Spotkanie posła PiS z mieszkańcami ws. drogi i wieżowców na Nowym Mieście. Ratusz kłamie?

21
Reklama

Poseł Wojciech Buczak i radni PiS ujawnili, że ratusz już w 2017 roku zgodził się na budowę dwóch wieżowców na osiedlu Nowe Miasto. Decyzję uchylił Wojewódzki Sąd Administracyjny.

 

Ponad 200 osób pojawiło się w czwartkowy wieczór w Osiedlowym Domu Kultury na os. Nowe Miasto. Ściągnął ich poseł Wojciech Buczak, kandydat PiS na prezydenta Rzeszowa. Buczak postanowił się spotkać z mieszkańcami, by porozmawiać z nimi o budowie kilometrowej drogi, która ma przebiegać od ulicy Kozienia przez boisko sportowe, obok kościoła, szkół i Millenium Hall aż do al. Kopisto.

Temat budowy kontrowersyjnej drogi i wieżowców na Nowym Mieście pojawił się pod koniec lipca. Mieszkańcy przeciwko tym planom protestują. Ratusz zapewniał, że oprotestowana droga była jeszcze zaplanowana w latach 90. ubiegłego wieku, a o budowie wieżowców miejscy urzędnicy rzekomo nic nie wiedzą. W ostatnich dniach prezydent Tadeusz Ferenc zapewniał, że miasto drogi nie będzie budowało, jeżeli jest taki opór mieszkańców. 

Polityka na osiedlu 

Politycy PiS protesty ludzi skwapliwie wykorzystują do swoich działań. To też wyborcza taktyka PiS, by się „ogrzewać” przy tzw. „ludzkich tematach” i wyłapywać z mediów te, które dla ratusza są bardzo niewygodne i Tadeusza Ferenca stawiają do pionu.  

Podczas czwartkowego spotkania posłowi Wojciechowi Buczakowi towarzyszyli miejscy radni PiS: Marcin Fijołek, Jerzy Jęczmienionka, Waldemar Szumny, Grażyna Szarama i Grzegorz Koryl. Na sali był też szef sejmiku podkarpackiego Jerzy Cypryś (PiS) i radny miejski Rozwoju Rzeszowa Wiesław Buż.

Na początku Buczak mówił, że mieszkańcom osiedla należy się życie w godnych warunkach i rozumie ich potrzeby, bo sam także mieszka w bloku. To była aluzja do tego, że Tadeusz Ferenc mieszka w domu jednorodzinnym i nie ma pojęcia, jak się mieszka w blokowiskach.

Wojciech Buczak podkreślał też, że jest rodowitym rzeszowianinem, podobnie jak Ferenc, który lubi często w sytuacjach spornych wypominać radnym PiS Marcinowi Fijołkowi i Robertowi Kultysowi, że przyjechali do Rzeszowa z innych miast za pracą. Fijołek spod Tarnowa, Kultys z Radomia. 

Pozwolenie na wieżowce wydano

Buczak zaprezentował mieszkańcom dokumenty, które świadczą o tym, że miasto 1 sierpnia 2017 roku wydało warunki zabudowy na sttworzenie na Nowym Mieście dwóch 18-piętrowych wieżowców o maksymalnej wysokości 56,5 m. To miał być dowód na to, że ratusz w sprawie budowy bloków po prostu kłamie, twierdząc, że nie ma takich planów.  

Spółdzielnia Nowe Miasto decyzję ratusza zaskarżyła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Nic to jednak nie dało, więc sprawa trafiła do sądu. I tak 7 maja br. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił wydane wcześniej pozwolenie.

– W warunkach zabudowy czytamy, że przepisy są takie, że opinia mieszkańców nie ma znaczenia. Jeśli inwestor chce budować, to będzie to robił. Niemniej jednak, jestem przekonany, że sprzeciw mieszkańców spowoduje, że nie będzie trzeciej ruchliwej drogi na Nowym Mieście – mówił Wojciech Buczak.

– I kto tu wprowadzał mieszkańców w błąd? Dokumenty mówią same za siebie – wtórował Buczakowi Jerzy Jęczmienionka. Marcin Fiołek obiecywał z kolei, że temat budowy drogi na Nowym Mieście zostanie poruszony na sierpniowej sesji Rady Miasta Rzeszowa.

– Złożymy uchwałę o kierunkach działania dla prezydenta, aby tereny między ulicami Popiełuszki, Podwisłocze, Kopisto i Rejtana zostały objęte miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego z przeznaczeniem na parki  – zapowiedział Marcin Fijołek.

Mieszkańcy: To szatański pomysł

Mieszkańcy osiedla, aby mieć pewność, że ich głos w tej sprawie nie zostanie pominięty, zbierają podpisy pod petycją sprzeciwiającej się budowie drogi. Zebrali już ponad 2,5 tysiąca podpisów. 

– Jeśli powstanie droga przez środek fajnie zaprojektowanego osiedla, to zostanie zniszczona fantastyczna infrastruktura. To przestępstwo. To nie zmniejszy korków. W miejscu, gdzie jest ten „szatański pomysł”, potrzeba nam zrobienia kilkunastu ławek – mówił jeden z mieszkańców. – Przecięcie tego, co już mamy, na pół to przestępstwo i zbrodnia – dodawał.

– Kiedy byłem dzieckiem służyłem w naszym kościele do mszy, jako ministrant. Sam chodziłem do kościoła. Rodzice nie bali się mnie puścić samego, bo osiedle było bezpieczne. Po wybudowaniu tej drogi już tak nie będzie – mówił kolejny mieszkaniec.

Inni narzekali, że m.in. przy blokach przy ul. Świadka ruch już jest nie do wytrzymania i mieszkańcy nie wyobrażają sobie go jeszcze zwiększać. Jeszcze inni proponowali, aby w końcu powołać Radę Osiedla, która będzie dbała o interesy mieszkańców. Z sali było słychać pod adresem Tadeusza Ferenca okrzyki: „Precz z nim”, „Korupcja”, „Musimy wybrać nowego prezydenta”.

Już kiedyś taki radny był… 

Podczas spotkania „do tablicy” został wywołany proprezydencki radny Wiesław Buż. Już na samym początku Buż stwierdził, że temat budowy drogi na Nowym Mieście powraca zazwyczaj przed wyborami.

– Już był taki radny, który wszedł do Rady, dzięki protestom przeciw inwestycji, której nie było – mówił Wiesław Buż. Chodziło o Kazimierza Grenia, radnego w latach 2002-2006. 

– Poseł [Buczak – przyp. red.] oraz koledzy i koleżanki z PiS doskonale wiedzą o tym, że aby podjąć decyzję o budowie drogi trzeba ją najpierw zaplanować i wpisać pieniądze do budżetu i Wieloletniej Prognozy Finansowej, a co za tym idzie, inwestycja ta nie może dojść skutku, póki takich zapisów nie będzie – tłumaczył Wiesław Buż.

– Kto robi coś wbrew swoim mieszkańcom? – pytał Buż. Sala wówczas wybuchła śmiechem. – W miejscu planowanej drogi wykonano piękny plac zabaw wspólnymi siłami w ramach Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego. Kto sobie pozwoli na to, aby to niszczyć? – pytał dalej Buż.

O tym, że budowa drogi przecinająca Nowe Miasto nie jest wpisana do budżetu miasta jeszcze w środę w rozmowie z Rzeszów News mówił Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa. – Nie ma zapisanej takiej inwestycji drogowej – mówił. Warto dodać, że koszt budowy drogi oszacowano na 5 mln zł.

Ferenc: Wydamy pieniądze na coś innego

Z kolei w poniedziałek Tadeusz Ferenc ogłosił, że miasto nic nie zrobi bez zgody mieszkańców.

