Reklama

Niesamowity filmik nakręcił w Rzeszowie Witold van Deurse. Nagrał, jak na quadzie skacze 30-letni Arkadiusz Turek.

Na tor motocrossowy Raptor Rzeszów na ul. Załęskiej w okolicach giełdy samochodowej obaj wybrali się we wtorkowy poranek.

– Chcieliśmy nagrać kilka ujęć, by promować uprawianie sportu motorowego w Rzeszowie. Klimat, jaki zastaliśmy podczas nagrywania, pozytywnie nas zaskoczył – mówi Witold van Deurse.

Była godz. 5:00 rano. Witold i Arkadiusz Turek z Rzeszowa, który jeździ na quadzie i uwielbia wyścigi, spodziewali się bajecznego słońca. Kiedy dojeżdżali, na torze było jeszcze ciemno. Na filmie pokazano piękno toru oraz scenerię, którą zazwyczaj każdy przesypia.

– Przygotowywaliśmy sprzęt w momencie wschodu słońca. Byliśmy ustawieni, a na torze zachwyciła nas mgła, która w tym słońcu po prostu odebrała nam mowę. Wiedzieliśmy, że na nagranie mamy mało czasu, bo słońce szybko wschodzi – opowiada Witold van Deurse.

Aby uchwycić klimat musieli się bardzo spieszyć. Mieli ok. godzinę na nagranie ewolucji, które wykonywane w pośpiechu są bardzo ryzykowne. Samo przenoszenie sprzętu pochłania bardzo dużo czasu, dlatego Witek i Arek wybrali tylko takie „hopy”, które są pod słońce.

Arek wytrzymał presję czasu i cały plan kręcenia ujęć udało się zrealizować.

– Nie było jeszcze takiego filmu z quadem w takiej scenerii. Chcieliśmy sprawdzić, czy warunki okażą się takie, jak sobie to wyobrażaliśmy. Mgła-niespodzianka była wisienką na torcie – podkreśla Witold van Deurse.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

1 KOMENTARZ

Comments are closed.