Tragiczny finał awantury domowej. 40-letnia kobieta zginęła od ciosu nożem

11
Zdjęcie: Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie
Reklama

Dramat na ulicy Sobieskiego w Rzeszowie. 40-letnia kobieta została śmiertelnie ugodzona nożem. Podejrzewanym o zabójstwo jest jej konkubent. 

Informacje na ten temat potwierdziła nam Dominika Kopeć z podkarpackiej policji. Do tragedii doszło we wtorek po południu. Na miejscu zdarzenia pracuje policyjna ekipa dochodzeniowo-śledcza, a także prokurator. Powiadomiono również biegłego z zakresu medyny sądowej. 

– Około godz. 13:30 otrzymaliśmy z Centrum Powiadamiania Ratunkowego informacje, że w jednym z mieszkań przy ul. Sobieskiego podczas awantury mężczyzna ugodził nożem swoją partnerkę. Kobieta zmarła – mówi Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji. 

Policjanci zatrzymali 50-letniego mieszkańca Rzeszowa, który jest podejrzewany o zabójstwo konkubiny. Mężczyzna był trzeźwy. Ofiarą jest 40-letnia kobieta. – Na jej ciele stwierdzono dwie rany kłute – mówi Rzeszów News Renata Krut, szefowa Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

11 KOMENTARZE

  1. Dlaczego ogromna większość tragedii ‚domowych’ czy to maltretowania dzieci czy zabójstw żony pobić itp. dotyczy kunkubin konkubentów. Upadek rodziny? ..wiary? Atak lewaków na małżeństwa… Może czas się nawrócić Polsko.

    • Taaak maniek, na pewno menel w pijackim amoku na chłodno kalkuluje możliwe skutki swojej agresji po czym stwierdza, że: „Nie ma kary śmierci (…) W razie czego w więzieniu będzie miał jak w ośrodku wczasowym.”

      Może zamiast odwetowo zabijać w imię prawa, najpierw zacząć od wprowadzenia prohibicji alkoholowej i (tak jak w przypadku posiadania innych narkotyków) zamykać pijaków w więzieniach?
      3 lata za posiadanie, 5 handel, odpowiednio wyższe kary za znaczne ilości. Jesteś za?

      • RP wspiera budżet sprzedażą trucizny dla obywateli w postaci alkoholu, papierosów, paliwa, węgla i gazu, dymanych wędlin, mechanicznego oddzielania mięsa i tym po dobnych. Więc jak ma z tego podatki to żyje. Jeżeli trzeba uzdrowić społeczeństwo, to prosty sposób na alkoholików, pijanych kierowców, zatrucie społeczeństwa i smog – zakazać sprzedaży, importu oraz eksportu na terenie lub z terenu RP powyższych materiałów przetworzonych lub przesłanych. No i ciekawe który budżet wytrzyma, ile służby będą robić „bokami” bez wypłaty. Hipokryci, politycy, urzędnicy to jedna kasta. Kasa ma się zamknąć, więc jednocześnie permanentna kontrola obywatela, a potem akcyza, podatki, VAT i opłaty „paliwowe”. I jak chcesz jechać to płać 60% podatków w litrze chrzczonego paliwa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