– Droga była planowana jeszcze w latach 90. Ona byłaby potrzebna oraz poprawiłaby komunikację na osiedlu – ludzie nie jeździliby samochodami bezpośrednio pod blokami, jak teraz. Póki co, nie ma jednak konkretnych planów. Jeśli ludzie nie będą chcieli, drogi nie będzie. Jest wiele innych inwestycji, na które możemy wydać te pieniądze – stwierdził Tadeusz Ferenc. 

Mieszkańcy, którzy byli na czwartkowym spotkaniu, „zagrozili”, że jak Ferenc nie dotrzyma swoich obietnic, to go „gołymi rękami uduszą”. W piątek 3 sierpnia zapewne będzie pod kolejnym ostrzałem, gdy sam późnym popołudniem spotka się z mieszkańcami Nowego Miasta.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

21 KOMENTARZE

  1. Wyborcy macie „przedsmak” co by było gdyby pan Buczak wygrał.
    Zarżnął by gospodarkę w jeden rok! U nas(mam już meldunek) nie ma fabryk i przemysłu za dużo. Jedyne co się jako tako kręci to budowlanka. Buczak robi identycznie to co robił prezydent Przemyśla Robert Choma. Też blokował rozwój i inwestycje deweloperom. Dziś Przemyśl mniejszy o ponad 10 000 tyś ludzi jak obejmował urząd. I pozamykane puste sklepy. Z Buczakiem będzie identycznie.

    • Co za porównanie Przemyśla do Rzeszowa,wszystkie była miasta wojewódzkie a było ich 49 straciły na tym że dokonano zmiany w samorządach.Wszystkie miasta wojewódzkie są wspierane nie tylko przez władze rządowe ale środki finansowe europejskie.Ale są gminy jak gm Trzebownisko czy gm. Kleszczów które maja dochody większe na 1 mieszkańca niż Kraków ,Lublin czy Warszawa.Rzeszów jest na 141 miejscu pod względem zaludnienia na km kw i na 21 miejscu w Polsce pod względem zadłużenia i pierwsze miasto 100 tyś które jest najbardziej zadłużone na Podkarpaciu.Tego wam propaganda ratuszowa nigdy nie powie na żadnym spotkaniu.Więcej jest informacji na stronach http://www.samorzad.pap.pl.

      • Byłbyś ze swoimi wyssanymi z palca zmyślonymi danymi równie wiarygodny podając np. link do portalu anonimowych alkoholików.
        Jak podajesz dane to podeprzyj je artykułem do nich a nie linkuj ogólnej strony portalu samorządowego, w którym jest wszystko prócz twoich zmyślonych gminnych fake newsów.

  2. Budynki na Nowym Mieście to stare bloki prlowskie które są już długo długo po terminie bezpiecznego użytkowania którzy zakładali sami projektanci. Warto pomału zastępować bloczyska nowymi budynkami.

    Wystarczy że jednemu odpadnie balkon albo puści na spawach ściana i wypadnie i trzeba będzie burzyć całość. Między tymi blokami już teraz powinno się budować coś co za chwile zostanie tam po rozbiórkach.

  3. Podkarpacie najbiedniejszy region Polski z najwyższym bezrobociem. Jeszcze region ciągnie Rzeszów.

    Fajną polityke chce uprawiać rzeszowsku pis. Nic nie budować bloków nie budować dróg nie budować aqapark zablokować obwodnice zablokować. Przez 3 miesiące przybyło miastu prawie 600 osób. Gdzie ci ludzie mają mieszkać? Takie inwestycje dają prace. Gdyby nie daj Boże Buczak wygrał wybory prezydenckie to Rzeszów stanie a ludzie jak w Kielcach Lublinie czy Przemyślu zacznie ubywać bo za pracą będą się wyprowadzac. Dlatego tak ważne w wyborach Buczaka Kultysa Fiołka i całą tą zbieranine wysłać na bezrobocie.

    • Jak cos piszesz to staraj sie pisac prawde (pierszy akapit, z reszta sie w miare zgadzam). Podkarpackie nie ma najwiekszego bezrobocia, najwieksze jest w warminsko-mazurskim, to raz. I zebys mi tu nie pisal ze jestem pisorem czy cos, to zapraszam na lekture rankingu wojewodztw gazeta wyborcza. Podkarpackie miejsce 7 (2017 rok) jezeli chodzi o potencjal innowacyjnosci. Zostawiamy w tyle wiekszosc wojewodztw. Jak to sie mowi, cudze chwalicie, swego nie znacie.
      Mieszkalem w kilku wojewodztwach w PL i naprawde nie wiem co wy ludzie myslicie ze w innych miastach maja. Bieda, pijanstwo, huliganstwo i pare ladnych dzielnic to tu czy tam. U nas chociaz spokojniej, a pare stow na reke sie mniej zarobi to swiat sie nie wali. Troche optymizmu. A Buczaka nie popieram bo nic dobrego nie wprowadzi do polityki miasta, narazie jedzie po stereotypach i odgrzewa stare tamaty. Ferenc tez szalu nie zrobi. Tak naprawde przydal by sie ktos mlody z fajnymi pomyslami dla mlodych ludzi. Ale to moze za pare lat…

      • Czas na zmiany w samorządach,dwie kadencje i wypad następny niech pokaże na co go stać i czy będzie służył mieszkańcom czy znajomym i deweloperom.Facet robotnik przemysłowy z WSK nagle po szkole obróbka skrawaniem staje się dyrektorem,prezesem a na koniec kadencji dostaje od byłego radnego tytuł ,,honorowego doctora,, z uczelni która dostaje liczne ulgi,działki i nieruchomości przez powołana od lat fundacje FROA.Zadłużyć miasto na ponad 700 mln zł to każdy może nie trzeba być doctorem honorowym.

        • Żeby jasiu dostać z Uni 80% pieniędzy na jakąkolwiek inwestycję trzeba mieć swoje pieniądze lub zadłużyć miasto. Oczywiście można nic nie budować ale wtedy te 80% kasy unijnej bierze inne miasto.

          Co do kompetencji i fachowości rządzenia przez pana Ferenca wkleję link który już raz tu się w komentarzach pojawił. Porównanie podobnych wielkościowo miast i to jak rządzą prezydenci Kielc i Rzeszowa, co mówi ekonomista o pracy pana Ferenca:

          https://www.youtube.com/watch?v=3zcKgJqxWnU

        • Dostaje liczne ulgi,działki i nieruchomości przez powołana od lat fundacje FROA.
          DOTYCZY KLERU, TO ONI DOSTAJA DRUNTY ZA SYMBOLICZNA ZŁOTÓWKĘ, NO I SAMOCHODY OD BEZDOMNYCH WARTE MILIONY.

    • No człowieku brednie wypisujesz -oczywiście budować ale z pomyslem i rozsadkiem patrz jak mądrzejsi od Ciebie do tematu zabierają np.w austrii czy szwajcari ; plany – modele,wizualizacje , kolorystyka elewacji, ustalają wysokości jak pada światło, jak pada cień czy na wschodzie ; feng-shui – to cała sztuka
      A wtedy człowiek wie że żyje chyba że ma być tylko niewolnikiem i szybko zdechnąć albo jeszcze szybciej samemu ze sobą skończyć ( bo codziennie w Polsce 15 osób popełnia samobojstwo)
      Nie sztuka nasrać blok przy bloku a ludzi jak króliki i ” pozamiatane” i ura – ura jaki sukces
      I właśnie taka idiotka z Wa -wy 40 lat temu projektowala to osiedle i nie przewidzieła wtedy tego wszystkiego a teraz mamy kwik i poprawinie jej nieudolności; O !

