Zdjęcie: Pixabay

Do 5 lat więzienia grozi 50-letniemu mężczyźnie, który na 18. urodzinach swojej córki w podleżajskim Chodaczowie odpalił replikę armaty. 3 osoby zostały ranne.

Do zdarzenia doszło w sobotę (24 września) wieczorem na prywatnej posesji. Jak wynika z ustaleń prokuratury, 50-letni ojciec 18-latki, która z przyjaciółmi świętowała urodziny, chciał zrobić niespodziankę uczestnikom imprezy – odpalił replikę armaty. 

Po odpaleniu lontu doszło do niespodziewanego wybuchu. Metalowe elementy rozerwanej lufy raniły uczestników imprezy: 17-latkę i dwóch mężczyzn w wieku 17 i 19 lat. Młodzi mężczyźni doznali ciężkich obrażeń ciała, obaj przebywają w szpitalu.

W poniedziałek (26 września) Prokuratura Rejonowa w Leżajsku przedstawiła ojcu 18-latki zarzuty nieumyślnego sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz nieumyślnego spowodowania ciężkich obrażeń ciała dwóch mężczyzn.

Jak poinformowała nas Katarzyna Leszczak, szefowa leżajskiej prokuratury, 50-letni mężczyzna przyznał się do winy, złożył obszerne wyjaśnienia, w których opisał przebieg sobotniego zdarzenia. Prokuratura, dla dobra śledztwa, nie ujawnia szczegółów. 

– Wobec podejrzanego zastosowaliśmy dozór policji, mężczyzna ma się stawiać w jednostce policji dwa razy w tygodniu. Ma on również zakaz opuszczania kraju i do piątku wpłacić 50 tys. zł poręczenia majątkowego – powiedziała prokurator Leszczak. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama