Zdjęcie: Policja.pl
Reklama

Pod Tarnowem zakończyła się „wycieczka” wypożyczonym autem dwóch nastolatków z Rzeszowa. Wynajęli KIA na znaleziony dowód osobisty i prawo jazdy.

Jak w czwartek poinformował nadkom. Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, cała historia zaczęła się 1 kwietnia. 16-latek w rejonie przystanku autobusowego znalazł portfel. Był w nim dowód osobisty, prawo jazdy i 35 zł. Nastolatek zabrał dokumenty i pieniądze, a portfel wyrzucił.

Wspólnie ze swoim o rok starszym kolegą wpadli na pomysł, że na podstawie dokumentów wypożyczą w Rzeszowie samochód i pojeżdżą po okolicy. Swój plan wcielili w życie dzień później. Na podstawie znalezionych dokumentów 16-latek wynajął KIA Ceed, wcześniej podrobił podpis osoby, na którą dowód osobisty był wystawiony.

Nastolatkowie wynajętymi samochodem zaczęli jeździć po okolicy. – Szybko znudziła im się jazda po Rzeszowie i postanowili autostradą pojechać do Krakowa – relacjonuje nadkom. Adam Szeląg. W tym czasie właściciel wypożyczalni zorientował się, że został wprowadzony w błąd i wypożyczył samochód osobie podszywającej się pod właściciela dowodu.

Właściciel wypożyczalni powiadomił policję. Okazało się, że auto wyposażone było w nadajnik GPS, dzięki czemu policjantom szybko udało się ustalić, gdzie jest KIA. Okazało się, że była pod Tarnowem. Rzeszowscy policjanci o pomoc poprosili swoich małopolskich kolegów w zatrzymaniu samochodu. W rejonie północnego węzła Tarnowa zatrzymali KIA. 

– Autem podróżowało troje nastolatków, 16-letni organizator wycieczki, jego 17-letni kolega i koleżanka. Wszyscy zostali zatrzymani. Podczas wyjaśniania tej sprawy okazało się, że nastolatka była jedynie pasażerką tego pojazdu – dodaje nadkom. Szeląg. 

KIA o wartości 60 tys. zł została już zwrócona właścicielowi wypożyczalni samochodów. Policja zapowiada, że sprawą 16-latka zajmie się sąd rodzinny, 17-latek odpowie jak osoba dorosła. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

8 KOMENTARZE

  1. Artykuł może i czyta się śmiesznie. Za to twój bełkot czyta się tragicznie. Słyszałeś o czymś takim jak interpunkcja? Kropka, przecinek?
    Jak zwykle, Polak widzi źdźbło w oku innego, a nie widzi belki we własnym.
    Zanim zaczniesz wyśmiewać i pouczać innych, wypadałoby samemu reprezentować jakiś poziom.

    P.S. Szacun za rozpoczęcie zdania z dużej litry. Przynajmniej to 😉

  2. Język polski leży i kwiczy u wielu osób. Nauczyciele przepychają dzieci, żeby pozbyć się problemu. W ten sposób trafił do mnie chłopak na korki z 7 klasy. 5*0 to dla niego 5 lub 1, a czytanie to prawdziwa porażka. W tym wieku chłopak po prostu dukał i czytał gorzej niż dzieci z 3 klasy. Ma również problemy ze wszystkimi przedmiotami w szkole oprócz wf-u. Tabliczka mnożenia całkowicie leży i kwiczy. A jak słyszę wypowiedzi osób pracujących w szkole, że lepiej przepuścić, niech ktoś wyżej się męczy to mnie trafia. Znam również przypadek, gdzie w szkole na wiosce jest mniej jak 10 osób i wszystkim pani od matematyki wystawiła ocenę niedostateczną. Jak rodzice zaczęli się burzyć to tydzień później już wszyscy mieli wpisane bardzo dobry.
    U mnie w szkole kilka lat temu było tak, że pani od matematyki zniechęciła całą klasę do matury rozszerzonej z jej przedmiotu. Stwierdziła, że będzie nas tak męczyć, że większość zrezygnuje, żeby jej wstydu nie przynosić. Na wstępne listy wpisało się ponad 20 osób z 34 z czego reszta chciała wpisać się na listy ostateczne. Planowo maturę rozszerzoną chciało pisać około 28 osób. Pani dała taki popis, że maturę rozszerzoną pisały tylko 4 osoby z klasy. I o czym to świadczy? No na pewno o tym, że tak świetnie uczą i należą się podwyżki …

  3. Śmiesznie się czyta te artykuły xD nauczycielom nie należą się żadne podwyżki bo chujowo uczą – jak widać na przykładzie ludzi zatrudnionych w RzN haha język polski leży i kwiczy a chyba nie tego się wymaga od “dziennikarzy”

  4. Pojechali autem na znaleziony dowód ? Składnia jak u przedszkolaka. Krótka lekcja podstaw polskiego – pojechali wypożyczonym na znaleziony dowód autem lub pojechali autem wypożyczonym na znaleziony dowód. Nie ma za co.

Comments are closed.