  4. a gdyby tak kościół wyburzyć i zrobić tam drogę od millenium do ul. Świadka ? po wyburzeniu sekciarskiego budynku wpatrzeć się w słowa mieszkańców i zrobić jak chcą osoby w wieku +500, czyli postawić ławki i zasadzić drzewka. Więcej miejsca, więcej zieleni i droga, która faktycznie by się przydała.

    • Włodarz miasta jest gotowy nawet meczet z 4 minaretami wybudować na Nowym Mieście aby tylko nadal wspierała go partia PO z Schetyną i Petru z .N.Przecież chyba bez zgody mieszkańców miasta i radnych miejskich podpisał deklaracje w Gdańsku razem z Adamowiczem i 9 innymi rezydentami miasta deklaracje o przyjmowaniu emigrantów i uchodzców.Komu to ma służyć i czy nie jest to działaniem na szkodę mieszkańców miast,bo pózniej gdzie mieszkają emigranci i uchodzcy ceny nieruchomości spadają bo ludzie boja się o własne życie.

  5. Zabawne, ten tekst jest rodem z Trybuny Ludu i Żołnierza Wolności z czasów stanu wojennego.
    Ale pani redaktor jeszcze wtedy nie było na świecie.
    Skąd pani to bierze?

  6. Jestem za pod warunkiem że zamkną drogę od asklepiosa do skrzyżowania z ul. Kozienia wtedy będę miał pod blokiem dojazd do parkingu a nie jednokierunkową Rejtana bo natężenie ruchu podobne, strach dziecko puścić samo. A tak swoją drogą,to co o tym wszystkim sądzi kierownictwo spółdzielni, jak zwykle milczy…

  7. Tow. Buż z SD kolega partyjny (były prezes GS Lubenia) niech lepiej idzie z przewodniczącym rady miasta robić zadymę i świecić świeczki pod Sąd Okręgowy.Dlaczego miasto forsuje na siłę inwestycje drogowe w tych miejscach które utrudniają ludziom życie a nie buduje dróg tam gdzie tego chcą mieszkańcy dzielnic gdzie budują się nowe domy.Może lepiej dokończyć już zaczęte inwestycje jak Wisłokostradę czy przebudowę dróg i przejazdu pod torami na u.Batorego,obwodnice od północy,czy udrążnić liczne liczne ślepe ulice co sprawi że ruch w centrum i na osiedlach się zmniejszy.Wydano chyba ponad 350 mln środków publicznych i europejskich na podobno inteligentny system sterowania ruchem, z tym że nadal duże tablice nic nie wskazują a ruch w mieście jest jeszcze bardziej utrudniony.Ekonomia władz chyba z czasów PRL gdzie zadłużano się bez rozmysłu byle pewnie coś ugrać przy inwestycjach jedynie dla siebie albo od znajomych kolegów inwestorów.Samorządy lokalne maja za dużą swobodę,brak jest kontroli społecznej w wydawaniu publicznych środków finansowych czy zleceniu inwestycji zbędnych i kosztownych które nie zawsze służą mieszkańcom jak spalarnia śmieci czy przebudowa ul. 3 maja czy Kościuszki.

    • Oczywiście – bo to Mieszkańcy mają decydować- Suweren a urzedniki razem z Samorządami mają to wykonywać i tego nie ma od 1945 i jest jak jest
      Dlatego należy gnać to całe towarzystwo i mu przypominać w dzień i w nocy – że tak ma tańczyć jak Suweren gra a jak nie to „Fora ze dwora ”
      Przyjdą nowi : O !

  8. Srednia wieku na tych spotkaniach to tak lekko 50+
    Nie mowie ze nie moga wyrazac swojego zdania, ale temat stary jak swiat, starsi nie chca zmian a mlodzi wrecz przeciwnie. Sluchac zdania wszystkich ludzi a nie tych co przychodza na spotkanie PIS-owskie.

Comments are closed.