sprzed czterech lat (czterech radnych) powtórzy prawdopodobnie Platforma Obywatelska, która w tegorocznych wyborach startowała pod szyldem Koalicji Obywatelskiej. 

Rozwój Rzeszowa ponownie zawiąże koalicję z PO. 

Zdjęcie: Maciej Brzana / Rzeszów News

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama